Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-includes/post-template.php on line 284
O wszystkim

Znowu wyruszyć w świat…

dodany przezKamil Timoszuk 9 lipca 2013 0 Komentarzy

„Ludzie dzielą się na takich, którzy o podróżach gadają i takich, którzy po prostu podróżują”. To stwierdzenie nie jest mojego autorstwa ale zdarzyło mi się już go użyć na łamach tego miejsca. Głównie dlatego, że śmiało się mogę pod nim podpisać ponieważ tak samo uważam. Ja ostatnio zdecydowanie osiadłem w jednym miejscu i dlatego chyba czas to zmienić.

Ostatnio dopadła mnie refleksja o której zarówno wspominałem już tutaj na blogu jak i także dzieliłem się z ludźmi w kilku rozmowach. A mianowicie taka, że w kilku ubiegłych latach bardzo nosiło mnie po Polsce i nie tylko, a w tym roku jakoś osiadłem na laurach. Nie jest to jednak w żadnym wypadku spowodowane tym, że mi się nie chce. Bardziej chyba wynika to ze zmian w stylu życia i przewartościowania swoich priorytetów na chwilę obecną. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal co jakiś czas gdzieś z tyłu głowy pojawia się taka prosta myśl – „trzeba się gdzieś ruszyć i pojechać”. Zawsze jednak pojawia się pytanie gdzie, po co oraz kiedy. O dziwo pytanie za co być może gdzieś także istnieje ale gdzieś na znacznie dalszym planie. Dlaczego? Ponieważ już jakiś czas temu zrozumiałem, że to nie zasobność portfela jest motywacją lub przeszkodą w wyruszeniu do każdego z miejsc. Tu niemal zawsze rozbija się o to czy ktoś tego naprawdę chce czy raczej tylko mu się wydaje, że chce. Bo jeśli jest to prawdziwe, to większość przeciwności można spokojnie pokonać o czym nie raz przekonywałem się na własnej skórze.

A dlaczego o tym piszę? Ponieważ w ostatnich dniach znalazłem chwilę aby obejrzeć relację z bardzo fajnej imprezy o nazwie Wachlarz organizowanej przez jednych z bardziej znanych blogerów w polskiej blogosferze czyli Podróżnickich. W dużym skrócie jest to cykl spotkań z ludźmi publikującymi czy to teksty, zdjęcia czy też materiały wideo z danej tematyki w internecie. Tym razem wybór padł na ludzi, którzy dzielą się swoimi spostrzeżeniami na temat właśnie podróży. Ale nie tylko takich typowych bowiem każdy z zaproszonych gości reprezentuje zupełnie inny styl podróżowania. W jednym spotkali się ludzi przemieszczający się po świecie autostopem, własnym busem, rowerem czy też w tak zwany „tani sposób”. Każdy z nich opowiada swoją historię w sporym skrócie, dzieli się swoimi doświadczeniami oraz odpowiada na różne pytania. To może tyle tytułem wstępu do tego materiału. Wiem, że jego długość czyli prawie 2 godziny może nie zachęcać do oglądania ale zapewniam, że warto poświęcić ten czas aby dowiedzieć się kilku ciekawych rzeczy.

A dlaczego tak w ogóle poruszam ten temat? Bo tak jak pisałem już wcześniej zauważyłem, że ostatnio dość mocno osiadłem w jednym miejscu i trochę zaczyna mi to przeszkadzać. Powyższy materiał jednak trochę dal mi do myślenia i przypomniał kilka w sumie podstawowych rzeczy takich jak na przykład to, że podróżnicy różnią się od ludzi siedzących w domach tylko tym, że ci pierwsi po prostu wstali z kanapy i gdzieś wyruszyli. To takie proste, prawda? Otóż jak najbardziej proste!

Dlatego też wiem, że jeszcze w tym roku chciałbym pojechać gdzieś dalej niż tylko na przykład do Warszawy. Od jakiegoś już czasu w planach jest Słowenia z racji odbywającego się w tym roku w tym kraju EuroBasketu. Po Polsce w 2009 i Litwie w 2011 byłaby to trzecia z rzędu największa koszykarska impreza w Europie odwiedzona przeze mnie osobiście. Zanim jednak to nastąpi lub nie (odpukać!) to zrodził się jeszcze jeden pomysł trochę zainspirowany przez powyższy materiał, trochę przez tę akcję, a trochę z mojej nowej miłości do roweru. Mianowicie chciałbym się nim wybrać gdzieś dalej niż tylko okolice Białegostoku. I nie wiem dlaczego ale moją pierwszą myślą było Polskie morze z naciskiem na Trójmiasto. Niecałe 400 kilometrów w jedną stronę jest to jak najbardziej realna odległość do przebycia w moim aktualnie stanie formy i zapału. Od paru dni zacząłem przeglądać strony internetowe, blogi oraz fora w poszukiwaniu jakichś podstawowych informacji jak ogarnąć taki wyjazd czysto logistycznie. Muszę sobie przygotować listę rzeczy niezbędnych do wyjazdu i zacząć chyba ją powoli kompletować. W sumie jest to pierwszy raz kiedy mówię/piszę o swoim pomyśle głośno i tak sobie myślę, że może znalazł by się jeszcze ktoś, kto by chciał się razem zabrać? Jeśli tak to niech ewentualny osobnik czy osobniczka da znać w komentarzach lub odezwie się do mnie na maila/Facebooka. Podobno w kupie raźniej 😉

Ewentualne wskazówki co do organizacji i przygotowań takiego wyjazdu czy także mile widziane. W końcu jestem kompletnym nowicjuszem w tym temacie, który na razie ma tylko/aż kupę chęci 🙂

I na koniec jeszcze zachęcam do śledzenia tego fanpage na Facebooku. Człowiek, który decyduje się na pokonanie takiej trasy jak ta, zasługuje na uwagę bez dwóch zdań.