fbpx
CrossFitO wszystkim

Znowu trafił swój na swego

dodany przezKamil Timoszuk 11 grudnia 2014 0 Komentarzy

Zwykło się czasem mówić, że nieszczęścia w naszym życiu lubią chodzić parami. Jak się jednak szczęśliwie okazuje, nie tylko nieszczęścia cierpią na tę przypadłość. Pozytywne rzeczy także nie lubią być zbyt mocno samotne i dzięki temu zdarza się czasem tak, że dobierają się one w pary. Ostatnio dostaję tego bardzo namacalne i niezbite dowody.

Kiedy zaczynałem pisać tego bloga praktycznie już półtorej roku temu, moją główną motywacją było to, żeby dzielić się z ludźmi swoimi przeżyciami i przemyśleniami na różne tematy. Po wielu latach pisania w ukryciu tylko dla siebie, chyba dorosłem do tego aby w końcu mówić bardziej otwarcie. W efekcie tego, z miesiąca na miesiąc, przybywało mi też różnych czytelników, o których dowiadywałem się często w najmniej spodziewanych okolicznościach. W połączeniu tego z moją być może niebyt wielką ale jednak wiedzą na temat wszelkich trendów internetowo-blogowych, w naturalny sposób powstał pomysł aby zrobić na blogu zakładkę Współpraca, która by ułatwiła każdemu chętnemu kontakt ze mną w celu zrobienia czegoś fajnego co obydwu stronom przyniosłoby jakieś korzyści i zwykłą frajdę.

Pomimo tego, że tworząc ją moja pierwszą myślą nie były aspekty finansowe, to paru czytelników wiedziało lepiej niż ja po co to robię. Nie omieszkali oni jednak powiadomić mnie o tym w kilku komentarzach tutaj na blogu lub w prywatnych mailach. Dzięki bardzo za wszelkie rady i opinie „życzliwi” ale póki co nie skorzystam 😉 Na szczęście jednak treść jaką przez te kilkanaście miesięcy (jak to szybko minęło…) tworzyłem, mówi o mnie znacznie więcej. W efekcie tego w ostatnim czasie mogłem was powiadomić o tym, że nawiązałem fajną współpracę z firmą Amarok Nutrition. Jej efekty będziecie mogli zobaczyć na blogu już niebawem. Tak się jednak złożyło, że Amarok zbyt długo nie pozostawał samotny jako partner mojego bloga. Jeśli ktoś śledzi mnie na Facebook lub Instagramie, ten od wtorku wie lub mógł się przynajmniej domyślać, że kolejną firmą jaka mnie doceniła i przede wszystkim zaufała jest ekipa Unbroken. Chłopaki dobrze wiedzą jak fajnie rozpocząć współpracę i dzięki temu od wtorku jestem szczęśliwym posiadaczem tego drobiazgu.

Reebok CrossFit Nano 4

Nowe buty treningowe Reebok CrossFit Nano 4.0 już są przeze mnie testowane, a więc za kilka dni możecie się spodziewać pierwszych wrażeń z użytkowania tego obuwia. Jednak moja współpraca z Unbroken nie ograniczy się zaledwie do testów nowych butów czy też ciuchów. Tak jak ustaliliśmy jednogłośnie, bardziej nam zależy na długofalowej współpracy, niż jednorazowym strzale. Oznacza to mniej więcej tyle, że w przyszłości możecie się spodziewać mojej kooperacji z Unbroken przy różnych projektach, które niekoniecznie będą związane tylko z CrossFitem. Jak udało nam się zgadać z głównodowodzącym w Unbroken Piotrem, mamy kilka innych wspólnych zainteresowań i spojrzeń na różne tematy. Dlatego też ja jestem z jednej strony spokojny o efekty naszych działań, a z drugiej podekscytowany możliwościami jakie może ona dać. O tym wszystkim jednak będę informował na bieżąco w późniejszym czasie.

Jednym też z moich głównych celów tej współpracy było to, abym nie tylko ja sam na niej skorzystał. Tak jak ludzie nie raz pomogli mi, tak nie widzę przeszkód abym ja pomógł komuś. Dlatego też, możecie się spodziewać za jakiś czas, że wy czyli czytelnicy mojego bloga będziecie także mieli okazję odczuć na własnej skórze oraz portfelu, pozytywne aspekty tej współpracy. Dziś natomiast zapraszam was do zapoznania się z nową, fajną ofertą jaką przygotował Unbroken Store przed nadchodzącymi świętami. Nawet jeśli sami nie będziecie chcieli sami skorzystać z tej okazji, to zawsze możecie podrzucić ją na przykład swemu Mikołajowi, aby go trochę odciążyć 😉

Post użytkownika UNBROKEN Store.

Tak więc jak widać, wszystko wskazuje na to, że ten rok będę kończył w bardzo pozytywnym nastroju i w towarzystwie dwóch fajnych partnerów. Jednak doskonale wiem, że to jest dla mnie tylko i wyłącznie motywacja do dawania z siebie jeszcze więcej i wyzwalania z siebie jeszcze więcej pozytywnej energii, która jest najwidoczniej zaraźliwa 🙂