fbpx
CrossFitO wszystkim

Zawody jak żadne inne

dodany przezKamil Timoszuk 28 lipca 2014 0 Komentarzy

Jeśli nie widziałeś zawodów CrossFit Games 2014 to znaczy, że nie wiesz co to CrossFit na poziomie czysto zawodowym. Takie stwierdzenie nasuwa się niemal samo, po tym co wydarzyło się minionej nocy oraz tym, co działo się przez ostatnie dni w odległej i słonecznej Kalifornii. A wydarzyło się tam praktycznie wszystko, co jest potrzebne aby nazwać tegoroczne zawody epickimi.

CrossFit Games jest to coroczna impreza, gdzie do leżącego na zachodnim wybrzeżu USA Carson, zjeżdża się cała śmietanka crossfiterów ze świata. Panowie, którzy swoimi sylwetkami w 99% przypadków przypominają pół bogów, a kobiety pół boginie, liczą na to, że po kilku dniach morderczych zmagań, to właśnie im przypadnie tytuł najbardziej wysportowanych ludzi na kuli ziemskiej. Jednak od takiego założenia, do jego realizacji jest tak długa droga, jak mało kto jest to w stanie sobie wyobrazić. Typowy amerykański system, który mówi o tym, że „drugie miejsce to pierwszy przegrany” sprawia, że nie ma mowy o odpuszczeniu choćby na chwilę danej rywalizacji, bo w ogólnym rozrachunku może to kosztować praktycznie wszystko.

CrossFit Games to jednak nie tylko indywidualne starcia herosów. To także rywalizacje zespołów oraz kilku kategorii masters, gdzie między sobą walczą ludzie w wieku od 40 do nawet 60 roku życia. I jeśli ktoś myśli, że właśnie te kategorie są nudne, to nawet nie wie jak bardzo się myli. Oglądanie na przykład kobiet w wieku własnych rodziców, a nawet starszych, którzy robią to samo, a nawet więcej niż my sami, może konkretnie zryć człowiekowi psychikę. Może to także uświadomić, że tylko od nas samych zależy to, jak będziemy wyglądać, czuć się i funkcjonować właśnie za jakieś 20-30 lat. A że możliwości są ogromne, to nie trzeba nikogo już przekonywać.

CrossFit Games 2014 1

Tegoroczne Gamesy były też dla mnie wyjątkowe z innego powodu. Z racji tego, że środowisko CrossFit w Białymstoku w ostatnim czasie urosło dość znacznie, była to szansa aby wykorzystać największą tego typu imprezę i spędzić przy niej fajnie czas. Dlatego też dzięki wspólnym staraniom w piątkowe popołudnie, które później przerodziło się w wieczór oraz noc, Gamesy oglądaliśmy w najlepszym możliwym do tego miejscu i najlepszych warunkach. Wielkie dzięki dla Łukasza za ekspresowe załatwienie sprzętu!

Games CF Box

Oglądanie rywalizacji boxie CF Podlasie, leżąc większość czasu na ziemi i co chwilę przekrzykując się z innymi oglądającymi dzięki wywoływanym emocjom, to był prawdziwy strzał w dziesiątkę. To także trzeba będzie koniecznie powtórzyć!

A o nie małą dawkę emocji jak zwykle postarał się niezawodny w tym temacie Dave Castro, który na okoliczność tej imprezy przygotował sobie fryzurę wywołującą u wielu uśmiech politowania 😉 Jednak zawodnikom do śmiechu nie było, kiedy raz za razem ogłaszał on kolejne treningi. Tym samym też wywoływał zdziwienie, a nawet niedowierzanie na twarzach kolejnych zawodników. Kiedy wszystkim wydawało się, że nie można wymyślić już nic nowego, to Dave wraz ze swą ekipą udowadniali wszystkim, że można.

CrossFit Games 2014 2

Jednym z bardziej kluczowych pytań, jakie zadawali sobie wszyscy przed startem imprezy było to, czy Rich Froning podoła presji i po raz 4 z rzędu sięgnie po tytuł najbardziej wysportowanego człowieka na świecie. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że jest to jak najbardziej możliwe. Jednak od planów do realizacji jest bardzo daleka droga, co pokazały już praktycznie pierwsze dni zawodów. Kiedy Rich Froning w 3 konkurencji polegającej na wiosłowaniu, skakaniu na skakance oraz bieganiu był cieniem samego siebie, wielu ludzi pewnie zaczęło wątpić w jego zwycięstwo. Ja sam zacząłem uważać, że jeśli Rich nie biega, to ja także mogę tego nie lubić 😉 Jednak widok, kiedy niemal umiera on podczas pokonywania kolejnych metrów był dla mnie nie małym szokiem. To samo miało też miejsce w konkurencji z pchania śmiesznych sanek, jakie przygotował Rogue specjalnie na te zawody. W obu przypadkach Rich nie był sobą. I po tych konkurencjach zajmował bardzo odległe jak na niego miejsce w ogólnej klasyfikacji punktowej. Wszystko jednak do czasu.

CrossFit Games 2014 3

U pań natomiast pod nieobecność Samanthy Briggs, która niemal z urzędu byłaby kandydatką do zwycięstwa, otworzyła się droga dla wielu innych dziewczyn do walki o prymat. Z tej szansy najbardziej skorzystała moja faworytka od samego początku czyli Kanadyjka Camille Leblanc-Bazinet. Dziewczyna, która pomimo posiadania wielu umiejętności jeszcze nigdy wcześniej nie miała okazji stanąć nawet na podium Gamesów, tym razem dzięki swojej postawie zgarnęła całą pulę w wielkim stylu. Na 13 konkurencji wygrała ona tylko jedną, ale w pozostałych 12 trzymała ona tak równy poziom, że rywalki praktycznie były pozbawione szans aby ją dogonić w ogólnej klasyfikacji. To jest cecha prawdziwych mistrzów. Za jej plecami odbywały się także dramaty, takie jak Kary Webb, która po 11 konkurencjach zajmowała 2 miejsce, ale kontuzja jakiej się nabawiła, wyeliminowała ją z dalszej walki. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co musiała sobie myśleć w takiej chwili. Wściekłość musiała ją pewnie rozsadzać od środka.

CrossFit Games 2014 4

Wracając jednak do rywalizacji panów, to tam przed niedzielnymi finałowymi zmaganiami, wszyscy liczyli na powtórkę sprzed roku, kiedy to Rich Froning przez całe zawody nie wygrał żadnej konkurencji, a w niedzielnych rywalizacjach poszedł jak po swoje. A że historia lubi się powtarzać… Po takich wyczynach poznaje się prawdziwych mistrzów. Dave Castro postarał się też aby finałowa rozgrywka była niemal uosobieniem przewodniego hasła CrossFitu, czyli aby zawsze być przygotowanym na wszystko. Między innymi dlatego wymyślono formułę, że zawodnicy o 13 konkurencji dowiadywali się jakieś 15 sekund przed jej rozpoczęciem. Zaskoczenie jakie malowało się na twarzach wielu osób było po prostu bezcenne. Trudność ostatniej z konkurencji sprawiała też, że jej transmisja w telewizji, stawała się automatycznie pierwszą w historii telewizyjną relacją z masowego mordu na ludziach. Podwójny benchmark czyli Double Grace to było idealne zakończenie całotygodniowych zmagań. Zobaczcie sami od 2 godziny i 36 minuty.

Rich w ostatnim swoim występie w CrossFit Games udowodnił, że nie ma na niego mocnych i tak naprawdę nigdy nie było. Gdyby nie jeden błąd podczas wspinaniu się na linę w finale w 2010 roku, to dziś mówilibyśmy nie o czwartym, a piątym jego zwycięstwie. Istnieje też duże prawdopodobieństwo, że na kolejnego tak utalentowanego zawodnika, który zdominuje rywalizację na kolejne lata poczekamy bardzo długo. Jednak tegoroczna rywalizacja pokazała też, że młodej krwi, która w kolejnych latach może konkretnie namieszać, wcale nie brakuje. Dlatego o przyszłość i widowiskowość Gamesów w kolejnych latach byłbym całkowicie spokojny. Zresztą zapewne wielki wódz Castro już się o to postara aby nudno nie było.

CrossFit Games 2014 5

Niestety wszystko co dobre szybko się kończy dlatego też i tydzień z Gamesami dobiegł końca. Teraz pozostaje oczekiwanie do kolejnych eliminacji Open i ponownego rozpoczęcia crossfitowego szaleństwa. Do tego też czasu być może poznamy odpowiedzi na kilka pytań jakie zrodziły się w trakcie tegorocznej rywalizacji. Najważniejszym z nich jest chyba to, co dalej z Richem? Czy po adopcji dziecka odda się całkowicie rodzinie i odpuści kompletnie kolejne Gamesy? Czy może jednak, jak większość spekuluje, wystartuje za rok ze swoim zespołem? Jeśli by tak się stało, to na pewno rywalizacja teamów bardzo zyskałaby na znaczeniu, a legenda Richa mogła by nabrać jeszcze na sile. Kilku innych największych zawodników także coś przebąkiwało o odejściu z Gamesów, ale oficjalne deklaracje jeszcze nie padły. Czyżby zawodowa liga NPFL jaka powstaje w USA, zaczęła swoją ekspansję i zaczęła przechwytywać kolejnych zawodników? Rok 2015 to będzie także czas powrotu Samanthy Briggs, której odpadnięcie było największą sensacją zawodów Regionals. Angielka na pewno wróci silniejsza, a to nie jest dobra informacja dla jej rywalek. Tak czy inaczej na pewno będzie ciekawie i pomimo zakończenia tegorocznej wielkiej imprezy, na specjalna nudę w świecie CrossFitu nie będziemy chyba mogli specjalnie narzekać w najbliższym czasie.