fbpx
CrossFitO wszystkim

Zachciało mi się zmiany obuwia

dodany przezKamil Timoszuk 11 lipca 2013 0 Komentarzy

Od kilku dni czuję się jak przysłowiowa „baba”. Siedzę przed komputerem i latam po stronach internetowych z ubraniami, a przede wszystkim z butami. Głównie dlatego, że moje stare obuwie odmawia mi posłuszeństwa i niemal już dopomina się o wymianę. Ja zresztą też czuję, że nadszedł ten czas.

Jednak po raz pierwszy w życiu do kupna butów zabieram się z zupełnie innej strony niż do tej pory. Wcześniej bywało tak jak na laika w tym temacie przystało. W większości przypadków wyglądał to tak, że wchodziłem do sklepu oglądałem pierwszą, drugą, piątą dziesiątą parę butów i w końcu decydowałem się na te, które najbardziej mi się podobały i te na które mnie było w danym momencie stać. Tym razem jednak mój prywatny system wybierania nowych butów uległ kompletnej zmianie. Głównie dlatego, że obuwie to ma mi służyć nie do codziennego chodzenia, a przede wszystkim do treningów. I tu zaczynają się schody ponieważ dobrze dobrane buty to jak się okazuje nie taka prosta sprawa.

Zacznę od tego, że w ostatnich latach większość sportowego obuwia jakie kupiłem było z firmy AND1 czyli stricte koszykarskiej. Jako, że w ostatnim czasie znacznie bliższy jest mi CrossFit to bardziej zacząłem zwracać na obuwie patrona tego sportu na świecie czyli Reeboka. Tego samego Reeboka, który swego czasu, dokładnie w latach 90-tych, był autorem najbardziej charakterystycznych butów w koszykarskim świecie. Co ciekawe owe buty w tym roku będą miały swoją reedycję.

Reebok Shaq

Teraz jednak szukam butów o zupełnie inny profilu i innych właściwościach. Gdy jednak po raz pierwszy w życiu zacząłem przyglądać się butom z tej strony mam, a właściwie miałem mały mętlik w głowie. Ilość różnego rodzaju obuwia, które według producenta ma same plusy i żadnego minusa jest zatrważająca. Jednak trzeba znaleźć jakiś sposób aby oddzielić buty godne uwagi od tych, które sobie po prostu odpuścić. Najprostszym sposobem w moim przypadku było zaczęcie od internetu i przejrzenie opinii na temat poszczególnych modeli. Później był wywiad środowiskowy wśród znajomych, którzy dużą część tych butów już testowali na samych siebie. I w taki oto sposób zawęziłem swój wybór do dwóch modeli – Reebok Fuel Extreme oraz Reebok CrossFit Nano 2.0 Kiedy jednak okazało się, że cena pomiędzy nimi jest nie tak wielka i mogę sobie w tej chwili pozwolić na taki koszt to mój wybór padł na ten drugi model.

Reebok CrossFit Nano 2.0

Nie spodziewałem się jednak, że wybór butów to dopiero początek drogi. Niestety Reebok w Polsce nie ma prowadzonej zbyt szerokiej dystrybucji i dostanie tych butów w odpowiednim rozmiarze, a nawet może jakbym zaszalał to i kolorze, graniczy trochę z cudem. Nawet Allegro nie jest w tym przypadku specjalnie pomocne. Na amerykańskim eBayu jest trochę lepiej ale też szału nie ma. I tak trafiłem na stronę producenta czyli samego Reeboka gdzie można bezpośrednio u niego kupić buty. Tu jednak znowu pojawiają się schody ponieważ Reebok owe buty wysyła do wielu krajów ale niestety nie do Polski. Jednak mam już kilka pomysłów jak to obejść. Wprawdzie będzie to i dłużej trwać i zapewne trochę więcej kosztować ale co tam – raz się żyje, a pierwsze tak świadomie kupione buty muszą swoje kosztować. Może dzięki temu zarówno bardziej je docenię oraz będę patrzył krytyczniejszym okiem recenzując je. Tak czy inaczej pomimo tego, że mamy XXI wiek to kupno nowych butów nie jest jak widać takie proste 😉