fbpx
CrossFitO wszystkim

Wszechwiedząca grupa CrossFit Polska

dodany przezKamil Timoszuk 12 października 2015 0 Komentarzy

Wiara w ludzi to jedna z tych cech, którą w dzisiejszym świecie można nazwać tak samo zaletą, jak i też wadą. Wszystko bowiem dlatego, że wiele osób stara się zrobić wiele aby udowodnić nam, że zupełnie nie warto tego robić. Co więcej, sporo z takich osób dobiera się w grupy, aby mieć jeszcze większa siłę rażenia czego przykładem jest samozwańcze zgromadzenie CrossFit Polska.

Facebook w swoim pierwotnym założeniu Marka Zuckenberga, miał być portalem łączącym ludzi na wielu różnych płaszczyznach. Ludzie mieli się dobierać według swojego pochodzenia, posiadanych zainteresowań czy też paru innych czynników. Niestety wraz z gigantycznym wzrostem popularności tego portalu, zaczął on skupiać wokół siebie tak duże masy osób, że naturalnym procesem okazał się być ten skupiający zarówno osoby pozytywnie nastawione do świata i ludzi, jak i też jednostki kompletnie aspołeczne. Ja odkąd zacząłem się interesować zjawiskiem zwanym CrossFit, jedną z najbardziej pociągających mnie rzeczy w tym wszystkim, było to zaplecze jakie się za nim kryło, a właściwie to w naszym kraju dopiero formowało czyli te tak zwane community. Oglądając na początku różnego rodzaju filmy zza wielkiej wody autorstwa CrossFit HQ, wydawało się, że takie relacje międzyludzkie jakie tam były pokazywane w zestawieniu z naszą polską mentalnością nie są możliwe. A jednak wraz z rozwojem sytuacji na polskiej scenie CrossFit, okazało się, że przy odrobinie szczęścia, możemy być choć przez chwilę „trochę amerykańscy”.

CrossFit Polska 1

W tym samym też czasie, przeglądając któregoś dnia Facebooka, moim oczom ukazała się grupa, która na tamten czas i na tamte realia wydawała być się prawdziwym wybawieniem. Tym bardziej, że zarówno wtedy, jak i też do dziś, nie powstał jeszcze ani jeden portal internetowy, który nie tylko oferowałby wszelkiego rodzaju treści na crossfitowe tematy, ale także skupiałby wokół siebie crossfitową społeczność z rodzimego podwórka. Zaglądając po raz pierwszy do tej grupy liczyłem, że będzie to moje stałe źródło wiadomości wszelakich z crossfitowego świata, wrzucanych przez innych pasjonatów tego sportu z Polski lub też naszych rodaków mieszkających w innych zakątkach świata. Można by powiedzieć, że potrzebowałem swoistego agregatora fajnych crossfitowych treści. Nie wiedziałem jeszcze wtedy jak bardzo się mylę… Początki jednak nie wskazywały na to, że po jakimś czasie będę tam właściwie już tylko gościem, mając nawet uprawnienia moderatora. Na to wszystko bowiem złożyło się sporo czynników, które jak kropla, która drąży skałę, tak mnie odpychały sukcesywnie od tego miejsca. Bowiem być może nie każdy już to pamięta, ale był taki fajny czas, kiedy w grupie CF Polska naprawdę można było się i czegoś dowiedzieć i nawet o tym porozmawiać. A jak to wygląda teraz?

Teraz największe internetowe skupisko ludzi będących w dużej mierze fanami CrossFitu, stało się prawdziwym śmietnikiem. To właśnie w tej grupie co chwila ktoś pyta o „najlepsze/jakiekolwiek boxy” w jego mieście, jakby wyszukiwarka Google nagle straciła swoją podstawową opcję wyszukiwania. To tutaj także po raz milionowy ktoś pyta o najlepsze rękawiczki do CF oraz o to czy można zrobić masę trenując CF. Oczywiście wiele osób traktuje tę grupę jako swoistą wersję portalu OLX czy innego tego typu, i wrzuca informacje o mniej lub bardziej trafionych szkoleniach, lub też usługach bliżej nikomu nieznanych trenerów. Do tego jeszcze można przebierać w ogłoszeniach kupna sprzedaży butów/koszulek i innych tego typu rzeczy, jakby nie było innej przeznaczonej tylko do tego grupy (A jest! Wystarczy poszukać!). Jakże też mógłbym zapomnieć o modzie zbierania lajków pod fotkami nieposprzątanych boxów! Przecież nie może być tak, że ktoś zostawi kettla po treningu i nie dowie się o tym cała Polska, no bo jak to tak?! Jednak, żeby nie było, to według mnie od czasu do czasu starają się tam również przebić materiały na swój sposób wartościowe czyli relacje tekstowe, foto lub wideo relacje z różnego rodzaju imprez. Do tego jeszcze czasami ludzie starają się przebić ze swoimi tekstami, które są raz lepsze, a raz gorsze, ale są przynajmniej autorskie, co w mojej opinii jest bardzo fajne. Czasami nawet niektórzy zgłaszają się też z innymi crossfitowym projektami, które poddają dobrowolnej ocenie środowiska. Ba, nawet informacja o otwarciu nowego afiliowanego boxa w jakimś mieście, w mojej opinii jest znacznie więcej warta, niż jakiekolwiek inne z wyżej wymienionych bzdurnych pytań. Jednak dlaczego tak się dzieje, że w grupie CrossFit Polska panuje po prostu burdel?

CrossFit Polska 3

Odpowiedź na tak postawione pytanie na pewno nie jest jednoznaczna. Jednak moich typów jest kilka, a najważniejszym z nich w mojej ocenie są ludzie. I żeby nie zaczynać od oceny innych, to zacznę od siebie. Mianowicie mam tu na myśli fakt, że moderowanie rozmów i wszelkich innych informacji w tej grupy jest znikome. Ja swego czasu, kiedy byłem moderatorem na jednym z największych for o koszykówce w tym kraju, to byłem niemal szkolony do pełnienia takiej funkcji. To właśnie wtedy też uświadomiono mi, że funkcja moderatora w internecie, to nie jest w danym miejscu funkcja uznaniowa, a pewne zobowiązanie. Zobowiązanie do pilnowania porządku, przestrzegania zasad i sprawiania aby moderowane miejsce było jak najbardziej przyjazne i przejrzyste dla wszystkich. Teraz natomiast już kilka razy zastanawiałem się czy aby na pewno dobrze pełnię tę funkcję i niemal za każdym razem odpowiedź była przecząca. Bo z jednej strony czasami, jak jeszcze zaglądam do tej grupy, a nie robię już tego regularnie, to mam ochotę niemal z miejsca wywalić większość materiałów i wiele osób z nimi powiązanych. Jednak z jakiegoś powodu tego nie robię… I tutaj też dochodzimy do drugiego głównego czynnika rozpierdolu, bo tak trzeba to nazwać po imieniu w CrossFit Polska, czyli reszty zwykłych użytkowników. Tych na chwilę obecną jest niemal już 10 tysięcy, a więc całkiem pokaźna liczba. Jednak ilu z tej chmary osób aktywnie uczestniczy w życiu tej grupy? 15? 20? 35? No dobra, 50 i raczej nie więcej. Co jednak w tym najgorsze, to wiele z tych osób pomyliło miejsce w internecie. Bowiem zarówno mnie jak i wiem też z prywatnych rozmów, że parę innych osób niektóre jednostki irytują niemal za każdym razem, kiedy zabiorą głos w danej sprawie. Przeważnie są to samozwańczy hejterzy CrossFitu jako takiego, którym nie pasuje niemal wszystko i zawsze. Ich misja polega na ty, aby tylko zabrać głos i zrobić ogólnie rzecz biorąc rozpierdol w grupie jak na typowego trolla przystało. Uwielbiam też te rozmowy, gdy ktoś argumentuje „swoją rację” stwierdzeniami w stylu „Nie znasz się, bo ja wiem lepiej i chuj!”. No ale cóż, widocznie ktoś nie ma ciekawszych rzeczy w życiu do roboty, a więc musi gdzieś tę zgromadzoną energię i swoje złote myśli wyładowywać. Poza tym także sama konstrukcja i funkcjonalność Facebooka, trochę przeszkadza w prowadzeniu jakichkolwiek dłuższych wymian zdań w grupach na tym portalu, ponieważ gdy ostatni skomentowany materiał wskakuje na samą górę strony, wiele fajnych materiałów bardzo szybko ginie w otchłani hejtu. Był nawet czas, kiedy pewien bloger mieszkający w Warszawie, chciał przekierować ruch z grupy na stare poczciwe forum, ale ta misja od początku była skazana na niepowodzenie.

Lata 90-te już dawno minęły…

CrossFit Polska 4

Czy jednak w tym nawale minusów ta grupa ma jakiekolwiek plusy? O dziwo w mojej opinii ma całe dwa, i to całkiem niezłe. Pierwszym z nich jest to, do czego była ta grupa stworzona czyli społeczność. Odkąd zacząłem podróżować po Polsce i odwiedzać kolejne boxy czy też kolejne crossfitowe imprezy w tym kraju, to z prywatnych rozmów dowiedziałem się, że pomimo tego całego syfu, wszelkie ruchy jakie zachodzą w tej grupie są mocno śledzone przez duże grono osób. Osób, które nie mają ochoty wdawać się w bzdurne dyskusje, ale podobnie jak ja na początku, szukają ciekawych materiałów, które ktoś tam udostępni. To też mi przy okazji osobiście uświadomiło, że nie powinienem mieć żadnych oporów, i tak jak każdy inny użytkownik tej grupy, publikować te materiały, które są skierowane do tego środowiska lub są o tym środowisku. Bo dlaczego by nie? Ja się tego o czy piszę nie wstydzę, a jeśli ktoś ma z tym problem (a doszły mnie słuchy, że są takie osoby), to wyjścia są tylko dwa. Bowiem albo niech albo napisze o tym mi wprost, albo niech się zajmie swoim życiem i swoją działalnością w internecie, bądź gdziekolwiek indziej. Innego wyjścia po prostu nie ma. Drugim zaś plusem tej grupy w dalszym ciągu jest fakt, że pomimo tego strumienia syfu, pojawiają się tam fajne perełki jeśli chodzi o materiały, tylko coraz trudniej je wyłuskać.

Jaka jest więc przyszłość przed tym miejscem w sieci? Dopóki nie powstanie inna konkurencyjna opcja, która będzie zrobiona z głową, mam tu na myśli przede wszystkim jakiś portal/serwis, to grupa CrossFit Polska nie będzie miała konkurencji. Bowiem liczba członków będzie tylko rosnąć, tak jak rośnie i zainteresowanie CrossFitem w naszym kraju, a przez to też wiele osób będzie chciało czerpać z niej jakieś wiadomości. To jednak czy ludzie zostaną tu na stałe, czy tylko zapiszą się i po krótkim czasie obserwacji zastanego stanu rzeczy nigdy więcej nie wrócą, to zależy od wszystkich obecnych członków z moderatorami na czele. Z drugiej strony czy warto się tak spinać? Przecież to tylko internet, a prawdziwy CrossFit i przede wszystkim prawdziwe życie dzieje się zupełnie gdzieś indziej…