fbpx
O wszystkim

Wesołych Magicznych Świąt!

dodany przezKamil Timoszuk 23 grudnia 2013 0 Komentarzy

Jak te miesiące szybko mijają. Nie tak dawno przecież były święta, a tu proszę szast prast i kolejnych 365 dni minęło bezpowrotnie. Jednak już jutro to wszystko nie będzie miało większego znaczenia. To właśnie jutro o tej porze niemal każdy z nas będzie siedział ze swoja rodziną i cieszył się Świętami Bożego Narodzenia.

Dlatego też ten tekst pojawia się dziś, a nie jutro kiedy nikomu raczej w głowie nie będzie oddawanie się serfowaniu po internecie. Zresztą ten tekst miał właściwie nie powstawać. Jednak w dniu dzisiejszym, jedna mała dziewczynka sprawiła, że musiałem o czymś napisać. O czymś o co jeszcze nie tak dawno temu bym się nie podejrzewał. Tym bardziej w takich okolicznościach przyrody jakie obecnie mamy. Zero śniegu, temperatura dodatnia, bliżej wszystkim do jeżdżenia na rowerach niż na sankach, a więc jak tu czuć święta w powietrzu? Jak się okazuje jednak można.

Wracając dziś z ostatnich przed świętami zakupów, wsiadłem sobie spokojnie do autobusu i zająłem swoje miejsce, bo miałem do przejechania wzdłuż niemal całe miasto. Wraz ze mną wsiadła też jakaś matka z dzieckiem, a dokładniej kilkuletnią, uśmiechniętą dziewczynką, która miała oczy wielkie jak pięciozłotówki. Gdy wszyscy już zajęli swoje miejsca, wspomniana dziewczynka najpierw chwilę rozmawiała o czymś ze swoją mamą. Jednak tym co przykuło nie tylko moją uwagę ale i wielu innych pasażerów to był jej śpiew. Wszystko za sprawą tego, że jak wynikło z rozmowy, w przedszkolu była nauka śpiewania kolęd. No i dziewczynka chciała się pochwalić swojej mamie czego się podczas tych zajęć nauczyła. Nie była jednak świadoma tego, że jej występu słuchał praktycznie cały autobus. Słuchał to jednak zbyt ogólne określenie na to co się stało w jednej chwili. Albowiem większość ludzi, słuchała i uśmiechała się, tak po prostu i bez żadnego przymusu. Wielu ludzi siedzących plecami do małej wokalistki, aż się odwróciło aby zobaczyć kto tak śpiewa. Nie ważne było to, że mała zapominała poszczególnych słów, sympatycznie sepleniła czy nie zawsze trzymała rytm. Jedna z pań jaka siedziała obok dziewczynki, kiedy wychodziła z autobusu na swoim przystanku uśmiechnęła się do małej, powiedziała że pięknie śpiewa i dała jej wyciągniętą ze swojej torby z zakupami tabliczkę czekolady. Jedynym słowem jakie przychodzi mi na myśl w tej chwili aby opisać ten moment to po prostu MAGIA. Prawdziwa magia Świąt Bożego Narodzenia.

I piszę to ja czyli osoba dla której święta przez ostatnie lata były niemal złem koniecznym. Te parę minut sprawiło, że autentycznie poczułem tego niemal dla mnie mitycznego ducha świąt. Dlatego też w tym miejscu i w tej chwili chciałbym życzyć wszystkim swoim, czytelnikom czy po prostu znajomym, aby w te nadchodzące dni poczuli nie raz i nie dwa takie momenty jakie właśnie ja dziś przeżyłem. Jeśli na dodatek będzie wam dane je dzielić ze swymi najbliższymi to śmiało będziecie mogli o sobie powiedzieć, że jesteście prawdziwymi szczęściarzami. Wesołych świąt!