Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-includes/post-template.php on line 284
O wszystkim

Trzeba kolekcjonować fajne wspomnienia…

dodany przezKamil Timoszuk 31 lipca 2013 7 komentarzy

…bo tylko one tak naprawdę nam zostaną. Jest to bardzo fajna zasada, która po wprowadzeniu w życie bardzo często sprawia, że choć przez chwilę dajemy sobie szansę na przeżycie czegoś nowego. Ja kilka razy takową szansę już sobie dałem, dzięki której coś przeżyłem, coś zobaczyłem i kogoś spotkałem. Ale jako, że apetyt rośnie w miarę jedzenia to zdecydowanie mam ochotę na więcej.

Tym więcej w najbliższym czasie ma być pomysł o którym już wcześniej tu wspominałem ale być może ktoś go przeoczył więc napisze o nim po raz drugi. Jeśli ktoś śledzi bloga od jakiegoś czasu ten pewnie wie, że w tym roku po 15 latach przerwy wróciłem do jazdy rowerem. Jak to stwierdziła kolokwialnie jedna z moich koleżanek, że „wróciłem jak popieprzony” co zdecydowanie odbieram jako komplement 😉 Głównie miała na myśli to, że jeżdżę sporo jak na kogoś kto tak długi czas o rowerze nawet nie chciał słyszeć. Jednak jak widać na załączonym obrazku ze mną w roli głównej ludzie się zmieniają nawet o 180 stopni, a co najlepsze dobrze się z tym faktem czują.

Ja się czuje do tego stopnia dobrze, że jak na razie mój nieoficjalny licznik kilometrów w postaci aplikacji Endomondo powoli zbliża się do 2 tysięcy kilometrów w tym sezonie. Niestety robiąc te kilometry w mieście lub nawet jego okolicach zaczyna być mi po prostu ciasno. Dlatego też wymyśliłem sobie, że chętnie bym się wybrał gdzieś dalej. Gdzieś gdzie jeszcze rowerem nie byłem, a chętnie bym się przejechał. I tak oto droga eliminacji i wybierania najbardziej optymalnego rozwiązania wybór padł na nasze polskie morze, a dokładniej rzecz biorąc Trójmiasto. Kiedy kilka osób dowiedziało się o tym pomyśle kwitowało to zwrotami typu wariactwo, pogięło Cię czy nie dasz rady. Każda ma prawo do swojej opinii, a ja mam prawo się z nimi nie zgadzać tak jak i z powyższymi.

Na szczęście jednak rozmawiałem i z ludźmi, którzy przyklasnęli mi, życzyli powodzenia, a nawet niektórzy zaoferowali ewentualna pomoc w organizacji. Póki co jeszcze z niej nie skorzystałem ale z góry dzięki. Faktem jest tez jednak to, że większość nawet życzliwych ludzi radziła mi abym wziął kogoś ze sobą. Po to żeby było raźniej, przyjemniej, a także i bezpieczniej. W szczególności dlatego, że to dopiero pierwsza moja taka wyprawa. I z tym faktem się zdecydowanie zgadzam. Jednak jak na razie moje poszukiwania nie idą tak jakbym sobie tego życzył. Dwie osoby, które były zainteresowane taką wyprawą niestety nie dostały urlopu więc musiały zrezygnować. Mi powoli kończą się pomysły kogo mógłbym jeszcze zapytać, a więc postanowiłem zrobić to za pomocą bloga.

Czy chciałby ktoś wybrać się na rowerową wycieczkę na trasie Białystok – Trójmiasto?

Jaki jest mój wstępny plan?

Wyprawa potrwała by około 7-8 dni. Termin wyjazdu z Białegostoku jest do ustalenia z daną osobą ponieważ ja jestem dość elastyczny jeśli chodzi o terminy więc mogę się w dużej mierze dostosować jeśli by była taka potrzeba. Wyjazd byłby najlepiej w jakiś poniedziałek. Planuję dziennie pokonywać 80-100km co jest spokojnie wynikiem do zrobienia. Co do noclegów opcje są dwie – albo namiot albo jakieś motele/hostele na trasie nad morze. Także do ustalenia. Planowany przyjazd do Trójmiasta w czwartek wieczorem lub w piątek, a następnie 2 dni nad morzem i powrót pociągiem do Białegostoku w niedzielę lub poniedziałek. Tak to wygląda w ogólnym zarysie.

Co zapewniam?

Przede wszystkim swoje towarzystwo 😉 Na pewno sporo wysiłku fizycznego, ale także fajną przygodę, dużo wspomnień, zwiedzanie Trójmiasta piechotą lub na rowerach (mam ochotę przejechać wzdłuż morza trochę kilometrów). Czy to dużo czy mało musicie sobie odpowiedzieć sami ale wydaje mi się, że jest to ciekawy pomysł na wakacyjna przygodę. Jeśli więc komuś mój pomysł przypadnie do gustu to niech odezwie się do mnie dzięki zakładce kontakt. Jeśli zaś sam nie będzie chciał wyruszyć ale i tak uzna za fajny pomysł to proszę wrzućcie to u siebie na tablicę na Facebooku czy nawet Twittera. Być może tym samym komuś zapewnicie fajną przygodę okraszona fajnymi wspomnieniami.