Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-includes/post-template.php on line 284
O wszystkim

Święta nie są dla każdego

dodany przezKamil Timoszuk 30 marca 2013 5 komentarzy

Już jutro rozpoczną się dwa dni, które szumnie nazywane są świętami. Jednak ten kto zna mnie już trochę czasu dobrze wie, że ja nie jestem entuzjastą tych dni w roku i znam kilka innych ciekawszych okresów. Tyczy się to zarówno świąt Bożego Narodzenia, jak i też jutrzejszych Wielkanocnych. Zresztą dzięki pogodzie można się już pogubić jakie święta kiedy mamy.

Tak na dobrą sprawę nie wiem dlaczego mi się tak porobiło ale już od wielu lat ta promowana wszędzie „magia świąt” do mnie jakoś nie trafia. Wszystkie tego typu okazje kojarzą mi się bardziej z przymusem. Stan ten tyczy się wielu czynnościom jakie towarzyszą właśnie tym dniom. No bo przecież jak to można, nie zaharować się na śmierć robiąc przymusowe sprzątanie całych mieszkań czy domów czy też spędzając całe dnie w kuchni. No bo jak można nie wydać fortuny w sklepach różnej maści robiąc zapasy jakby wojna szła, a nie zaledwie 2-dniowe święta. No bo przecież trzeba być też miłym i grzecznym dla ludzi zwanych rodziną, a za którymi we wszystkie inne dni roku mówiąc bardzo łagodnie nie przepadamy. Takie moje odczucia sprawiają, że od kilku już dobrych lat spędzam swoje święta na swój własny sposób i jest mi z tym bardzo dobrze.

Jutro tylko czeka mnie dość wczesna poranna pobudka aby przejechać przez niemal całe miasto na wielkanocne śniadanie. Zaś po powrocie do domu mam już w planach nadrobienie kilku zaległości filmowych w oczekiwaniu na wieczór. A wieczorem… 😉 A wieczorem spotkanie z ludźmi z którymi naprawdę chcę się spotkać, pogadać, pośmiać. Z ludźmi z którymi ja CHCĘ, a nie MUSZĘ się spotkać i zrobię to z przyjemnością. I tak uważam, że powinien wyglądać ten czas. Doskonale też rozumiem ludzi, którzy na wszelkie święta starają się wyjeżdżać na nawet krótkie ale jednak wakacje, do krajów gdzie o Bożym Narodzeniu czy Wielkanocy mało kto słyszał. Ja na pewno też kiedyś tak zrobię. Choćby po to, żeby sprawdzić jak to jest i czy spodoba mi się ta forma spędzania świąt. Mam dziwne wrażenie że tak.

Tak sobie myślałem dzisiaj czy składać komukolwiek życzenia wielkanocne. Częściowo ten problem rozwiązał się sam, ponieważ po skończonym treningu wszystkim znajomym z którymi się tam widziałem życzyłem wszystkiego dobrego. I były to jak najbardziej szczere słowa z mojej strony, a nie takie powiedziane „na odpierdol”. I tak sobie myślę, że tu także życzę każdemu kto tu trafi wraz ze zbliżającymi się świętami tylko jednej rzeczy. Mianowicie tego abyście te święta spędzili tak jak sobie tylko zechcecie, a nie tak jak ktoś na was wymusi lub też „jak wypada”. To wasze życie i wasz czas, więc możecie z nim zrobić cokolwiek zechcecie. Pamiętajcie o tym. Zawsze.