fbpx
Foto & VideoO wszystkim

Rowery przejmują miasto

dodany przezKamil Timoszuk 11 czerwca 2014 0 Komentarzy

Przynajmniej raz w miesiącu, Białystok jest opanowywany w dużym stopniu przez rowerzystów. Wszystko to za sprawą odbywającej się zawsze w ostatni piątek każdego miesiąca – Rowerowej Masie Krytycznej. Nie inaczej było i w maju, kiedy to zaliczyłem swoją drugą z rzędu tego typu imprezę.

Po pierwszym razie, który opisywałem pod TYM linkiem, moje wrażenia były na tyle pozytywne, że nie wahałem się co do tego, czy wziąć udział w takim evencie raz jeszcze. Jak zwykle w moim przypadku jedynym ograniczeniem, które mogło mnie przed tym powstrzymać był czas. Ten jednak się znalazł i można było ruszyć na rowerowe zwiedzanie miasta wraz z masą innych ludzi. Zbiórka jak zwykle odbyła się w centrum miasta pod Ratuszem.

Rowerowa Masa Krytyczna Maj 2014 1

Pomimo, że pogoda nie do końca dopisała to na szczęście nie padało i można było ruszyć przed siebie. Po raz kolejny panowie Policjanci spisali się na medal, umożliwiając przejazd setkom ludzi w niecodzienny sposób czyli ulicami.

Rowerowa Masa Krytyczna Maj 2014 2

To co mi się osobiście podobało podczas pierwszej mojej Masy tym razem trochę kulało. Mam tu na myśli prędkość jazdy. Zdecydowanie zdaję sobie sprawę, że Masa to nie wyścig ale momentami było straszliwie wolno. Znacznie wolniej niż miesiąc wcześniej. Na szczęście przemawia do mnie argument, że w tym całym zbiorowisku ludzi były tez osoby starsze lub też dzieci. Dlatego jestem w stanie zrozumieć taką sytuację.

Rowerowa Masa Krytyczna Maj 2014 3

Masa po raz kolejny wzbudzała wiele pozytywnych emocji u ludzi, którzy obserwowali ją z boku czyli z chodników czy nawet zza kierownicy samochodów. Czyżby rowerzyści i kierowcy nagle zaczęli rozumieć swoje potrzeby? Oby oby.

Rowerowa Masa Krytyczna Maj 2014 4

Na masie można też czasami zaobserwować, że rower to nie tylko typowe dwa kółka typu góral czy rower miejski. Dwukołowiec może pełnić funkcję choinki, sprzętu ciągnącego sprzęt grający czy też za spraw opon – małego czołgu 🙂

Rowerowa Masa Krytyczna Maj 2014 5

Mi udało się tym razem przez większą część trasy trzymać na czele stawki, głownie ze względu na to, że jadąc gdzieś w środku trzeba mieć niemal cały czas oczy dookoła głowy. Niestety nawet będąc w czubie swoistego peletonu, nie można było się ustrzec groźnych sytuacji. Niestety większość z nich powodowali mali ludzie w wieku 10-12 lat, którzy za wszelką cenę chcieli być z przodu, nie patrząc na konsekwencje tego jak jadą. Pomimo trzykrotnej groźnej sytuacji do miejsca docelowego dojechałem cały i zdrowy 🙂

Rowerowa Masa Krytyczna Maj 2014 6

Jeszcze tylko parę prostych i wiraży i cala ekipa docierała do celu.

Rowerowa Masa Krytyczna Maj 2014 7

Tym razem miejscem docelowym o dziwo nie było centrum miasta, a pewna łąka na osiedlu Bojary. To właśnie tam miał miejsce piknik, który był niejako uwieńczeniem tego fajnie spędzonego czasu.

Rowerowa Masa Krytyczna Maj 2014 8

Niestety nie dane mi było zostać tam dłużej, więc przebieg tego wieczora znam tylko z opowieści oraz upamiętniających ten fakt zdjęć, autorstwa Bartosza Czarnieckiego. Zresztą Bartosz, jest autorem wszystkich fotek użytych w moim dzisiejszym tekście. Jeśli ktoś chce zobaczyć je w całej swej okazałości, to niech zajrzy w TO miejsce. A tymczasem jeszcze kilka wybranych przeze mnie.

Rowerowa Masa Krytyczna Maj 2014 9

I w taki oto sposób minęła kolejna masa krytyczna. Pomimo swoich wad i niedociągnięć, to jestem zdecydowanym zwolennikiem tej inicjatywy w moim mieście. Tak jak pisałem już miesiąc wcześniej, tak i powtórzę to po raz kolejny – o ile czas będzie mi pozwalał to będę stałym uczestnikiem tego eventu. Do czego i was czytelnicy mocno zachęcam!