Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-includes/post-template.php on line 284

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-includes/post-template.php on line 284

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-includes/post-template.php on line 284

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-includes/post-template.php on line 284

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-includes/post-template.php on line 284
O wszystkim

Randki XXI wieku

dodany przezKamil Timoszuk 20 października 2014 0 Komentarzy

Spotykanie się ze sobą przeciwnych płci to temat stary jak świat, dosłownie. Przez setki lat, ludzie umawiali się ze sobą na spotkania, które później zostały nazwane randkami, na różne sposoby. Jednak chyba największą rewolucją w tym temacie przyniósł internet, który zmienił oblicze tego procederu w sposób znaczący. Czy to dobrze?

randka 2Jako, że dziś mamy poniedziałek czyli miejmy nadzieję, że spokojny początek tygodnia, to dziś będzie temat dość lekki, choć nie dla każdego. Temat do którego namówiła mnie jedna z koleżanek, która z jednej strony ściemnia mi, że lubi czytać moje wywody na różne tematy, a z drugiej zaś wie, że w temacie randek internetowych i wieloma rzeczami z tym związanych mam pewne doświadczenie. Jako, że się zgodziłem na to karkołomne zadanie, to teraz mam lekki problem jak ugryźć ten temat, bo był on już przerabiany przez wiele osób nie raz i nie dwa. Jednak tak sobie teraz siedzę i myślę, że wiele portali przeznaczonych do parowania ze sobą ludzi, prześciga się w wymyślaniu różnych sposobów aby uczynić ten proces jak najbardziej skutecznym. Tak na prawdę jednak bardzo często zapomina się właśnie, że to ludzie są na takich portalach najważniejsi. Ci jednak czasami sprawiają wrażenie, jakby chcieli aby ktoś po drugiej stronie komputera tracił wiarę w ludzkość i szansę w poznania kogoś po prostu normalnego.

Już na samym początku zaznaczę, że wszystkie moje przykłady po pierwsze są z życia wzięte (mojego lub moich znajomych) i większość z nich będzie dotyczyło płci pięknej. Jakby jakaś Pani miała zastrzeżenia lub obiekcje co do tego, to niech napisze później jakąś skargę w komentarzach lub gdziekolwiek indziej 😉 Ja jednak z facetami na takich portalach się nie zadawałem, a więc wiele o nich nie powiem. Przechodząc jednak do rzeczy to cały ten wywód trzeba zacząć od tego, że internet daje maksymalne pole manewru do kłamania, manipulowania i udawania pod każdym kątem. Oczywiście wszystkie te kłamstwa mają krótkie nogi, bo i tak koniec końców dochodzi do konfrontacji na której widać czarno na białym kto lubi ściemniać. A wiele z nas lubi, oj lubi 😉

randka 3Wszystko zaczyna się od zdjęć. Tu metod jest wiele zaczynając od wstawiania cudzych zdjęć, poprzez retuszowanie swoich i to tak do granic absurdu, aż po nie wstawianie żadnego. W tym jednak ostatnim przypadku niemal można mieć pewność, że jeśli jakaś delikwentka lub delikwent nie chce pokazać swojej facjaty, to niemal jest pewne, że jest ogólnie rzecz biorąc brzydka/brzydki. Taka jest prawda. Ja nigdy nie posuwałem się do czegoś takiego, choć dobrze wiem, że bliżej mi raczej do urody radiowej niż telewizyjnej 😉 Szkoda mi jednak czasu na to zabawy w takie dziwne podchody, bo nie ma się co obrażać, że WSZYSCY jesteśmy wzrokowcami. Czasem jednak przeglądając fotki na tego typu portalach zastanawiałem się co dana osoba kieruję, że wrzuca tam takie, a nie inne zdjęcie. W większości przypadków tło danej kompozycji biło na głowę wszystko łącznie z „główną aktorką”. W takiej mojej wyliczance królują fotki pań leżących na samochodach (często bardzo średniej marki), w brudnych jak cholera pokojach czy łazienkach, pod wpływem alkoholu czy też innych substancji nieznanego pochodzenia, wraz ze swymi małżonkami (chyba przeszłymi) w dniu ślubu, czy też tak ekstrawaganckie jak na przykład kobieta siedząca na krowie. WTF się pytam grzecznie. Co robił rozum kogoś takiego, kiedy w głowie zachodził proces selekcji – wrzucić czy nie wrzucić fotkę na portal?

Jeśli jednak przebrnęliśmy przez ten pierwszy etap selekcji i wybraliśmy kogoś z kim chce nam się pogadać, to tutaj do pomocy mamy rubrykę o mnie, która jest chyba na wszystkich stronach tego typu. Tam mamy do czynienia z kolejnymi kwiatkami wszelkiej maści, które rozszyfrowałem po latach, a dziś wam teraz opisuję w ramach ostrzeżenia. Bo wiele z nich to już na pierwszy rzut oka jest prawdziwe ostrzeżenie, tylko trzeba wiedzieć jak się z tym szyfrem obchodzić. Niektóre zagadki są bardzo proste, bo jak brać poważnie kogoś, kto każde zdanie pisze w TeN SpOsÓb? Inni starają się iść o krok dalej i zgrywać na przy kład poetów wklejając w to miejsce fragmenty wierszy, lub inne mądre cytaty. Pisząc mądre mam na myśli jakichś uznanych filozofów, a nie tekst w stylu „jestem jak/jaka jestem”, który jest niemal czerwona lampką i syreną alarmową w jednym, każącą uciekać jak najdalej. Bo jeśli ktoś nie wysilił się aby napisać parów słów o sobie,, to dlaczego ma mu się chcieć poznawać druga osobę? Czytając to teraz drogi czytelniku lub droga czytelniczko myślisz, że uogólniam? Nic z tych rzeczy – zdanie jest poparte dowodami i bolesnymi doświadczeniami 🙂

randka 1Na szczęście jednak i przez to można przebrnąć i natrafić na kogoś z kim zechcemy pogadać. Tu ponownie bardzo często trafiamy na mur, którego nijak nie da rady rozwalić. I tu chyba brylują w tym temacie zarówno panowie i panie, którzy bardzo często mają niewiele do powiedzenia na jakikolwiek temat. Jeśli tym bardziej ty starasz się rozwinąć jakąś konwersację, a z drugiej strony słyszysz tylko wiele mówiąca słowa „tak” lub „nie”, to zaczynasz się zastanawiać po jaką cholerę ten ktoś jest na tym portalu? Nie chodzi przecież o to, aby w kilku zdaniach oświecić i oczarować kogoś po drugiej stronie łączy internetowych, ale żeby przynajmniej nawiązać jakiś kontakt. Kontakt, z którego coś może będzie lub też nie. Czasem jednak można poczuć bezsilność. Na szczęście jednak to jest internet i jego magia polega na tym, że kolejnych potencjalnych rozmówców można znaleźć w parę chwil. Jak się jednak często można boleśnie przekonać internet to… tylko internet.

Idealnie to widać w chwili, gdy jakimś cudem udaje się z taką osobą umówić na spotkanie. Wtedy margines ściemniania spada drastycznie, co w przypadku wielu osób odbiera im wszelkie pole manewru bo w jednej chwili nagle musza stać się po prostu sobą. Ba, zapomniałem jednak dodać, że do takiego spotkania wcale nie musi dojść, ponieważ są przypadki, że niektóre osoby potrafią się umówić ale w dane miejsce i umówionej godzinie nie przyjść. Rzecz jasna nie informując o tym wcześniej. Ja kiedyś byłem na tyle bezczelny, że będąc wystawiony w taki właśnie sposób, czekałem ponad 2 godziny w danym miejscu, a cały ten czas poświęciłem na dzwonienie do tej osoby na numer, który podała. Myślę, że liczba moich telefonów tego dnia była raczej trzycyfrowa 😉 Wracając jednak do tych osób, które się zjawiły, to tu także jest kilka grup wartych opisania. Zacząłbym od typu „niemowa” czyli kogoś kto przez internet pisał ile wlezie, a gdy przyszło do spotkania w cztery oczy jakby to była inna osoba. I to nie jest kwestia tremy czy skromności, bo to moim zdaniem można czuć w pierwszej chwili ale jeśli się słyszy pierwsze, drugie, piąte czy dziesiąte pytania, a na każde odpowiada się jednym lub dwoma słowami to coś tu jest nie tak. Nie wiem tez czy coś takiego nie jest lepszego niż inne przeciwieństwo czyli słownictwo jak spod budki z piwem. I to jest chyba bardziej uderzające niż poprzedni typ. Niby dziewczyna ładna, na pozór sympatyczna, a jak otworzy buzię to… Ja też święty nie jestem i czasami jakąś kurwą rzucę, ale na takich spotkaniach uczyłem się głównie tego, że przekleństw można używać na przykład jako przecinków. Do tej wyliczanki dodałbym jeszcze typ pań co to swoim zachowaniem pokazują, że „wyżej srają niż dupę mają”. I na ten typ jestem uczulony dość mocno. Bo co innego znać swoją wartość i się z tym nie kryć, a co innego obnosić się z tym jakby każdy był od ciebie gorszy. O kilka klas społecznych przynajmniej.

randka 4Tak więc jak widać na załączonym obrazku miewałem różne przygody z tego typu portalami i randkowaniem dzięki nim. Czy wszystkie moje tego typu przygody kończyły się w taki sam sposób? Oczywiście nie, bo doskonale wiem, że w takich miejscach są też fajne osoby, które na pewno warto poznać. Sam znam kilka par, które poznały się w ten sposób i są ze sobą szczęśliwe. Jednak mam nieodparte wrażenie, że czasami są te osoby tak bardzo schowane w drugim czy nawet trzecim szeregu ludzi, za takimi o których pisałem powyżej, że człowiekowi odechciewa się wszelkich poszukiwań i eksploracji takich miejsc. Ja przynajmniej zaniechałem tego procederu i jakoś nie mam poczucia, że tracę przez to coś wartościowego. A każdemu kto jeszcze się do tej formy poznawania ludzi nie zniechęcił życzę dużo wytrwałości i szczęścia w poszukiwaniach 😉