fbpx
Foto & VideoSesje Zdjęciowe

Pozytywny obrót zdarzeń

dodany przezKamil Timoszuk 23 lipca 2020 0 Komentarzy

Lubię czasem udowodnić komuś, że mam rację. Szczególnie wtedy, kiedy jestem stuprocentowo przekonany że tę rację mam, a ktoś się upiera że jest inaczej. I nie robię tego aby mieć satysfakcję. Robię to głównie dlatego, aby pokazać komuś że do różnych spraw, można mieć różne podejście.

Z Moniką poznaliśmy się jak to zwykle bywa przez przypadek. Ona pełniła rolę hostessy na zawodach strongman w Białymstoku, a ja te zawody uwieczniałem na zdjęciach. Dzień po dostałem na Instagramie wiadomość z prośbą o przesłanie jej jednego z filmów jakie z tego dnia znalazły się na moim instastory, a który ona chciała by mieć w swoim prywatnym archiwum. A jak wiadomo, nie są to tanie rzeczy… 😉

Od słowa do słowa uzgodniliśmy, że filmy oczywiście do niej dotrą, a za jakiś czas umówimy się aby zrobić razem jakieś fajne zdjęcia. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że będzie to utrudnione z racji tego, że Monika na co dzień mieszka w Łodzi. Niby to tylko 300 kilometrów, ale jednak jakiś dystans jest. Z drugiej też strony lepsza była Łódź niż taka Australia, w której zdarzyło jej się trochę pomieszkać 🙂 Na całe szczęście Monia do Białegostoku zagląda regularnie więc wydawało się, że będzie już z górki. I nie myliłem się, wydawało mi się… 😉

Do naszych zdjęć zrobiliśmy chyba z trzy lub cztery podejścia, które zawsze nie wypalały z jakichś często niezależnych od nas przyczyn. A to dramatyczna pogoda, a to niezgodność terminów, a to jakiś popieprzony wirus, który zatrzymał na kilka miesięcy cały świat 🙂 No ale jak komuś zależy to zawsze znajdzie się sposób aby takie niedogodności obejść. No i udało się!

Miejscem naszych zdjęć okazała się jedna z bardziej klimatycznych miejscówek w jakie trafiłem w tym roku czyli szklarnia. Było to o tyle fajne miejsce, że w tamtym czasie nie było jeszcze wielu chętnych aby tam realizować jakieś pomysły. Teraz jak słyszałem już od kilku osób, czasami ustawiają się wręcz kolejki do tego by skorzystać z tej miejscówki. Pomogło to też o tyle, że Monika nie była do samego końca pewna tego czy uda nam się zrobić jakiś fajny materiał.

Moim zdaniem jej obawy były bezpodstawne z przynajmniej kilku powodów. Najważniejsze było jednak to, że i zebraliśmy fajny materiał i jej wrażenia po zdjęciach diametralnie się zmieniły. Sprawdźcie to!

O początku wiedziałem, że Monika sobie doskonale poradzi. I się nie pomyliłem 🙂 Oczywiście tradycyjnie jak większość kobiet, trzeba było trochę do tego ją przekonać ale sądząc po tym jaką recenzję zostawiła mi na fanpage to zdecydowanie warto było.

Brawa dla Moni za odwagę i podjęcie słusznej decyzji w temacie zdjęć. Oby w przyszłości więcej takich odważnych i otwartych kobiet trafiało przed mój obiektyw na mojej drodze 😉