Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-includes/post-template.php on line 284

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-includes/post-template.php on line 284

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-includes/post-template.php on line 284

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-includes/post-template.php on line 284

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-includes/post-template.php on line 284
Foto & VideoSesje Zdjęciowe

Poranna kawa smakuje lepiej

dodany przezKamil Timoszuk 29 marca 2021 0 Komentarzy

Ile czasu można na coś czekać? Ile czasu można poświęcić na ustalanie czegoś? Ile pracy można w coś włożyć? Coraz częściej przekonuję się, że w sumie nie ma dobrej odpowiedzi na tak postawione pytania. Tym bardziej jeśli zależy mi na końcowym efekcie.

Z Kingą poznaliśmy się wiele miesięcy temu. Zajęło nam jednak trochę czasu aby zgadać się w temacie tego, aby zrobić coś wspólnie razem. Wiadomo jak to jest, a to pandemia, a to obowiązki, a to jeszcze coś innego. Pani doktor, która na co dzień zajmuje się leczeniem ludzkich oczu, miała jednak na tyle dobry pomysł, że nie mogłem go pominąć. Jego realizacja na dobrym poziomie od strony fotograficznej, byłaby dla mnie prawdziwym wyzwaniem jakiego wcześniej się jeszcze nie podejmowałem. Z różnych powodów. Jednak do dnia dzisiejszego ten pomysł wisi na mojej liście „do zrobienia”. I jest on tam z realnym przekonaniem, że do jego realizacji autentycznie dojdzie. Na przekór wszystkiemu 😉

Zanim jednak tak się stanie, spotkaliśmy się z Kingą kilka tygodni temu, aby zobaczyć czy będziemy w stanie zrobić coś fajnego fotograficznie. W sumie to bardziej Kinga miała obawy czy to wyjdzie, bo ja byłem przekonany co do tego 🙂 Nie ona pierwsza miała obawy stając przed moim obiektywem. Nie u niej też pierwszej udało się te obawy pokonać w ciągu paru godzin w niedzielne przedpołudnie. W taki leniwy ale dobrze wykorzystany czas…

Tak więc jak widać na załączonych obrazkach, nasz pierwszy raz można zaliczyć do zdecydowanie udanych. Tym samym też istnieje szansa na to, że nasz pierwotny plan na wspólne działania fotograficzne dojdzie do skutku. Trzymajcie kciuki 😉