fbpx
Foto & VideoO wszystkimSesje Zdjęciowe

Pod górkę też może być fajnie

dodany przezKamil Timoszuk 7 maja 2020 0 Komentarzy

Nie lubimy kiedy coś nie idzie po naszej myśli. Oj nie lubimy. A przynajmniej ja nie lubię. Jednak im więcej takich sytuacji przerobi się w życiu, tym później każdą kolejną tego typu nieprzewidzianą akcję da się przerobić na swoją korzyść.

Im dłużej robię zdjęcia, tym coraz częściej łapię się na tym, że lubię mieć na sesji wiele rzeczy pod stosunkową kontrolą. Lubię być po prostu przygotowanym na różne okazje czy ewentualności. Jednak doskonale też wiem, że nikt nigdy nie jest się w stanie przygotować na wszystko, dosłownie wszystko. Tak się niestety nie da. Bo albo z jednej strony dopadnie cię na przykład złośliwość rzeczy martwych, albo polegniesz w starciu z naturą. I tak po części było podczas spotkania z Patrycją.

Patrycją, która na co dzień sprawia wrażenie twardo stąpającej po ziemi i wiedzącej czego chce kobiety. Energią wewnętrzną jaką posiada, można by obdzielić jeszcze parę innych osób, a jej samej wystarczyłoby to co zostało 🙂 Jednak nawet jej i moje dobre chęci czy starania, nie wystarczyły do tego, aby nasz dzień zdjęciowy poszedł tak jak pieczołowicie planowaliśmy. W trakcie niego mieliśmy zaliczyć dwie, a może nawet i trzy lokalizacje. Do tego zrealizować kilka zdjęciowych klimatów. A skończyło się na miejscu numer jeden. Dlaczego? Ponieważ wszystko przekreśliła burza jaka tego dnia przetoczyła się przez Białystok. Letnia burza w pełnym znaczeniu tego słowa, z ulewą, piorunami, wiatrem i resztą atrakcji.

Czy to był jednak powód do tego aby tego dnia nie zrobić nic? Nie darowałbym chyba sobie gdybym miał takie podejście tego popołudnia. Dlatego razem z Patrycją chwyciliśmy tego byka za rogi i po prostu dobrze i efektywnie spędziliśmy trochę czasu. Wtedy też jeszcze nie wiedziałem jak dużo będą znaczyć te zdjęcia dla Pati.

Jednak zanim oddam głos zainteresowanej zobaczcie co można zrobić w deszczowe wrześniowe popołudnie.

Teraz przyszedł jednak czas aby oddać głos samej zainteresowanej, której tych kilka zdań po sesji nie ukrywam, że mnie lekko zaskoczyło. Na szczęście pozytywnie 😉

Przyszedł taki moment w życiu… I myślę że przychodzi u każdego.. Zastanawiasz się nad samym sobą… Kim jesteś? Ile znaczysz? Co zrobiłeś lub ile jeszcze masz zamiar zrobić.. I cieszę się z całego serducha z tej współpracy, bo przyszła ona w najlepszym możliwym momencie.

Kiedy dojrzałam na tyle by pokochać samą siebie! Kiedy już pozbierałam się po tym jak życie przez ostatnie lata rzucało mi kłody pod nogi i raczej mnie nie oszczędzało! Zaczęłam dostrzegać, a dzięki tym zdjęciom dwa razy bardziej, że „Ej Pyśka, jesteś piękną fajną kobietką!”. I dla mnie osobiście nie chodzi tu o sam wygląd zewnętrzny, ale mój wewnętrzny, którego ludzie na co dzień nie widzą. Patrzę na te zdjęcia i widzę mądrą, fajną babkę, która dużo przeszła a mimo wszystko ma uśmiech na twarzy… Taką która zaczęła doceniać samą siebie. Z zaletami, ale przede wszystkim wadami, i po prostu jest silną kobietą świadomą swojej wartości.

I takim oto sposobem po raz kolejny okazały się dwie rzeczy. Pierwsza odnośnie samych zdjęć mówiąca o tym, że nie ma sytuacji w której nie można by zrobić czegoś dobrego. Drugim zaś wnioskiem jest to, że czasami warto coś doprowadzić do końca, Warto zrobić to choćby dlatego, że dla kogoś kto bierze w tym udział, może to być coś równie, lub nawet bardziej wartościowego.