fbpx
Foto & VideoO wszystkim

Piłkarskie uniesienia

dodany przezKamil Timoszuk 10 lipca 2015 0 Komentarzy

Jagiellonia Białystok to na Podlasiu coś więcej niż tylko typowy klub piłkarski. Popularna Jaga to sposób bycia, myślenia i zachowania czyli tak zwany stan umysłu. Bez względu na to czy jesteś małym dzieciakiem mówiącym na chleb „pep”, czy też osobą w średnim już wieku, jedno jest pewne – magia Jagiellonii na pewno Cię dopadnie!

Piłka nożna w Polsce ma wiele obliczy. Ma też wokół siebie zarówno zagorzałych zwolenników, jak i przeciwników. Nie ma co jednak spierać się z tym, że futbol (niestety nie amerykański) to prawdziwe zjawisko. Ja pomimo tego, że niemal od zawsze byłem blisko sportu wszelakiego, to z piłką było mi trochę nie po drodze. Oczywiście jak każdy młody człowiek szukałem przez pewien czas swojej „zajawki”, która będzie dawać mi regularnie, najlepszy i o dziwo legalny narkotyk jaki może zażywać człowiek czyli emocje. I przez pewien czas podejmowałem próby aby moim numerem jeden była właśnie piłka nożna. Teraz, patrząc na to z perspektywy czasu, widzę jednak, że robiłem to wtedy bardziej dla towarzystwa znajomych i chęci przynależności do jakiejś grupy, a nie dlatego, że mnie futbol autentycznie kręcił. Zresztą polscy piłkarze swoimi boiskowymi popisami, nie dawali zbyt wielu powodów, aby tląca się u mnie pasja, wybuchła wielkim płomieniem.

Jagiellonia Kruoja 1

Jagiellonia Kruoja 2

Jagiellonia Kruoja 3

Jednak rodząc się na Podlasiu i mieszkając tu praktycznie 30 lat, nie sposób jest przechodzić obojętnie obok zjawiska sygnowanego popularną J-otką. Tym bardziej, że odkąd pamiętam, uważam się za lokalnego patriotę. Z taką też myślą przewodnią miałem okazje być na kilku meczach Jagiellonii w Białymstoku na stadionach przy ulicy Jurowieckiej oraz Słonecznej ale w tej starej wersji przed remontem. Tak się też fajnie złożyło, że byłem także w Bydgoszczy Kiedy Jaga zdobywała swój jak na razie chyba największy sukces czyli wygrywała Puchar Polski w 2010 roku. Kiedy jednak ogłoszono, że w Białymstoku powstanie nowy stadion, to obiecałem sobie, że obiekt przy ulicy Słonecznej odwiedzę dopiero, gdy zakończy się jego budowa w 100%. Moja i nie tylko moja rzecz jasna cierpliwość, została przez firmy budujące wystawiona na sporą próbę, przez to jakie komedie działy się w trakcie tej budowy. Na szczęście od pewnego czasu obiekt już stoi i według wszelkich doniesień ma się dobrze.

Jagiellonia Kruoja 4
Autorem jak zwykle znakomitych fotek jest Grzegorz Chuczun!

Tym samym też było to chyba tylko kwestią czasu, abym wybrał się na mecz. I tak się szczęśliwie złożyło, że moim pierwszym meczem na nowym stadionie był mecz wyjątkowy i to pod kilkoma względami. Po pierwsze udałem się na niego ze swym ojcem, który na stałe mieszka w USA, chrzestnym, a także braćmi. Innymi słowy, tego wieczoru stężenie Timoszuków na metr kwadratowy przy ulicy Słonecznej w Białymstoku, przekroczyło wszelkie możliwe normy 😉 Poza tym pod kątem sportowym mecz miał być wyjątkowy, ponieważ Jagiellonia Białystok, po zwycięstwie tydzień wcześniej z litewskim FK Kruoja 0:1, stanęła przed historyczną szansą wywalczenia awansu do kolejnej rundy europejskich pucharów. Aby to jednak zrobić, trzeba było zagrać znacznie lepiej niż przed siedmioma dniami. Mało kto się przed meczem spodziewał, że na stadionie przy słonecznej tego wieczora odbędzie się prawdziwy piłkarski Gang Bang!

Jagiellonia Kruoja 5

Jagiellonia Kruoja 6

Pierwsze zaskoczenie tego wieczora przyszło jednak w jeszcze przed tym, zanim weszliśmy na stadion. To było dość mocno utrudnione z racji srogiej kolejki, jaka się ustawiła przed jednym z wejść.

Jagiellonia Kruoja 7

Co ciekawe, tym faktem byłem zaskoczony nie tylko ja, ale także i stali bywalcy Stadionu Miejskiego, którzy gadali między sobą w kolejce. Ta jednak, szła na tyle sprawnie, że nie weszliśmy na trybuny na początku drugiej połowy, a tuż po rozpoczęciu 90 minut. Wystarczyło to jednak do tego, aby nie załapać się na zobaczenie pierwszego gola, który padł w ekspresowym tempie. Niestety przyczyniło się też do tego pewne „rozwiązanie architektoniczne” na stadionie, w postaci metalowej bramy, którą ktoś postanowił zamknąć na czas meczu (BRAWO!). Polacy to jednak zmyślne bestie i bardzo szybko omijali tę przeszkodę przechodząc po prostu trybunami, ku niezadowoleniu siedzących już tam osób, co jestem w stanie zrozumieć. No ale cóż, takie życie, a nikomu korona z głowy nie spadnie jak przepuści kilka osób przez przejście.

Jagiellonia Kruoja 8

Pierwszą przegapioną bramkę bardzo szybko zrekompensował chwilę później drugi gol, strzelony przez Patryka Świderskiego. Nie ma co ukrywać, że piękny precyzyjny, mierzony strzał z woleja, który zatrzepotał w siatce, zasługiwał na miano bramki „stadiony świata”. Aż przez chwile zacząłem współczuć ludziom, którzy nie mogą tego zobaczyć 😉 Wszystko z racji tego, że żadna z polskich stacji telewizyjnych nie zdecydowała się na transmisję tego meczu – SHAME ON YOU! Na szczęście już dziś każdy może zobaczyć wszystkie gole strzelone tego wieczora pod TYM linkiem. A tych padło aż 8!

Jagiellonia Kruoja 9

Ja jadąc na mecz, i przypominając sobie wiele blamaży polskich piłkarskich ekip w europejskich rozgrywkach, wcale nie byłem pewny pozytywnego wyniku. Oglądając jednak grę Jagi, myślę że każdy kibic, który znalazł się na stadionie w ten czwartkowy wieczór, z każdą kolejną chwilą mógł być coraz to bardziej spokojny. Zarówno gra w ataku, jak i obronie nie wymagała tym razem wielu poprawek i wszystko chodziło jak w dobrym szwajcarskim zegarku. Kibice natomiast mogli zając się fajnym dopingiem, przerywanym co parę chwil radością po kolejnych strzelonych golach przez miejscowych piłkarzy. Ja natomiast uśmiechałem się sam do siebie z powodu tego, że zaliczyłem swój stadionowy debiut w chyba najlepszym możliwym momencie 🙂

Jagiellonia Kruoja 10

Jagiellonia Kruoja 11

Jagiellonia Kruoja 12

Jagiellonia Kruoja 14

Po raz kolejny potwierdziło się także to, że każdy sport, nawet taki za którym się specjalnie nie przepada, oglądany na żywo budzi jakieś emocje. A właśnie tego oczekiwałbym chyba od każdego sportowego widowiska. Co więcej, idąc za ciosem w dniu dzisiejszym skorzystałem z tego, że wyrabiając sobie kartę kibica, nie muszę już stać w kolejkach i spokojnie mogę sobie kupić ewentualny bilet na kolejne spotkanie przez internet. Takim też sposobem nabyłem już bilet na spotkanie za tydzień z Omonią Nikozja. Mecz, który mam wrażenie, że może być zupełnie inny niż ten z Litwinami. Zarówno sportowa klasa przeciwnika, jak i to, że z Cypru na pewno przyleci trochę kibiców, to sprawi, że atmosfera i temperatura widowiska może pójść jeszcze wyżej. A ja chętnie przekonam się o tym na żywo 🙂

Jagiellonia Kruoja 15

Podsumowując jednak swój debiut na Słonecznej to cieszę się, że mam go już za sobą. Teraz pójdzie już z górki 😉 Dla uspokojenia jednak ciekawości zapewne kilku osób odpowiadam zawczasu – fanem futbolu na pewno nie zostanę, na ligowe mecze się póki co nie wybieram, a Jadze jako białostockiej inicjatywie życzę jak najlepiej. Zawsze to fajniej jest spotkać się ze znajomymi lub rodziną w takiej atmosferze. A jeśli ty czytelniku lub czytelniczko jeszcze nigdy nie zawitałeś na Słoneczną w Białymstoku, to zrób to w najbliższym czasie. Być może poznasz i poczujesz swój sposób na spędzanie wolnego czasu.