fbpx
Foto & VideoO wszystkimSesje Zdjęciowe

Nowe życie Towarowej

dodany przezKamil Timoszuk 9 sierpnia 2020 0 Komentarzy

Kiedyś było inaczej…” czy też „Wtedy to były czasy…” to jedne z tych określeń, które w momencie ich wypowiadania utwierdzają cię, że kilka lat już przeżyłeś. Czy aby jednak na pewno staż na świecie uprawnia cię do tego z urzędu, aby twierdzić że teraz jest gorzej?

Ja co do takiego patrzenia na sprawę nie jestem do końca przekonany. I to pomimo tego, że zdarza mi się złapać samego siebie na tym, że nawet jeśli tego nie mówię, to i tak podświadomie myślę, że kiedyś w jakimś aspekcie autentycznie było fajniej. Ludzki mózg jednak tak już działa, że bardzo łatwo gloryfikuje przeszłość. Bardzo łatwo też wypiera wszystkie niefajne rzeczy jakie wtedy także się działy, a pamięta jedynie te lepsze.

Ostatnio uświadomił mi to mój znajomy Kuba Jakubiec, który na swojego Facebooka wrzucił taki trochę nostalgiczny post ze zdjęciami obrazującymi boisko do kosza. Jednak nie było to zwykłe boisko…

Dla niewtajemniczonych muszę wyjaśnić, że to co widzicie powyżej jest to boisko do kosza na ulicy Towarowej w Białymstoku. Miejsce dla wielu ludzi niemal kultowe. To tam wiele już lat temu, ludzie łapali bakcyla basketu i go solidnie pielęgnowali. Ten asfalt był świadkiem już nie jednego epickiego mecu czy też spektakularnej porażki. Ta swoista klatka widziała też ludzi, którzy będąc na kompletnie różnym poziomie sportowym rywalizowali ze sobą bark w bark, czerpiąc z tego czystą frajdę. Zresztą idealnie to można zobaczyć i poczuć czytając komentarze pod postem Kuby. Wspomnienia ludzi, którzy spędzili tam dziesiątki czy nawet setki godzin.

Dla mnie osobiście to boisko też na swój sposób jest owiane legendą. Sam na nim grałem za dzieciaka zaledwie kilkukrotnie. Głównie dlatego, że jest ono położone w innej części miasta niż mieszkałem, a za małolata był to spory problem. Teraz jednak czytając post Kuby coś mnie jakby trafiło.

Najprawdopodobniej był to pomysł powrotu w to miejsce i wykorzystania jego potencjału. I to w dziedzinie którą zajmuję się w tej chwili. Bo co by nie mówić, to takie stare, zniszczone przez ludzi i czas miejsca, potrafią mieć swój niepodrabialny klimat. Boisko na Towarowej na pewno takowy ma 🙂

Może też po części dlatego nie musiałem specjalnie namawiać Agnieszki do tego, aby zrobiła tam ze mną coś fajnego. Co ciekawe, ustalając szczegóły naszych zdjęć, nie braliśmy w sumie pod uwagę tego, że z tego boiska ktoś będzie realnie korzystać czyli po prostu grać na nim w kosza. A tak się właśnie zdarzyło. Jestem jednak daleki od narzekania na ten fakt w dobie tego, że spora część młodzieży woli teraz siedzieć przed komputerami czy też z telefonami w ręki. My z Agnieszką po prostu zmieniliśmy swoje pierwotne plany. Mam nawet chyba lekkie wrażenie, że wyszło nam to na dobre.

Zresztą zobaczcie to sami na zdjęciach pod spodem.

Czy boisko i okolice ulicy Towarowej w 2020 roku w tym powyższym wydaniu mają swój urok? 🙂

Mi się podobało. Agnieszce raczej też 😉

Nie pozostaje mi chyba nic innego jak podziękować Kubie za nieświadomą inspirację i przywrócenie kilka fajnych wspomnień. Oby jego koszykarscy podopieczni jakich ma pod swoimi skrzydłami w Akademii Koszykówki „Młode Żubry” Białystok, także znaleźli takie swoje miejsca. Boiska do których za wiele lat będą wracać z takim samym sentymentem co przyjemnością, i być może nie tylko po to aby pograć tam w kosza.