fbpx
CrossFitO wszystkim

Nauki nastał czas

dodany przezKamil Timoszuk 12 lutego 2015 0 Komentarzy

Podnoszenie ciężarów to sport, który w ostatnim czasie zyskał moim zdaniem na swojej popularności. W głównej mierze dlatego, że jest on dość ważną częścią CrossFitu. Jednak podnoszenie ciężarów samo w sobie jest sportem niezwykle trudnym i dlatego warto czerpać nauki w tym temacie z różnych źródeł.

W ostatnim czasie w naszym kraju różnego rodzaju szkoleń z podnoszenia ciężarów trochę się narobiło. Ostatnio na pewno najbardziej medialnym tego typu wydarzeniem był przyjazd nad polskie morze Dmitry Klokova. Wykonane przez niego szkolenie zebrało w środowisku niemal same pozytywne opinie, gdzie jedna z nich mogliście przeczytać TUTAJ. Jednak powstała też dyskusja na temat tego, czy aby na pewno trzeba ściągać do naszego kraju gwiazdy zza zagranicy, skoro w Polsce mamy wielu równie utalentowanych i utytułowanych osób. I to właśnie jedna z takich osób już w tę sobotę, w gdyńskiej lekkoatletycznej hali GOSiR, zainauguruje swój projekt o nazwie Akademia Podnoszenia Ciężarów. Tą osobą zaś jest Adrian Zieliński czyli mistrz olimpijski w podnoszeniu ciężarów z ostatnich Igrzysk w Londynie.

Akademia Podnoszenia Ciężarów plakat

Mając okazję uczyć się od kogoś takiego, grzechem, a może i bardziej głupotą byłoby z tego nie skorzystać. Tym bardziej, że program szkolenia wygląda naprawdę obiecująco. Oczywiście naiwnością byłoby sądzić, że w ciągu jednego dnia i tych kilku godzin spędzonych na sali, uda mi się poprawić wszystkie braki jakie mam w temacie machania metalowym gryfem. Jednak samo nic się przecież nie zrobi i warto sięgać po wszelkie metody, które ostatecznie mam nadzieję, że doprowadzą mnie do zauważalnego progresu. Jak dużego? To już pewnie zależy tylko ode mnie. Wierzę jednak, że człowiek, który wykonuje takie rzeczy, będzie w stanie mi sporo podpowiedzieć.

Samo sobotnie spotkanie będzie inauguracją projektu, który ma wszelkie predyspozycje ku temu aby być czymś z czego na prawdę warto będzie korzystać. Warto więc będzie to śledzić od samego początku. Jeśli do tego wszystkiego dodam jeszcze wizytę nad polskim morzem samą w sobie, odwiedzenie kolejnego boxa w ramach swojego projektu Box Trip 2015, to wyjdzie na to, że śmiało można łączyć przyjemne z pożytecznym. Taki też jest plan na najbliższe weekendowe dni. Bo przecież piątek 13-go lub samotne Walentynki nie muszą być przecież smutne lub nudne, prawda? 😉