fbpx
Foto & VideoO wszystkimSesje Zdjęciowe

Na nową drogę życia

dodany przezKamil Timoszuk 29 marca 2020 0 Komentarzy

Ciężkie pod wieloma względami czasy trwają sobie w najlepsze. Ile jeszcze potrwają? Tego nie wie nikt. Dlatego dziś wracam znowu do fajnych paru chwil spędzonych z towarzystwie Pauli i Tomasza. W obecnych realiach zorganizowaliśmy sobie nielegalne, 3-osobowe zgromadzenie.

Tomasz i Paula to ludzie młodzi. Jednak wiek to żadna przeszkoda do tego, by podejmować poważne decyzje. A taką bez wątpienia było zaręczenie się jakiś czas temu 🙂 Brawo oni!

I to właśnie z tej okazji udało nam się spotkać na sesji narzeczeńskiej. Plan na zdjęcia był generalnie prosty – dużo fajnej energii, uczucia, jesienny klimat i łapanie fajnych momentów wartych zatrzymania na dłużej. Do tego przed zdjęciami ustaliliśmy, że można by pokombinować z racami. Tu jednak nasze pomysły zweryfikowała pogoda, która tego dnia była niesamowicie kapryśna. Podczas spędzonych wspólnie kilku godzin zaliczyliśmy mocne słońce, ulewę, małą wichurę oraz różne skoki temperatur.

Kiedy przytrafia się taka huśtawka klimatów podczas sesji, w moim odczuciu istnieją dwie opcje do wyboru w jaki sposób można się zachować. Jedna to ta prostsza czyli po prostu odpuszczenie i przełożenie tego na inny termin. Trudniejsza zaś to podjęcie rękawic i spróbowanie pomimo wszystko zrobienia czegoś fajnego. Tym bardziej jeśli wszyscy ludzie zaangażowani w zdjęcia chcą tego samego. A Paula i Tomasz zdecydowanie podjęli tego dnia rękawicę za co w sumie im muszę podziękować 🙂 Zresztą jak się okazało już po wszystkim, Paula była na tyle zdeterminowana, że chciała działać pomimo choroby jaka się do niej wtedy przyplątała.

Czy było warto się tak poświęcać? Efekty i poniekąd odpowiedź na tak postawione pytanie jest tuż pod spodem 🙂

Jak tam wasze wrażenia po obejrzeniu? Bo moje nie ukrywam, że pozytywne. Nawet pomimo tego, że nie udało mi się zrobić tym razem wszystkiego co sobie zaplanowałem, a w szczególności pogoda krzyżowała nasze plany co chwilę. Jednak dobrze było po oddaniu zdjęć dostać od Pauli wiadomość na temat tego jak ona widziała to wszystko.

Pomysł na sesję urodził się w głowie Kamila. Pewnego dnia po prostu zaproponował nam uwiecznienie pięknego dla nas okresu czyli narzeczeństwa! Dzięki temu już zawsze, patrząc na naszą udaną sesję zdjęciową, będziemy wspominać ten właśnie okres.

Sposobów na naukę jest wiele, jednak najwartościowszym jest poznanie. Kamil jest osobą, która ewidentnie lubi ludzi i z tego względu chętnie nawiązuje nowe relacje. Jakie to ma znaczenie? Takie, że ilość doświadczeń, które zebrał od innych, nie uwzględniając talentu który posiada, pozwalają mu na swobodę tworzenia i uzewnętrzniania się. Swoje myśli „przelewa na zdjęcia”, więc bez wątpienia głowa Kamila wypełniona jest kreatywnością i żywiołowością.

Zdjęcia które wykonuje, poświęcając temu niemal całe swoje serce, z pewnością są warte uwagi i pochwały.

Nie da się ukryć, że Paula z przynajmniej jednym argumentem trafiła idealnie. Mianowicie z tym, że w większość rzeczy jakie robię w życiu staram się angażować całkowicie. Dlaczego? Ponieważ tylko wtedy mam pewność, że z danej sytuacji czy okazji wycisnąłem sto procent. A takie spotkania jak te pokazane dzisiaj, udowadniają mi osobiście, że po prostu warto to robić.