fbpx
O wszystkimOdżywianie

Moje przepisy odc. 7

dodany przezKamil Timoszuk 6 listopada 2013 0 Komentarzy

Kurczak to jeden z tych pokarmów, który może śnić się wielu ludzi po nocach. I to nie dlatego, że jest on tak wyborny w smaku. Bardziej dlatego, że dla osoby, która dba o siebie i o to co je jest on niemal nieodłącznym elementem jadłospisu. A jak wiadomo co za dużo to niezdrowo.

Ja odkąd ustawiłem sobie regularne i zdrowe żywienie z kurczakiem polubiłem się na nowo. Powiedzieć, że wcześniej go nie lubiłem byłoby na pewno sporym nadużyciem. Jednak żebym był fanem tego rodzaju drobiu to też bym nie powiedział. Faktem jest jednak to, że to właśnie tak zwany przeze mnie kurak jest świetnym źródłem wielu zdrowych substancji jakie warto wprowadzać do organizmu. Ja jednak w ostatnim czasie będąc znudzonym już zwykłą piersią wymyśliłem sobie coś innego, a w moim odczuciu lepszego. Na pewno w smaku.

Galareta z kurczaka

Kurczak galareta

Składniki:

Korpusy z kurczaka

Pierś z kurczaka

Warzywa

Żelatyna

Przepis na przygotowanie kurczaka w tej wersji jest banalnie prosty. Do jednego większego garnka wrzucam zarówno pierś z kurczaka jak i tak zwane korpusy z tego zwierzęcia. Korpusy to gdyby ktoś nie wiedział, są to końcówki każdego kurczaka wraz z kośćmi i resztą dobra jakie w sobie posiada. Wracając jednak do przygotowania to do tego garnka z korpusami i piersią wrzuca się także warzywa wszelkiej maści. Ja preferuję włoszczyznę plus czasami końcówkę brokuła czy kalafiora. Generalnie jednak dowolność jest kompletna. W zależności od ilości mięsa i warzyw oraz wody w którym się to wszystko gotuje czas na przygotowanie jest zmienny. Gdy kurczak i warzywa już dojdą to wyjmuje się wszystko ale samej wody nie wylewa. Korpusy się obiera, a pierś i warzywa kroi na mniejsze kawałki. Do wody w której się wszystko gotowało dosypuje żelatynę i miesza do kompletnego rozpuszczenia.

Taką miksturą zalewa się w jakimś naczyniu wcześniej przygotowane warzywa i drób, a następnie odstawia do ostygnięcia i zastygnięcia. Po kilkudziesięciu minutach, ewentualnie kilku godzinach jeśli ktoś lubi bardziej stężoną wersję mamy gotowy posiłek. Ja staram się zawsze robić większe porcje tak aby starczyło na kilka dni. Jeśli ktoś chce może do tego gotować sobie ryż czy inny razowy makaron. Ja natomiast używam często wafli ryżowych zwanych styropianem „na zagrychę” 😉

Dla mnie jednak najważniejszym faktem tej potrawy jest to, że nie ma takiej możliwości aby kurczak w niej wydawał się suchy jak to często ma miejsce. Smacznego!