Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-includes/post-template.php on line 284
O wszystkimOdżywianie

Moje przepisy odc. 4

dodany przezKamil Timoszuk 3 lipca 2013 0 Komentarzy

Dawno nie pisałem nic o moich podbojach kulinarnych więc dziś ten temat będzie na warsztacie. Tym bardziej, że niedawno robiłem właśnie sobie pewną kolację, która jest idealna według mnie na takie dni jak dziś.

A dziś jest mocno średni dzień. Dzień w którym przez niemal jego większość, a dokładniej 11 godzin, użerałem się z ludźmi, którzy nawet najspokojniejszą osobę są w stanie doprowadzić do szewskiej pasji. Co jednak najdziwniejsze, niektórzy z nich potrafią nawet jakimś cudem dochodzić do stanowisk kierowniczych. Jak, się zapytacie? Nie mam pojęcia. Co gorsza po powrocie do domu miałem tylko na chwilę położyć się i odsapnąć, a następnie wyruszyć na trening. Niestety organizm zamiast chwili wyrwał prawie 3 godziny snu i z treningu dziś nici. Ale jutro nie ma że boli!

Miało być jednak o jedzeniu i gotowaniu. Po tym jak już w końcu wstałem półprzytomny z łóżka dopadł mnie mały głód, a że była pora kolacji to trzeba było coś temu zaradzić. Szybki rekonesans lodówki uzmysłowił mi, że posiadam cukinię. A to warzywo dobre jest na kilka sposobów. Na przykład tak.

Cukinia w jajku

Cukinia jajko

Składniki:

1 Duża cukinia

1-2 Jajka

Sól

Przepis jest banalnie prosty do przygotowania. Cukinię oczywiście myjemy i obieramy. Po tym fakcie kroimy ją na całkiem cienkie plastry i rozkładamy na stolnicy lub talerzu. Tak przygotowane warzywo solimy i dajemy mu około 10 minut żeby puściło soki dzięki czemu później będzie bardziej miękka. Kiedy na cukinii pojawią się krople wody to znaczy, że już można przystąpić do kolejnych czynności. A tymi jest maczanie cukinii w rozbitym jajku lub dwóch i smażenie na wolnym ogniu i niewielkiej ilości oleju ryżowego. Proste? Wydaje mi się, że chyba prościej nie można 🙂

Ja buszując jeszcze w lodowce znalazłem końcówkę piersi z kurczaka, którą także na sam koniec wrzuciłem na patelnię. i tak oto powstała moja kolacja, która już prawie zniknęła. Były i warzywa i było zdrowe mięso i przede wszystkim było to bardzo smaczne. Czego chcieć więcej? 😉