fbpx
O wszystkimOdżywianie

Moje przepisy odc. 3

dodany przezKamil Timoszuk 18 czerwca 2013 4 komentarze

Jakiś czas temu rozpocząłem serię tekstów o moich przepisach, które stosuję w swoim zdrowym odżywianiu. Jest to też jedno z najczęściej poruszanych zagadnień przez was w mailach. Tak więc chyba przyszedł najwyższy czas aby ponownie wrócić do tematu. Dziś po dwóch daniach śniadaniowych coś bardziej treściwego czyli obiad.

Zdrowych przepisów kulinarnych w zakresie obiadu jest chyba najwięcej ze wszystkich. O ile z innymi posiłkami czasami możemy mieć jakiś problem o tyle z obiadem niekoniecznie. Od razu też zaznaczam, że chcąc osiągnąć jakiś cel nie musimy wcale zamykać się w zestawie „kurczak plus warzywa”. Można to zdecydowanie trochę bardziej urozmaicić. Jak? Na przykład sałatko-obiadem, który nie ukrywam jest jednym z moich ulubionych. Dlaczego jest to sałatko-obiad? Zaraz się przekonacie po tym jak dokładniej opiszę jak to się robi. Pomimo, że danie składa się tak jakby z dwóch części to nie jest ono specjalnie trudne w przygotowaniu.

Część I

Warzywa

Składniki:

2-3 Świeże długie i duże ogórki

2-3 Świeże pomidory

1 Papryka

1 Pęczek dużych rzodkiewek

½ Kostki sera feta

Przygotowanie tej części jest banalnie proste. Mianowicie wszystkie podane wyżej warzywa myjemy i w przypadku ogórka obieramy. Następnie kroimy w drobną kostkę i wrzucamy do jednej miski. Tak samo czynimy z serem feta, który po dodaniu nadaje wszystkiemu taki specyficzny, słonawy posmak, który ja osobiście bardzo lubię. Następnie możemy dodać do tego jakiś sos winegret czy inny tego typu tak nadać ostateczny smak. I w taki oto sposób mamy podstawową część dania obiadowego.

Część II

Kulki mięsne

Składniki:

½ Kilograma mięsa mielonego z indyka lub kurczaka

1 Jajko

Płatki owsiane

Przyprawy

Do pierwszej części obiadu należy dodawać także mięso, które jest źródłem wszelkiego dobra w zdrowym jedzeniu. Ja dziś zaproponuję coś co nazywam kulkami mięsnymi. Mianowicie robi je się w ten sposób, że do miski wrzucamy pół kilograma mięsa. Następnie dodajemy do niego jajko oraz płatki owsiane. Jedno i drugie przede wszystkim po to aby mięso kleiło się i nie rozpadało przy gotowaniu. Przy mieszaniu możemy też dodawać wszelkie przyprawy jakie tam każdy lubi. Po przygotowaniu mięsa lepimy z niego kulki. Te natomiast gotujemy czy to w samej gotującej się wodzie czy też na przykład w bulionie dla poprawy smaku. Z wody można je wyjąć kilka minut po wypłynięciu ich na powierzchnię. Po wyjęciu ich z wody można je położyć na talerzu oddzielnie lub też tak jak ja osobiście preferuję czyli pokroić i wymieszać razem z sałatką. Ten sposób sprawdza się szczególnie na drugi dzień, kiedy mięso nasiąknie tym sokiem z warzyw i jest jak ja to nazywam „mokre”.

Mięso z indyka można zastąpić innym mięsem. Ja jak do tej pory próbowałem jeszcze wędzonego na zimno łososia (świetne połączenie) oraz kurczaka (fajnie ale bez szału). Czasem jednak warto poeksperymentować dla zabicia nudy w kuchni, która potrafi wykończyć nawet najbardziej wytrwałą w zdrowym stylu życia osobę.

Cały proces przygotowania tego obiadu nie powinien zając więcej niż pół godziny. Wszystko jest kwestią nabrania wprawy i doświadczenia, a im szybciej się zacznie uczyć tym szybciej będzie się to miało za sobą. Te ilości składników jakie dziś podałem dla mnie wystarczają na 2, a czasem nawet 3 obiady. Po włożeniu dania po pierwszym dniu do pojemnika próżniowego na drugi czy też na trzeci dzień jest tak samo dobre, a nie wiem czy nawet nie lepsze. Tak więc nie pozostaje mi nic innego jak dziś życzyć wam smacznego!