fbpx
Foto & VideoMoje kadryO wszystkim

Moje kadry: Żubry vs. Sokół

dodany przezKamil Timoszuk 28 listopada 2019 0 Komentarzy

To się nie miało prawa wydarzyć. To się nie miało prawa stać. A jednak! Tak to jednak czasem w sporcie bywa, że nie zawsze wygrywa ten teoretycznie silniejszy, a ten do którego się uśmiechnie trochę szczęścia. Szczęścia, które też trzeba umieć wykorzystać.

A takie właśnie szczęście mieli w środowy wieczór koszykarze Żubrów Białystok. Ci bowiem rozgrywali swój pojedynek awansem z Sokołem Ostrów Mazowiecka. Typowym zespołem „środka tabeli”, który pomimo świadomości swoich braków to potrafi napsuć krwi faworytom.

I tak też było w Białymstoku, kiedy to przez niemal całe spotkanie prowadzili goście różnicą nawet 18 punktów. Dlaczego tak się stało? Głównie za sprawą słabszej dyspozycji w tym dniu białostockiej obrony. Choć napisać, że była ona jedynie słabsza, to tak jakby nie napisać nic. Szczególnie w pierwszej połowie obrona podopiecznych Krzysztofa Kalinowskiego wyglądała jak dobry, solidny szwajcarski ser czyli dziura na dziurze. Do tego też doszła bardzo dobra skuteczność gości i nagle Żubry stanęły w sytuacji bez wyjścia. Trzeba było gonić rywali.

Ekipa z Białegostoku zrobiła to na tyle skutecznie, że prawdziwym rzutem na taśmę w postaci decydujących przechwytów i dobrze zakończonych kontrataków, wyrwała niemal utracone już zwycięstwo. Po takim też meczu, kiedy w jednym zespole aż 6 graczy uzyskało 10 lub więcej punktów ciężko kogoś wyróżnić indywidualnie. Zwycięzców się jednak nie sądzi. Nawet pomimo stylu w jakim została ta wygrana wyrwana. Ten jest ewidentnie do poprawy. Choćby w najbliższą sobotę o 17, kiedy jest już kolejne spotkanie. Do tego jednak czasu zapraszam do obejrzenia paru zdjęć z tego emocjonującego pojedynku.