fbpx
O wszystkim

Mentalny kop w dupę

dodany przezKamil Timoszuk 13 listopada 2014 2 komentarze

Nie raz i nie dwa na łamach swojego bloga zdarzyło mi się poruszać temat ludzi. Były to moje przemyślenia pod kątem różnej maści osobników i różnych sytuacji z nimi związanych. Najczęściej jednak o ludziach staram się wyrażać dobrze, bo takimi też ludźmi staram się otaczać. Oni zaś co jakiś czas dają mi namacalne przykłady tego, że dobrze jest być nieopodal nich.

Czym się więc charakteryzuje taki człowiek, którego ja osobiście sobie cenię? Nie jest to o dziwo, ktoś ciągle się tylko uśmiecha czy mówi same przyjemne rzeczy. To nie takimi gestami ludzie zjednują sobie moją sympatię. Znacznie wyżej cenię sobie na przykład prawdomówność lub też szczerość, która nie zawsze musi być dla mnie przyjemna. Kiedy jednak słyszę takie słowa pod swoim adresem, to doskonale wiem, że ta druga strona nie chce dla mnie źle. Ja natomiast odbieram to jako wyraz troski o moją osobę, wyrażoną w taki właśnie sposób. Bo ładne, przyjemne i tylko miłe słowa, mają w sobie jedną ale bardzo niebezpieczną pułapkę – są bardzo często puste. Krytyka, ta bardziej uzasadniona, niemal zawsze niesie za sobą jakąś wartość. Często też to od nas samych zależy jak duża jest owa wartość.

W ostatnim czasie byłem czynnym uczestnikiem jednej z takich „stawiających mnie do pionu” dyskusji. Nie ma to teraz większego znaczenia, że owa rozmowa była prowadzona trochę w przelocie i tak jakby znienacka. W dużej jej części był to bardziej monolog niż dialog, ale jako, że to nie z mojej inicjatywy taka rozmowa została wywołana, to jest całkowicie zrozumiałe. Najważniejsze z tego wszystkiego były i nadal są dwie rzeczy – treść oraz wnioski. Treść była krótka ale zdecydowanie mocna. Użyte podczas tej wymiany zdań argumenty oraz przykłady, trafiły dokładnie w ten punkt jaki miały najprawdopodobniej trafić. Nie wiem czy było to w jakiś sposób przygotowane, czy tez całkowity spontan – teraz to tak naprawdę nie ma znaczenia. Znaczenie ma za to fakt, że te kilka minut pozostawiło w mojej głowie piętno, skutkujące procesem myślowym, trwającym sobie w najlepsze do chwili obecnej. Procesem, który nie tylko trwa, ale także prowokuje w mojej głowie wnioski, a także i działanie.

A jakie są owe wnioski? Podstawowy i najważniejszy z nich to taki, że muszę w końcu zrobić kolejny, mam nadzieję potężny krok na przód. Krok, którego nie ukrywam bałem się i chyba nadal na swój sposób obawiam. Wiem jednak, że jeśli tego nie zrobię, to w dalszym ciągu będę „chodził dookoła swojej góry, zamiast się najnormalniej w świecie na nią wspiąć”. I takim też sposobem kolejny czyli 2015 rok, zacznę od zaciągnięcia kredytu/pożyczki. Mam jednak głębokie poczucie tego, że mogą to być najlepiej spożytkowane pieniądze w moim życiu. Przynajmniej tym dotychczasowym. Na co je więc przeznaczę? Na operację, a właściwie to trzy jakie mnie czekają w kolejnym roku. Wszystko po to, aby po zrzuceniu swoich nadprogramowych 120 kilogramów, pozbyć się ostatecznie dodatkowych niemal 20, w postaci niepotrzebnej skóry. Nie potrzebuje już tego cholernego kawałka ciała, które niemal każdego dnia przypomina mi o zbyt wielu zmarnowanych chwilach mojego życia. Ten w sumie niewielki, ale niestety także i trochę ciężki kawałek mnie, przeszkadza mi dość skutecznie w robieniu różnych rzeczy, jakie miałbym ochotę robić, w tym jednak momencie nie jestem w stanie. Oczywiście, w normalnym życiu to mi nie przeszkadza w żadnym stopniu. Ja jednak nie chcę prowadzić normalnego życia. Ja chcę od niego więcej, więc w naturalny sposób muszę sięgnąć po więcej. To już najwyższy czas!

Aby to zrozumieć w wystarczającym stopniu, była niemal konieczna jedna rozmowa. Był potrzebny taki strzał prawdą między oczy. Ten strzał nie mógł być jednak wykonany przez osobę przypadkową. To musiał być ktoś kogo cenię, lubię, ufam i darzę tak dużym szacunkiem, że nawet ta osoba chyba z tego sobie nie zdaje sprawy, a po przeczytaniu tego zdania może zacząć się domyślać 😉 I właśnie dlatego warto jest mieć wartościowych ludzi dookoła siebie. Nigdy nie wiesz, kiedy taka osoba może ci skutecznie pomóc zmienić twoje życie. Dlatego jeśli ty czytelniku jeden z drugim, masz kogoś takiego, to po prostu mu podziękuj w tej chwili. Za to że jest – tylko tyle i AŻ tyle. Tak jak ja teraz dziękuję swojemu, za mentalnego kopa w dupę i otworzenie oczu, na to co tak naprawdę jest ważne. Dzięki!