Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-includes/post-template.php on line 284

Warning: getimagesize(http://kamiltimoszuk.pl/wp-content/uploads/2013/07/2013.07.12-Analiza-ciała.jpg): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.0 404 Not Found in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-content/plugins/seo-by-10web/site/site.php on line 496
O wszystkimOdżywianie

Melduję wykonanie zadania!

dodany przezKamil Timoszuk 12 lipca 2013 6 komentarzy

Trochę ponad 4 miesiące zleciały bardzo szybko. Nawet nie wiem kiedy ten czas uciekł. Na szczęście jednak mam pełną świadomość tego, że czasu tego nie zmarnowałem i zrobiłem coś ważnego. Coś dla siebie co być może powinienem zrobić już dawno jednak jak widać musiałem do tego dojrzeć. A gdy pewne decyzje i działania są bardziej świadome to wtedy o efekty znacznie łatwiej.

Dzisiejszy tekst mógłbym w sumie ograniczyć do wrzucenia suchego zdjęcia. Nawet jakiś specjalny komentarz nie byłby tu potrzebny. Ale nie mogę sobie odpuścić głównie dlatego, że właśnie dzisiaj osiągnąłem coś co jeszcze jakiś czas temu wydawało się, że jest bardzo daleko i bardzo trudno osiągalne. Jak się zaraz jednak okaże, da się. W sumie dlaczego miałoby się nie dać? 😉

A co tak dokładnie chodzi? O zbijanie wagi, a dokładniej osiągnięcie pierwszego dużego wyznaczonego dla samego siebie celu, a mianowicie zejście do wagi dwucyfrowej. Przypominam, że na początku kwietnia zaczynałem z pułapu 121 kilogramów, a więc miałem trochę pracy do wykonania. Ale dla chcącego nic trudnego.

2013.07.12 Analiza ciała

98,3 – tyle dziś wynosi moja waga i tym samym rodzi to jedno podstawowe założenie na resztę życia:

NIGDY WIĘCEJ TRZYCYFROWEJ WAGI!

Dla samego siebie, dla własnego zdrowia, dla własnego komfortu, dla możliwości jakie daje mniejsza waga. Myślę, że to to kilka całkiem dobrych argumentów, które pozwolą mi aby nie tyle utrzymać ten stan ale pójść jeszcze dalej. A drogi mi jeszcze trochę zostało. Na razie jeszcze w kwestii wyjaśnienia i przypomnienia napiszę, że w tym miesiącu spadło mi dokładnie 7,1 kilograma. Organizm zaczął trochę zabierać mięśni bo jakieś ponad 2 kilogramy ale reszta spadku na szczęście poszła z tłuszczu, którego mam jeszcze w organizmie niecałe 24 kilogramy. Picie wody także się opłaca bo jest jej w moim ciele wystarczająca ilość. Zresztą jeśli ktoś by chciał zobaczyć jak wygląda cały progres to pod spodem małe zestawienie.

2013.07.12 Porównanie

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że te wszystkie rezultaty można spokojnie osiągnąć i po drodze czerpać z tego radość. Na własnym przypadku obalam wiele mitów na temat odchudzania zaczynając od tego, że trzeba jeść niemal samą sałatę i popijać wodą, poprzez to, że trzeba nie wiadomo jak bardzo zajeżdżać się fizycznie. Oczywiście ruszać się jak najbardziej trzeba ale tak czy siak każdy jest w stanie to zrobić.

Plany na najbliższą przyszłość w temacie zrzucania wagi? Kontynuacja tego procesu jaki trwa do tej pory ale też i coraz baczniejsze obserwowanie swego ciała i organizmu. Głównie dlatego, że być może niedługo organizm włączy swoje mechanizmy obronne przed taka utratą tkanki tłuszczowej i się generalnie zablokuje. Wtedy trzeba będzie podumać co z tym fantem zrobić. Sposobów jest kilka jak się już dowiedziałem ale póki co jest fajnie i niech będzie tak dalej. Na razie dostałem pozytywnego kopa w tyłek aby kontynuować to co robiłem do tej pory. Zresztą do głowy by mi nie przyszło aby to przerywać! 😉