fbpx
O wszystkim

Ludzie maile piszą…

dodany przezKamil Timoszuk 13 sierpnia 2013 0 Komentarzy

Po pierwszej nawałnicy wiadomości od was ostatnio ucichło trochę. Podejrzewam, że w dużej mierze to kwestia wakacji, wyjazdów i generalnie tego typu spraw. Nie oznacza to jednak, że nie otrzymuję od was kompletnie nic. Dlatego dziś tekst w którym postaram się odpowiedzieć na kilka pytań i zagadnień, które pojawiają się w waszych mailach do mnie.

Zanim jednak to zrobię to dzięki bardzo za wszystkie wiadomości jakie dostałem do tej pory i jakie być może przyjdą w przyszłości. Każda taka wiadomość to dla mnie znak, że to co piszę nie idzie gdzieś w próżnię tylko rzeczywiście trafia do kogoś. Kogoś komu być może udaje mi się pomóc, a przynajmniej zmotywować do działania w takim czy innym temacie.

Poza tym już chyba wspominałem o tym na łamach bloga ale sądząc po paru wiadomościach muszę znowu wytłumaczyć jedną rzecz. Mianowicie to, że ja nie jestem ekspertem „od wszystkiego”, jak to niektórzy mi chcieliby wmówić. Ja jedynie dzielę się swoimi doświadczeniami i odczuciami na temat tego co mnie już spotkało, co przeżyłem lub co już zrobiłem. Jeśli ktoś to widzi inaczej no to cóż, nie będę go wyprowadzał z błędu. Wolę ten czas i energię poświęcić komuś kto rzeczywiście chciałby posłuchać odpowiedzi na zadane przez siebie pytanie.

A pytania z waszych maili często się powtarzają więc pozwolicie, że nie będę odpowiadał na każde z nich. Postaram się w dzisiejszym tekście zebrać większość nurtujących was tematów i ewentualnie kontynuować poszczególne zagadnienia w kolejnych tekstach lub prywatnie na maila. Jeśli ktoś ma ochotę to zapraszam także do zadawania pytań w komentarzach gdzie można chyba najszybciej uzyskać odpowiedź. A więc do dzieła.

W ostatnich dniach dostałem przede wszystkim jeden mail, który niejako zebrał do kupy wszystko co się przewija przez wasze maile. Dlatego dziś pozwolę sobie przytoczyć parę cytatów i każdy z nich w jakiś sposób skomentować.

Od jakiegoś czasu śledzę i Twitter i blog’a i jestem zafascynowany bardzo tym jaki efekt osiągnąłeś i tym jaki wysiłek jest w to wkładany

Po pierwsze dzięki, a po drugie uważam, że przy odrobinie samozaparcia i determinacji można osiągać podobne rezultaty. Ale o tym za chwilę 😉

Rok temu po prawie 7 miesiącach ćwiczeń regularnych (choć złych bo tylko siłowych) złapałem kontuzję kolana. Pierdyknęło mi coś mocno we środku i musiała nastąpić przerwa w wysiłku dla nogi… Przerwa źle wpłynęła na całokształt i wtedy trafiłem na Ciebie

I tu moja prośba / pytania.

Jak to możliwe chciał bym wiedzieć wszystko o początku Twojej drogi. Jak do niej doszło jak się zaczęło i jak przyszły pierwsze wyniki w traceniu wagi.

Po pierwsze to moje tracenie wagi można podzielić na dwa etapy. Pierwszy to ten kiedy zaczynałem zrzucać od 210 kilogramów przy pomocy zabiegu zmniejszenia żołądka oraz ten drugi, który trwa w tej chwili czyli już typowy zdrowy sposób. O pierwszym już wspominałem i opisywałem kilkukrotnie na łamach tego bloga dlatego zapraszam do przeczytania na przykład TEGO czy też TEGO tekstu. To jest jednak zrzucanie wagi w wersji hardcorowej. Teraz zaś robię to całkowicie samodzielnie bez żadnych specjalnych zabiegów czy wspomagaczy. Zdrowy tryb życia, dobre jedzenie i masa ruchu, który uwielbiam i po prostu idzie. Kiedy zaczynałem ten proces 4 miesiące temu na liczniku wagi było ponad 120 kilogramów. Teraz jest już poniżej 100, mam nadzieję, że koło 90-kilku i chcę jeszcze jakichś 20 mniej.

Jaka dieta (czy samemu czy rozpisana przez dietetyka) czy byłeś u lekarza? czy lekarz prowadził proces? czy lekarz prowadził proces?

O diecie, a właściwie jej braku, także już pisałem. Bo nie chodzi o to, żeby być na diecie, a o to aby po prostu zdrowo jeść. Zdrowo też nie oznacza niesmacznie czy mało. Dla mnie to także było sporym zaskoczeniem kiedy zacząłem to wdrażać ale takie są fakty 🙂 Czy mam kontakt w tej chwili z jakimś lekarzem? Nie. Od czasu operacji już kilka lat nie mam z lekarzem nic wspólnego i wydaje mi się, że jeśli ktoś nie jest na nic przewlekle chory lub uczulony to ingerencja lekarza w zmianę stylu życia nie jest konieczna. Co do dietetyków to słyszałem już wiele opinii na ich temat choć sam nigdy z takowego nie korzystałem. Jednym potrafią pomóc innym zaś chyba nie do końca. Znam historię dziewczyny ze swego otoczenia, która pod okiem dietetyka najpierw schudła chyba ponad 20 kilogramów, a później również pod jego okiem te same kilogramy przybrała. Gdzie on wtedy był i co z nią robił, że dopuścił do tego? Nie mam pojęcia. Jednak dla mnie jest to dowód, że jeśli dana osoba, która chce zrzucić kilogramy sama tego nie zrozumie, to żaden lekarz czy dietetyk nie zdziała cudów.

Ja jedyną pomoc jaką otrzymuję w tej chwili od osób z zewnątrz na temat żywienia to wskazówki od trenera na siłowni, który ma naprawdę wielką kompleksową wiedzę. Do tego dochodzą luźne rozmowy z dobrym znajomym, który także trenuje oraz jest również trenerem personalnym w Białymstoku. Do tego dochodzą wymiany doświadczeń z ludźmi z którymi trenuję oraz wszechwiedzący internet 😉

Zresztą tematykę jedzenia poruszałem TU, TU i TU. Pewnie w paru innych miejscach także ale teraz już nie pamiętam. Może to niefajne z mojej strony ale polecam poczytać bloga od początku. W ciągu tych kilku miesięcy działalności tekstów nie jest tak dużo 🙂

Jak bardzo było ciężko i jak wielkie to było wyzwanie? Czy efekty widziałeś od razu?

Tutaj znowu odnoszę się do tego, że u mnie to są w tej chwili dwa etapy czyli ten pierwszy z rozmiaru XXXXXL oraz ten drugi, który trwa w tej chwili. Pierwszy na pewno był sporym wyzwaniem. Wiedziałem jednak, że jeśli się go nie podejmę to w wieku pewnie 30 lat czeka mnie zawał i koniec historii. Za dużo mam w życiu rzeczy do zrobienia i zobaczenia aby móc sobie na coś takiego pozwolić. Dlatego zmniejszenia żołądka uważam, że była to jedna z najlepszych, jeśli nawet nie najlepsza decyzja w moim życiu. Nawet pomimo wielu niedogodności związanych z tym tematem to gdybym musiał podjąć taką decyzję po raz drugi zrobiłbym to samo. Co do mojej aktualnej zmiany to czy jest ona ciężka? Ja tego tak nie odbieram. Oczywiście pewne zmiany bywają trudne, a w szczególności te mentalne. Jednak wszystkie zmiany jakie zachodzą we mnie są najlepszą nagrodą za to co robię i jak się staram. Choćby takie maile jak ten są fajnym, miłym potwierdzeniem tego, że idę w dobrą stronę.

A czy efekty widać od razu? Jeśli ktoś zabiera się do czegoś z głową to myślę, że jest to nieuniknione. Szczególnie jeśli dane ciało jest przyzwyczajone do złych rzeczy to nagle przy stosowaniu zdrowych zasad odżywa i się szybko odwdzięcza.

Od jakich ćwiczeń zaczynałeś? sam? z trenerem?

W przypadku tego pytania jestem dobrym przykładem na to, że warto się uczyć na czyichś błędach, w tym przypadku moich niż marnować czas na swoje. Mianowicie kiedy zrzuciłem wagę do takiej, która umożliwiła mi zwiększoną aktywność zmarnowałem jakieś 2 lata i sporo kasy na działania na własną rękę na jednej z białostockich siłowni. Tego czasu nikt mi już nie odda ale doświadczenia nie zabierze. Na szczęście prawie 2 lata temu trafiłem w odpowiednie miejsce i przede wszystkim do odpowiedniego człowieka, któremu zawdzięczam praktycznie wszystko jeśli chodzi o moja aktywność fizyczną. Dlatego teraz każdemu mówię, że jeśli chce zaczynać swoją przygodę z siłownią to niech najpierw rozejrzy się lub popyta o dobrego sprawdzonego trenera. Taki człowiek może być prawdziwym skarbem bo na własną rękę to na siłowni można w najlepszym wypadku to kontuzję, a nie formę złapać. Wiem, że wiele osób z tą tezą się może nie zgodzić. Uważam jednak, że żaden filmik na YouTube nie zastąpi żywego człowieka, który będzie stał obok nas kiedy będziemy walczyć ze sztangą, hantlami czy innym boxem. To wtedy wiedza tego człowieka obok jest decydująca o tym czy robimy coś dobrze czy też źle.

Chcę… Bardzo chcę podjąć kolejną próbę ale miałem już ich 3 (jedna przerwana urazem) i niestety żadna nie przyniosła większych efektów niż minus 5 czy 6 kg i minus 2 czy 3 cm.

Zawsze był to dla mnie wielki problem i niesamowicie duży demotywator działania

Jakbym siebie słyszał jakiś czas temu. Na pierwsze stwierdzenie jest jedna prosta i naprawdę skuteczna rada – Nie trzeba chcieć tylko trzeba po prostu to zrobić! Od samego chcenia nic się nie zrobi, a rodzą się tylko niepotrzebnie kolejne wymówki. Jest to tez przykład, że proces tego typu zmian zachodzi w wielkim stopniu w głowie, a nie w ciele. W ciele są już bardziej efekty końcowe ale to od głowy wszystko się zaczyna.

Myślę, że na dziś wystarcz tego i tak nie najkrótszego tekstu. Jeśli ktoś chciałby zapytać o kolejne sprawy, zagadnienia czy kłopoty to niech pisze tutaj w komentarzach czy do mnie na maila lub Facebooka. Jeśli będę mógł to odpowiem i w razie możliwości pomogę.