fbpx
Foto & VideoO wszystkim

Koszulkowy fetysz

dodany przezKamil Timoszuk 27 września 2014 0 Komentarzy

Była sobie kiedyś taka piosenka, której refren brzmiał „Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma…”. Pomimo, że wtedy odnosiła się ona głównie do posiadania różnego rodzaju zwierząt to pomimo upływu lat nie straciła ona na swojej aktualności. Z tym, że zmieniło się główne jej przesłanie. W moim przypadku nie są to wszelkiej maści udomowione zwierzaki. U mnie to coś innego.

Przez prawie 30 lat swojego życia zdążyłem przerobić już podczas tego czasu różne fascynacje. Interesowałem się wieloma rzeczami, wiele zagadnień w danym czasie było dla mnie interesujących. Przerobiłem też swoje fazy „chomikowania” czyli kolekcjonowania różnego rodzaju rzeczy. Z tego także częściowo udało mi się także wyleczyć, a być może po prostu dorosnąć. Jednak mogę świadomie powiedzieć, że na szczęście nie ze wszystkiego. Jednym z tego typu zachowań jakie zostały mi do tej pory jest zbieranie, oraz używanie różnej maści koszulek czyli zwykłych t-shirtów. O jednym z rodzajów tego typu ubrania pisałem już jakiś czas temu w TYM tekście.

Staram się jednak aby w mojej prywatnej kolekcji znajdowały się ciuchy, które w jakiś sposób są dla mnie ważne, mają jakąś fajną grafikę czy też są po prostu inne niż wszystkie. Przeglądając moją szafkę gdzie trzymam owe t-shirty, na palcach jednej ręki można policzyć takie, które nie mają na sobie żadnej grafiki. Jeśli takowe jeszcze kiedyś były, tak teraz raczej nie mają one racji bytu 😉

Przez długi czas większość motywów związana była z koszykówką. Loga moich ulubionych zespołów, lig czy różnego rodzaju imprez koszykarskich, na których miałem okazję być osobiście. W takiej sytuacji taki kawałek materiału stawał się nie tylko czymś co mogę włożyć na siebie i dumnie nosić, ale także właśnie powodem do fajnych wspomnień. Nie wiem czy to jest normalne zachowanie, ale ja tak po prostu mam i już 🙂

Mechaniak Streetball - Ja II

Koszulka Polska

Był też pewien okres, kiedy zacząłem się skłaniać ku koszulkom gdzie głównym motywem był taniec, a w szczególności break dance. Dlaczego? W sumie do końca nie wiem, ponieważ sam nigdy nie tańczyłem, ale chyba napotkane przeze mnie wzory były na tyle interesujące, żeby takie koszulki nabywać. Tak też stałem się posiadaczem kilku tego typu trykotów.

Koszulka BBoy

Najnowszą moją miłością jeśli chodzi o koszulki to zdecydowanie CrossFit. Z jednej strony jestem szczęśliwym posiadaczem wszystkich koszulek, jakie do tej pory wypuściło CF Podlasie. Z obserwacji ludzi wiem, że potrafią one budzić niezłe zaciekawienie. A często także być powodem do rozmów z przypadkowo napotkanymi ludźmi. Lubię to!

Z drugiej jednak staram się zdobywać kolejne, będąc w różnych miejscach związanych z tym sportem. Tych o dziwo także jest już kilka. To jednak na pewno nie koniec, a dopiero początek chomikowania 😉

Moim najnowszym „dzieckiem” jest koszulka specyficzna. Specyficzna pod kilkoma różnymi względami.

Koszulka której wycinki widzicie na powyższym kolażu, trafiła w moje ręce dopiero wczoraj. Jest to bowiem koszulka robiona na specjalne zamówienie, z myślą o moim jutrzejszym crossfitowym debiucie w Łodzi. Firma SMMash zgłosiła się do boxa z bardzo fajną ofertą, z której było aż zal było nie skorzystać. Pomimo tego, że w owej koszulce nie wystąpię ani jutro, ani pewnie przez jeszcze jakiś czas. Dlaczego? Głównie dlatego, że nie jest to zwykły t-shirt tylko tak zwany rashguard czyli innymi słowy „obciślak”. Koszulka, która bardzo przylega do ciała, a co za tym idzie nie wybacza też ŻADNYCH błędów sylwetki osoby noszącej ją. Ja niestety parę defektów pod tym kątem jeszcze mam, a więc to nie jest czas aby się w tym czymś pokazywać. Jednak tym samym koszulka ta stała się moją prywatną motywacją do tego, aby dążyć do wbicia się w nią bez żadnego wstydu. Mam też pomysł na to jak sprawić, aby była ona dla mnie prawdziwym motywatorem niemal każdego dnia. W jaki sposób to zrobię dowiedzą się pewnie Ci, którzy będą śledzić mnie na Facebooku lub Instagramie w kolejnym tygodniu 😉

Od jakiegoś też czasu jestem w posiadaniu koszulki, która była niejako moim celem od chwili, kiedy dorobiłem się własnego loga. Nie ma chyba zbyt wielu miejsc poza właśnie koszulką, gdzie niemal każde logo prezentuje się najlepiej.

Koszulka, która została wyprodukowana przez CupSell.pl jest jedną z tych, które w ostatnim czasie lubię nosić najbardziej. Nic w tym chyba jednak dziwnego bo z którą jak którą, ale z tą koszulką jestem niewątpliwie na swój sposób związany 🙂

Zresztą mam jeszcze kilka innych pomysłów związanych z koszulkami, które być może będę wprowadzał w życie w najbliższym czasie. Mając takie możliwości jakie dają współczesne realia, to wymyślanie, robienie i zdobywanie nowych ciekawych t-shirtów jeszcze nigdy chyba nie było łatwiejsze.Innymi słowy…