fbpx
Foto & VideoO wszystkim

Intensywny Toruń

dodany przezKamil Timoszuk 2 sierpnia 2014 0 Komentarzy

Oj długi był wczorajszy dzień. Tak długi, że pisząc wczorajszy tekst po powrocie do akademika w Toruniu, zasnąłem w trakcie jego pisania. Dawno mi się coś takiego nie zdarzyło. Tak to jednak jest, gdy się człowiek dobrze nie wyśpi, a porywa się na jakieś wyprawy.

W nocy z czwartku na piątek dane mi było pospać zaledwie niecałe 4 godziny, bo już od 6 rano byłem w trasie na swój pierwszy wakacyjny wyjazd. Toruń zwabił mnie do siebie kilkoma różnymi atrakcjami, które chciałbym w ciągu tych niewielu bo zaledwie niecałych trzech dni tutaj zaliczyć. Zanim do tego jednak doszło musiałem przebyć trasę kilkuset kilometrów do centrum Polski. Tym razem wybór transportu wypadł na autobus którym dawno już nie jechałem tyle kilometrów.Czy był to dobry wybór patrząc z perspektywy czasu? I tak i nie.

Toruń 6

Komfort jazdy białostockim PKS-em do najgorszych na pewno nie należał. Stosunkowo niewielu ludzi w autobusie, nie licząc przystanku w Łomży gdzie na chwilę zwaliło się masę ludzi, było na pewno plusem. Do tego wygodne siedzenia z masą miejsca na nogi, co przy 7 godzinach w podróży zdecydowanie ma znaczenie. I wszystko inne byłoby OK gdyby nie kierowca, który na początku drogi, kiedy byliśmy jeszcze w mieście miałem wrażenie, że wiezie on kartofle, a nie ludzi. Niemal co chwilę trzeba było mieć się na baczności bo nigdy nie było wiadomo kiedy rozpocznie się hamowanie przed światłami czy inną przeszkodą. Ja już wtedy wiedziałem, że nie ma innej opcji jak zapięcie, chyba po raz pierwszy w życiu w autobusie, pasów bezpieczeństwa. Niestety na trasie nie było lepiej po tym jak dwa razy widziałem, że szliśmy na czołowe zderzenie z tirem podczas wyprzedzania. Ale z drugiej strony, skoro mam możliwość napisania tego tekstu, to znaczy że dotarłem do celu w jednym kawałku. Jednak co ważne – do Białegostoku wracam pociągiem 😉

Przy wyborze noclegu tym razem decydowały praktycznie dwie rzeczy – lokalizacja oraz cena. Jako, że jeszcze w tym miesiącu czeka mnie kilka wyjazdów to trzeba było rozplanować to dość rozsądnie. I jak się okazało, jest to możliwe aby mieszkać w Toruniu w niezłych warunkach w dobrym miejscu. Dzięki szybkim konsultacjom i radom na Twitterze, mój wybór padł na toruński akademik numer 6. Po szybkich oględzinach na Google Maps w którym dokładnie miejscu się on znajduje, wystarczyło tylko zadzwonić i zarezerwować sobie pokój. I tu nastąpiła kolejna niespodzianka bo wynajmując pokój jednoosobowy dostałem pomieszczenie gdzie w trakcie roku akademickiego mieszkają zapewne 2 osoby. I jestem pełen podziwu dla tych ludzi, że przez kilka lat studiów i przebywania jeszcze z kimś na tak małej przestrzeni nie nabawią się klaustrofobii.

Toruń 2

Jednak do przenocowania i przechowania praktycznie ciuchów nadaje się znakomicie. Tym bardziej, że wcześniej wspomniana lokalizacja jest doskonała i sprawią, że na toruńską starówkę mam jakieś 5 minut na piechotę, a do hali niewiele więcej. Po większej części dnia w drodze postanowiłem, że jeszcze przed pierwszym meczem zrobię szybki rekonesans tego miejsca, a przy okazji znajdę jakieś miejsce gdzie można dobrze zjeść.

Toruń 7

Jak się okazało, znalezienie jakiejś jadłodajni nie sprawiło mi wiele kłopotu, bo już przy samym wejściu na starówkę, jest bar mleczny, który oferuję masę jedzenia po dobrej cenie i wydaje mi się, że w całkiem niezłej jakości. Tylko te kolejki… Myślałem w pewnej chwili, że zejdę tam zanim doczekam się na swoją kolej aby coś zamówić, a następnie dostać. Domyślam się jednak, że skoro jest tam tak dobrze i tanio, to to jest właśnie cena jaką musi klient zapłacić za to jedzenie. Coś za coś.

Nie mając jednak dużo czasu musiałem jednak nawrócić i udać się już w stronę miejsca docelowego czyli hali w Toruniu. Nowego obiektu, który na wszystkich zdjęciach jakie do tej pory widziałem prezentował się co najmniej dobrze. Jak pokazała praktyka – w rzeczywistości jest jeszcze lepiej niż na fotkach. Zanim jednak do tego obiektu dotarłem to musiałem trochę pobłądzić, ponieważ kobieta na recepcji w akademiku poprowadziła mnie trochę okrężną drogą, a dosłownie to wpuściła mnie w las.

Toruń 3

Na szczęście nie z takich opresji się już wychodziło i kwestią czasu pozostawało to, kiedy moim oczom ukaże się docelowy obiekt. Ten natomiast już z daleka prezentował się świetnie. Zresztą całe otoczenie widać było dobrze przemyślane i dobrze też skomunikowane. Swoją drogą nie wiem czy napiszę o tym oddzielny tekst, ale muszę przyznać, że Toruń jest miastem niemal stworzonym do jazdy na rowerze. Tak samo jak w Białymstoku istnieje system rowerów miejskich, ale co ważniejsze, dla tychże rowerów przygotowana jest pełna infrastruktura w postaci ogromnej ilości ścieżek rowerowych, po których mogą poruszać się entuzjaści dwóch kółek. Nie wiem czy tak jest też poza centrum tego miasta, ale pod tym względem Toruń daje radę na tyle, żeby pojawiła się u mnie niemal mała zazdrość.

Toruń 1

Wracając jednak do samej hali, to czarna bryła, która jest złamana różnymi krzywiznami u jej podstawy nadaje prawdziwy charakter. Świtnym rozwiązaniem jets też wykorzystania owych ścian jako ekranu ledowego, na którym wyświetlane są różnego rodzaju informacje. Szczególnie wieczorem widać to doskonale. Większość komentarzy na temat nowego obiektu w Toruniu jakie czytałem przed przyjazdem, skupiały się jednak tym, czy aby na pewno było dobrym pomysłem wstawienie na stałe bieżni lekkoatletycznej. Bieżni, która oczywiście sama w sobie ma sens, ale przy okazji innych widowisk sportowych czy artystycznych, może trochę przeszkadzać. Czy tak jest w rzeczywistości? Według mnie niespecjalnie. Fakt, odległość trybun od boiska koszykówki, szczególności wzdłuż niego jest dość znaczna, ale nie ma też co dramatyzować. W dalszym ciągu łódzkie lotnisko zwane Atlas Areną, dumnie dzierży prymat, najmniej przyjaznego pod tym kątem obiektu.

Toruń 4

Jeszcze nie udało mi się dotrzeć na samą górę aby sprawdzić na przykład widoczność na tym obiekcie lub czy też punkty gastronomiczne na hali już działają. Mam jednak na to jeszcze dwa dni i myślę, że ta sztuka mi się uda, a wtedy będę miał pełniejszy obraz. Jak na razie jednak jestem zdecydowanie pozytywnie zaskoczony, a mówiąc nawet więcej, toruńska hala jest na czele stawki w wyścigu o prymat najlepszej w kraju w tej kategorii jeśli chodzi o wielkość.

Co do samych widowisk sportowych to więcej napiszę na pewno po całym turnieju, ale w pierwszym meczu Polacy zaskoczyli mnie i to bardzo. Patrząc na skład tegorocznej reprezentacji i widząc wcześniejsze ich wyniki nie spodziewałem się wielkiego grania. A tu nastąpiła mała niespodzianka w postaci łatwego zwycięstwa nad Portugalią, która była praktycznie tylko tłem dla naszej kadry.

Toruń 5

I takim oto sposobem można było zakończyć ten długi dzień w dobrym nastroju. Jeszcze tylko wyskoczyłem na małe zakupy ponownie na starówkę i można było wrócić do pokoju aby napisać ten tekst. Jak się to skończyło już wiecie, ale jak widać udało mi się to zrobić później. A teraz kończę bo trening w CrossFit Toruń za godzinę sam się nie zrobi 😉