fbpx
O wszystkim

Gorzka pigułka z pozytywnym posmakiem

dodany przezKamil Timoszuk 6 września 2015 0 Komentarzy

Nie zawsze jest tak jakbyśmy chcieli aby było. Po ponad już 30 latach życia wiem to już doskonale. Jednak za każdym razem gdy zdarza się taka sytuacja to bywa ona zaskakująca, a czasem mocno trafiająca w najczulsze z naszych punktów. Co więc najlepiej w takiej sytuacji zrobić? Nigdy nie ma idealnego rozwiązania…

Plany mają to do siebie, że bardzo często potrafią się gmatwać na najróżniejsze sposoby. Dlatego też ja bardzo uważam przy planowaniu czegokolwiek, bo bardzo często odwraca się to przeciwko mnie. Jednak na początku 2015 roku wiedziałem, że nadszedł już najwyższy czas iście radykalnych zmian. Nawet może nie tyle zmian, co zrobienia kolejnego kroku na przód i zamknięcia pewnych spraw w moim życiu. Jedną z takich otwartych sytuacji są u mnie moje sprawy zdrowotno-estetyczne. Tak bowiem trzeba nazwać sytuację, w której żyję sobie już jakiś czas z problemem, który dotyka stosunkową garstkę ludzi na całym świecie. Nadmiar pozostałej na mnie skóry, jest to jednak moje „dziedzictwo” po tym, jak udało mi się wygrać walkę z otyłością. Niestety, solidnie sobie zapracowałem na to, aby teraz droga na „dobrą stronę” była mocno wyboista.

Warszawa 1

W tym roku, trochę przez przypadek, a trochę raczej nie – pojawiło się światełko w tunelu. Światło, które zapaliła przede mną telewizja, która dość niespodziewanie także pojawiła się w moim życiu. Jednak od samego początku tej przygody, całkiem przyjemnie ją wspominam. Zaczynając od goszczenia ekipy telewizyjnej programu „Odważeni” w moim mieście i domu, poprzez wizytę w Dzień Dobry TVN, a na trochę specyficznych castingach i nagraniach do programu Życie Bez Wstydu kończąc. Nowe doświadczenia jakie zyskałem dzięki temu wszystkiemu, to coś co na pewno zaprocentuje w przyszłości. Gdy jednak kilka dni temu dostałem informację, że głównego celu jaki sam sobie założyłem, czyli doprowadzenie do operacji plastycznej, nie osiągnę – nie było mi do śmiechu. W chwili gdy dowiedziałem się, że przez słabe wyniki krwi zabieg nie dojdzie do skutku, to w jednej krótkiej chwili, w głowie pojawiła się lawina niespodziewanie wielu pytań. Tuż obok nich niestety jednak ale nie pojawiły się odpowiedzi. Niemal natychmiast chciałem wiedzieć co poszło nie tak, ile jest w tym mojej winy oraz co dalej się ze mną stanie. Są to na tyle istotne pytania, ponieważ odpowiedzi na nie determinują to, co będę robił w najbliższym czasie. Co jednak najciekawsze i budujące dla mnie mnie samego okazało się to, że tuż po wyjściu z lekarskiego gabinetu i otrzymaniu decyzji, czułem w sobie chęć walki. Walki o to aby ten cały włożony wysiłek, czas oraz pieniądze nie poszły na marne. Poddanie się i spoczęcie na laurach, było ostatnią rzeczą o jakiej w tamtej jednej chwili, a także i teraz chcę. Chcę też udowodnić samemu sobie, że jestem w stanie to zrobić i że skoro udawało mi się już nie raz wychodzić z różnych, wcale nie mniejszych kłopotów, tak i teraz uda mi się ta sztuka. I nawet jeśli do tej pory nie jest mi do śmiechu na samą myśl o tym wszystkim, nie chce mi się specjalnie o tym gadać, a ten tekst piszę bo mam taką wewnętrzną potrzebę, to po prostu cholera wiem, że „jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie…”

Warszawa 2

Od dłuższego już czasu staram się w swoim życiu znajdywać pozytywy i jasne strony, zamiast tego aby skupiać się na niepowodzeniach. I ten system działa w moim przypadku do tego stopnia, że jestem w stanie pokusić się o stwierdzenie, że pod kilkoma względami dobrze się stało z tym całym zabiegiem. Po pierwsze lekcja pokory oraz przede wszystkim cierpliwości, której mi czasami brakuje, to zawsze cenna lekcja. Prawie tak samo jak wiedza, że obok mnie jest spore grono osób, które mi dobrze życzą nie tylko słowem czy myślą, ale także potrafią to wyrazić w czasem całkiem nieświadomy sposób swoimi czynami. Z każdym też dniem przybywa mi argumentów aby odpierać bzdurne zarzuty z jakimi się czasami spotykam, jakoby szumnie nazywane „CrossFit community” nie istniało. Wprawdzie nie zamierzam tutaj nikomu nic udowadniać, ale napiszę i zaproponuje takim ludziom zastanowili się, czy aby przypadkiem wina za to, że owe community ich nie dotyczy, nie leży po ich stronie. Poza tym nie ma co ukrywać, że dzięki temu, że dostałem trochę wolnych weekendów poprzez brak operacji, to buzia mi się sama śmieje już na samą myśl o takich zbliżających się w bardzo szybkim tempie eventach jak Rodeo w Poznaniu, Garage Games w Łodzi czy przede wszystkim Amarok East Side Challenge w Białymstoku. Innymi słowy nudno być nie powinno 😉

Warszawa 3

Zbierając to wszystko jednak do kupy i lekko podsumowując, to nie ma co ukrywać, że liczyłem jeszcze do niedawna na inny obrót sprawy. Liczyłem na to, że spełnię swoje marzenie i dopnę swego w mojej niemal odwiecznej walce. Dzięki zaś temu co się wydarzyło, utwierdziłem się w tym, że zrobię to tak czy inaczej – ale jeszcze nie teraz. Do tego jednak czasu zrobię wszystko aby żyć najlepiej jak potrafię i robić wszystko nie doskonale, ale także najlepiej jak potrafię. A co z tego wyniknie to się okaże. Być może naprawdę nic nie dzieje się bez przyczyny…