fbpx
CrossFitFoto & VideoO wszystkim

Głowa jednak ma znaczenie

dodany przezKamil Timoszuk 3 sierpnia 2013 2 komentarze

Ten kto kiedykolwiek starał się lub po prostu uprawiał jakiś sport, ten dobrze wie, że w dużym stopniu wszystko zależy od głowy. To czy wygrywamy lub przegrywamy nie zależy tylko od tego ile mamy siły czy jak dobrzy jesteśmy. To czy w ogóle wychodzimy z domu aby wykonać jakąś pracę także nie zależy od naszej sprawności. To wszystko jest w głowie.

Ja od pewnego już czasu miałem sporo okazji aby przekonać się o tym na własnym przykładzie. To właśnie ostatnie miesiące to dla mnie czas pokonywania barier nie tylko fizycznych ale przede wszystkim mentalnych. Czasami sam sobie nie zdaję sprawy z tego, że jestem w stanie daną rzecz zrobić, a po prostu potrzebuję odpowiedniego kopa aby po prostu zadziałać. A kiedy nagle coś wychodzi to okazuje się, że przecież to było takie proste. A to wszystko kwestia odpowiedniego nastawienia głowy. Nastawienia się na działanie!

Dziś w sobotni poranek dostałem okazję aby przełamać swoją kolejną granicę. Tym razem chodziło o wskoki na skrzynię czyli tak zwane Box Jumpy. Wszystko to za sprawą tego, że chłopaki z CrossFit Podlasie czyli Michał Zalewski i Damian Truchel nagrywali specjalny film z okazji 300 likeów na ich fanpage na Facebooku. Tym czym chcieli uczcić ten fakt, było właśnie 300 wcześniej wspomnianych wskoków. Ja jako, że jeszcze na całą skrzynię nie jestem wstanie wskoczyć dlatego dostałem podest zrobiony z dwóch stepów do aerobiku. Razem jakieś 35 centymetrów. Czyli mniej więcej 2 razy tyle ile do tej pory skakałem. A to wszystko dlatego, że przed samym treningiem Michał stwierdził, że to przecież niemożliwe żebym nie odrywał się od ziemi! No i skubany miał rację 😉

Miał rację do tego stopnia, że gdy chłopaki skończyli swoją „trzysetkę” czyli po 150 każdy ja okazało się, że mam siłę jeszcze dobić do 200. Co też uczyniłem. Jednak już na początku poniższego materiału zobaczycie, że skupionym być trzeba do samego końca. Robiąc ostatnie skoki mało brakowało, a bym został gwiazdą YouTube wywijając orła. Na szczęście nie dam tej satysfakcji hejterom 🙂

Druga część filmu to wykonywane na zmęczeniu pierwszy raz w życiu ćwiczenie, które od dawna chciałem zrobić. A jako, że byłem gościnnie w Pure Białystok to była taka okazja. Zresztą zobaczcie sami.

Jak może widać, udało mi się też dzisiaj po raz pierwszy w pewnym stopniu okiełznać program do obróbki wideo. Mam nadzieję, że kolejne produkcje będą coraz wyższych lotów. Komentarze, nawet z konstruktywną krytyką mile widziane 🙂

A teraz czas już na dobre zacząć weekend co i wam radzę!