fbpx
Foto & VideoO wszystkimSesje Zdjęciowe

Fotograf też człowiek

dodany przezKamil Timoszuk 8 marca 2020 0 Komentarzy

Szacunek do człowieka i jego pracy to coś co powinno być ogólnie przyjętą normą. Żyjemy jednak w takich czasach, w których wiele rzeczy teoretycznie oczywistych, tak jakby zanika lub zmienia swoje znaczenie. Jak się jednak okazuje z wynikających z tego zachowań, czasami potrafi wyjść coś dobrego.

Ostatnimi czasy dobrym przykładem szacunku, a właściwie jego braku, do czyjejś pracy wykazała się pani Chodakowska i jej ludzie. Jej „oferta” dla fotografa zrobienia za darmo zdjęć z urodzin jej siostrzenicy obiegła już internet kilka razy. Jeśli ktoś nie wie o czym w tej chwili tutaj piszę, to niech zerknie w TO miejsce. Jednak to jak zachowała się słynna celebrytka to tylko wierzchołek góry lodowej, o której wiele osób nie ma pojęcia. A może powinno. Bo takie zachowania jak to powyższe, to nie jest jakiś wyjątek potwierdzający regułę. To powtarzający się co jakiś czas scenariusz, z którym muszą się mierzyć różne, szczególnie wolne zawody. I co ciekawe, dzieje się tak na różnym poziomie wtajemniczenia.

W ubiegłym roku jednak jedno z takich zdarzeń w mojej fotograficznej drodze, a w sumie to ich kumulację, udało mi się przekuć niejako w zysk. W jaki sposób? Otóż tak się złożyło, że pod koniec roku jeden z tygodni zapowiadał mi się bardzo pracowicie. Miałem zaplanowane, umówione i niemal zapięte na ostatni guzik trzy różne sesje zdjęciowe. Tak się jednak zdarzyło, że na kilka dni przed, w ciągu zaledwie kilku godzin, wszystkie te tematy stały się nieaktualne. Dlaczego? Wersje/wymówki były różne, ale w środowisku fotografów takie akcje odwoływania zdjęć w ostatniej chwili nazywa się metodą „na chomika”. Bo to najczęściej to zwierzątko jest uśmiercane przez osoby, które muszą podać jakiś powód odwołania zdjęć. Na początku mnie to irytowało i wywoływało takie poczucie pod tytułem WTF?! I w tym przypadku także z racji takiej kumulacji trzech takich zdarzeń w przeciągu paru godzin, też byłem krótko mówiąc wściekły. Nie ma jednak tego złego…

W swoim życiu staram się na tyle ile to możliwe działać racjonalnie. Dlatego też po odwołaniu trzech sesji, postarałem się aby ten tydzień nie był zmarnowany pomimo wszystko. Szkoda mi było tej energii jaką miałem włożyć w te zlecenia. Dlatego też usiadłem do komputera i na jednej z białostockich grup foto napisałem krótkie i zwięzłe ogłoszenie, o poszukiwaniu kogoś na darmowe zdjęcia na zasadach TFP. Chciałem się w tym czasie po prostu „fotograficznie wyżyć”. Z drugiej jednak strony nie liczyłem mocno, że zgłosi się wiele osób, mając wcześniejsze doświadczenia z ogłaszaniem się w tym miejscu. I w sumie miałem rację, ale z małym wyjątkiem. Na to ogłoszenie odpowiedziała zaledwie jedna dziewczyna o imieniu Gabriela. Wtedy jeszcze nie wiedziałem jak się sprawy potoczą. Jednak ciekawie zaczęło być w chwili, kiedy powiedziałem o tym swojej dziewczynie i nasza rozmowa wyglądała mniej więcej tak:

– Wiesz, odpisała dziś na moje ogłoszenie fotograficzne jakaś Gabriela Jarzębińska…
– TA Gabriela?!
– …yyy chyba ta…

W wyniku dalszej rozmowy okazało się, że Gabi dla osób które jako tako ogarniają „życie towarzyskie” w regionie, jest po prostu I Vice Miss Podlasia 2019 oraz ma na swoim koncie także inne sukcesy w tym temacie. Czy ta informacja coś zmieniła w moim podejściu do naszej współpracy? I tak, i nie. Tak, bo osobiście cieszyłem się, że przed moim obiektywem stanie ktoś kto jest z tym dla odmiany już zaznajomiony i będzie wiedzieć co ma robić. Natomiast z drugiej strony wiedziałem, że dla mnie osobiście to nic nie zmienia, bo jak zwykle muszę zrobić wszystko, aby po prostu uzyskać wspólnie jak najlepsze efekty.

Już przy pierwszym kontakcie z Gabi miałem poczucie, że może być z tego coś fajnego. Szybki kontakt, szczegółowe i konkretne ustalenia, pozytywne nastawienie – to coś co lubię przed samymi zdjęciami. Nie ma nic gorszego, kiedy chcesz coś ustalić, a masz problemy z wyegzekwowaniem prostych uzgodnień z drugą stroną. Na szczęście z Gabi to nie mogło mieć miejsca – zarówno przed jak i też na samej sesji. Czasami byłem aż zaskoczony tym jak bardzo profesjonalna potrafi być. Zmiana ubrań? Żaden problem. Zimno? Do wytrzymania. Kolejne pomysły? Proszę bardzo!

Ja byłem i nadal jestem z tych zdjęć zadowolony. Gabi sądząc po tym co napisała po sesji raczej też 😉

Była to bardzo udana i przyjemna sesja. Mega profesjonalne podejście fotografa, nic nie było narzucane, pomysły sypały się z dwóch stron i szybciutko je realizowaliśmy. Z tak pozytywnym i otwartym człowiekiem miło pracować nawet przy słabej pogodzie :D Nie spodziewałam się też, że dostanę po wszystkim aż tyle zdjęć, a w dodatku tak dobrych! Ahhh i oczywiście pierwsze efekty dostałam już tego samego dnia! Resztę zdjęć też bardzo szybko, a więc jestem mega zadowolona, że trafiłam na Kamila!

Zawsze gdy czytam po sesjach takie słowa to zastanawiam się  na ile jest to kokieteria, a na ile ktoś tak szczerze myśli. W przypadku Gabi dostałem jednak namacalny dowód na to, że to była całkowita prawda. Dlaczego? Ponieważ te zdjęcia to był jak się okazało nasz pierwszy, ale nie ostatni fotograficzny raz 🙂

Tak więc jak widać, czasami niekorzystne wydarzenia można przekuć na jakieś zwycięstwo. I pomimo tego, że czasem jest to ciężkie, to ja szczerze w to wierzę. A w ramach ciekawostki mogę napisać też to, że dwie z trzech odwołanych sesji doszły do skutku w innych terminach. Ale już na zupełnie innych niż pierwotnie ustalonych warunkach… 😉