fbpx
CrossFitFoto & VideoO wszystkim

Fala drużynowego CrossFitu

dodany przezKamil Timoszuk 4 września 2014 0 Komentarzy

CrossFit już w swoim głównym założeniu jest systemem treningowym, który ma sprawić aby każda trenująca osoba, miała możliwość dojść jak najlepszej możliwej formy. Cały nacisk kładziony jest na rozwój indywidualny poszczególnych osób. Jednak od jakiegoś czasu widzimy pewien trend, że CrossFit to także rywalizacja drużynowa.

O kilku już lat, do największych crossfitowych zawodów na świecie czyli CrossFit Games, dołączono rywalizację zespołów. Na początku był to swoisty eksperyment, który chyba nikt nie wiedział jak się rozwinie i gdzie wszystkich zaprowadzi. Z roku na rok, jak pokazują wszelkie statystyki dotyczące oglądalności CrossFit Games, widać gołym okiem, że rośnie zapotrzebowanie nie tylko na zawody indywidualne ale także i właśnie w drużynach. Ja także na początku rywalizację zespołową traktowałem mocno po macoszemu i nawet nie do końca wiedziałem kto wygrał edycję w danym roku czy też jakie były WOD-y. W tym roku to się już trochę zmieniło i nie żałuję, bo było na co popatrzeć. Zresztą pod spodem macie świetne podsumowanie drużynowych zmagań podczas CrossFit Games 2014.

Jednak już w kolejnym roku, śmiało możemy się spodziewać tego, że rywalizacja zespołowa nabierze jeszcze większych rumieńców. Wszystko to za sprawą przenosin kilku zawodników, którzy do tej pory startowali indywidualnie, a teraz będą szukać nowych wyzwań w zespołach. Tym, a właściwie to tymi na których zwrócone będą oczy całego crossfitowego świata to ekipa do której dołączy Rich Froning. Czterokrotny zwycięzca indywidualny, ma szansę na to, aby zapisać się jeszcze bardziej w historii tego sportu. To byłaby niesamowita sprawa, jeśli wygrałby on także Gamesy z kolegami z drużyny.

Zanim jednak do tego dojdzie, to jest jeszcze sporo czasu. Czasu, który jednak nie znosi próżni i dlatego też już się parę osób postara o to, aby kibice się nie nudzili. Jak już pisałem w TYM tekście nie tak dawno temu, ruszyła pierwsza zawodowa crossfitowy liga na świecie czyli NGPL. Po obejrzeniu pierwszego spotkania obiecałem sobie, że będę w miarę na bieżąco śledził jak rozwija się ten projekt. Z każdym kolejnym meczem utwierdzam się w przekonaniu, że to całkiem fajna inicjatywa, która w szerszym kontekście może naprawdę się udać. Dziś jednak chciałbym się skupić na innej rzeczy.

Mianowicie od startu ligi w paru miejscach przeczytałem, że mecze w tej lidze są nudne. Ja tak nie uważam, a na dowód tego mam dwa materiały filmowe.

Jak widać na załączonym obrazku finisze spotkań były kwintesencją rywalizacji sportowej. Takie „koszykarskie buzzer beatery” 😉

Wracając jednak do sedna czyli zespołowości CrossFitu, to Dave Castro i jego ekipa także mają pomysł jak zapełnić czas pomiędzy jednymi a drugimi finałami CrossFit Games. Tym zapełniaczem została właśnie kolejna forma zawodów drużynowych pod nazwą CrossFit Team Series. Ta forma rywalizacji jest o tyle ciekawa, że zawodników, którzy dobierają się do zespołów nie ogranicza już podział geograficzny jak to ma miejsce w przypadku Gamesów. Tutaj każdy może występować z każdym i dlatego też już w pierwszym roku powstało kilka zespołów, które niemal z miejsca stały się faworytami do wygranej. Taką ekipą jest na pewno Rogue Fitness Black w skład której wchodzą takie nazwiska jak Froning, Khalipa, Briggs oraz Foucher czyli prawdziwy crossfitowy Dream Team. Przynajmniej na papierze, aczkolwiek jak pokazują wyniki pierwszych treningów to także i w rzeczywistości.

Ta forma rywalizacji jest także swego rodzaju eksperymentem jak przyznaje sam Dave Castro w tym krótkim ale treściwym wywiadzie. Mówi też o pieniądzach w CrossFicie o czym do tej pory jakoś nie wspominano zbyt często.

Tak więc podsumowując, CrossFit właśnie rozwija się na naszych oczach i robi wszystko aby jeszcze bardziej zachęcić niezdecydowanych lub też związać tych, którzy już są przy tym sporcie od jakiegoś czasu. Czy to wszystko się uda? To pokaże jak zwykle czas ale bez wątpienia w najbliższych miesiącach będzie bardzo ciekawie.