fbpx
Foto & VideoO wszystkimSesje Zdjęciowe

Dziewczyna z ogniem w sercu i kijem w rękach

dodany przezKamil Timoszuk 11 marca 2020 0 Komentarzy

To niesamowite co potrafi zrobić z naszymi głowami fakt pozbycia się barier lub pozornych ograniczeń. Jak bardzo w takich chwilach nasza kreatywność potrafi nami kierować i zaprowadzić nas w ciekawe miejsca, których mogliśmy nie odkryć nigdy. Wystarczy tylko impuls.

Bohaterkę dzisiejszego tekstu wy jako czytelnicy tego bloga poznaliście jakiś czas temu. Stało się to za sprawą materiału z dość nietypowej sesji jaką udało nam się wykonać oraz przede wszystkim jej bardzo ważnej historii. Milena niejako zaprosiła mnie do swojego świata i zaproponowała realizację kilku jej fotograficznych pomysłów, które chodziły jej po głowie od jakiegoś czasu. Na pierwszy ogień poszła suknia ślubna użyta w bardzo niestandardowy sposób.

Kliknij w zdjęcie aby poznać jego ciekawą historię

Już wtedy, podczas naszego powrotu z docelowego miejsca zdjęć, zaczęliśmy rozmawiać o tym co jeszcze moglibyśmy razem zrobić. Niejako sprawdzaliśmy wtedy, czy aby na pewno nadajemy na tych samych falach i mamy podobne wizje tego co chcemy zrobić. Byłem już wtedy zaskoczony tym jak realne pomysły przedstawia mi Milena. Mówiąc szczerze to według mnie aż żal byłoby tego nie wykorzystać. Szczególnie jednego pomysłu, który mi jako fanowi komiksów i wieloma rzeczami jakie się z nimi wiążą, bardzo przypadł mi do gustu. Tą wizją było wcielenie się przez Milenę w komiksową postać Harley Quinn z Suicide Squad. Dziewczynę nietuzinkową, charakterystyczną i niezwykle kolorową czyli wypisz, wymaluj jej odzorowczyni Milena 😉 O tym jak bardzo zależało na zrealizowaniu tego pomysłu najpierw Milenie, a później mi także, niech świadczy fakt, że od sesji z suknią ślubną do naszych komiksowych zdjęć minął… 1 dzień!

Aby te zdjęcia się udały, potrzebowaliśmy odpowiedniego miejsca. Klimatycznie pasującego do całości. I o dziwo takowe udało się znaleźć bardzo szybko. Tym razem padło na złomowisko, gdzie oprócz różnego rodzaju żelastwa, składowanych było sporo samochodów w różnym stanie. Jak się okazało dzięki otrzymanemu na miejscu pozwoleniu, z samochodami mogliśmy zrobić kilka ciekawych rzeczy, na czele z wyżyciem się na nich 😉

Za całą stylizację, makijaż oraz rekwizyty typu kij baseballowy tego dnia odpowiedzialna była w całości Milena. Dziewczyna, która ewidentnie od dłuższego czasu nosiła w sobie ten pomysł i czekała z nim na odpowiedni moment. I na szczęście ja do tego momentu się trochę przyczyniłem 😉 Zobaczcie pod spodem w jakiś sposób 🙂

 

 

Nie wiem jak wam, ale mi nawet po paru miesiącach od zrobienia tych zdjęć, one dalej się bardzo podobają. Powiedziałbym nawet, że gdzieś we mnie rezonują. A możecie mi wierzyć lub nie, ale to nie jest uczucie które mogę przypisać do wszystkich swoich poczynań fotograficznych.

To jest kolejny idealny przykład na to, że często nie warto czekać na jakiś mocny i nie zawsze pozytywny impuls od życia, aby dać upust swoim pragnieniom w stosunku do własnego życia. Być może nawet ta sytuacja jaką teraz obserwujemy na całym świecie związana z koronawirusem, za jakiś czas, gdy uda się to opanować, da też dobry plon. Plon w postaci zrealizowanych wielu fantastycznych planów w różnych dziedzinach przez ludzi, którzy odkładali to na „kiedy indziej”…