fbpx
Foto & VideoO wszystkimSesje Zdjęciowe

Dobry powrót świąt

dodany przezKamil Timoszuk 6 stycznia 2020 0 Komentarzy

Podlasie ma to do siebie, że w tym regionie Polski święta Bożego Narodzenia i Sylwester obchodzi się zawsze dwa razy. Zarówno jedna jak i druga okazja sprzyja ku temu, aby zrobić coś szczególnego pod jakimś względem. I jak tak właśnie ostatnio zrobiłem.

To niesamowite jak szybko zleciało minione już 12 miesięcy. O tym jak intensywny był to czas świadczy choćby to, że mamy już wieczór 6 grudnia, a ja nadal nie zebrałem się w sobie i napisałem kilku słów podsumowania tego czasu. A tak sobie myślę, że zdecydowanie jest co podsumowywać. Jednak dzisiejszy szybki materiał można potraktować jako mały wstęp do takiego materiału.

Rok 2019 stał u mnie pod znakiem zdjęć. Różnych tematów fotograficznych, których albo się uczyłem od nowa, albo szlifowałem swój dotychczasowy warsztat. Robiłem to na tyle intensywnie, że jakiś czas temu złapałem się na tym, że wiele z tej pracy poszło do tak zwanej „szuflady”. I w sumie to dobrze, bo nie wszystko mi się udało. Z drugiej strony jednak powstało wiele rzeczy, które po prostu spełniły moje i co jest dla mnie coraz ważniejsze – nie tylko moje oczekiwania. Złapałem się też na tym, że wiele fajnych moim zdaniem rzeczy wyszło niejako przy okazji. I dziś właśnie wrzucam coś w tym stylu właśnie.

Sesje świąteczne to coś co ludzie robili już dużo wcześniej aniżeli ja zainteresowałem się tym tematem. Jednak chcąc sprawdzić się czy ja też to potrafię, sam sobie coś takiego zaaranżowałem. Było to o tyle łatwiejsze, że stało się to autentycznie przy okazji zupełnie innych zdjęć, o których też na pewno niebawem napiszę i pokażę wam ich część tu na blogu. W realizacji mojego poniekąd świątecznego pomysłu pomogły mi trzy dziewczyny – Gabriela Jarzębińska, Katarzyna Iwaniuk oraz Daria Julia Rogowska. Dwie z nich miały już okazję ze mną współpracować, a Daria uwierzyła na słowo Gabi, że ja nie gryzę i także dołączyła do naszego teamu tego dnia 😉 Dziewczyny do zdjęć pod względem makijażu i stylizacji przygotowała zaś Joanna Łupińska.

Pomimo wykonania już spokojnie trzycyfrowej liczby sesji w swoim życiu, nadal zastanawia mnie jeden ważny fakt. Mianowicie to, że bardzo często najfajniejsze/najprzyjemniejsze w odbiorze zdjęcia, wychodzą praktycznie na końcu długiego dnia zdjęciowego. W momencie kiedy większość osób biorących udział w projekcie jest już podmęczonych, i we wszelkie działania wkrada się tak zwana głupawka 😉 Wtedy też jednak bardzo często znika poczucie spięcia czy jakiegokolwiek zestresowania, a zaczyna się zabawa formą. Aż czasami jest żal kończyć takie zdjęcia, skoro idzie tak dobrze 🙂

Tym razem udało się jednak wycisnąć z tej chwili takie ujęcia.