fbpx
Foto & VideoO wszystkimSesje Zdjęciowe

Dobro wraca często i gęsto

dodany przezKamil Timoszuk 19 sierpnia 2020 0 Komentarzy

Nigdy nie lubiłem prosić o pomoc. Nie lubiłem przez to być od kogoś niejako zależny. Do tej pory nawet nie jestem fanem takiego rozwiązywania różnych spraw. Nie mam jednak żądnego problemu aby pomocy komuś udzielać. Ja to nawet bardzo lubię. O ile tylko ktoś jej chce i naprawdę potrzebuje.

Akcji charytatywnych różnego rodzaju w obecnych czasach jest niemal nieskończenie wiele. Przez to też uważam, że pomaganie samo w sobie nigdy wcześniej nie było chyba łatwiejsze. Bo jeśli ktoś tylko będzie chciał zrobić coś dobrego, to po prostu to zrobi.

Ja ostatnio zostałem zaś poproszony o takową pomoc. Poprosiła mnie Karolina jaką znacie z tego bloga i na przykład TEGO materiału. Karolina w życiu codziennym jest kapitalną osobą o wielkim sercu. I to serce już od jakiegoś czasu poświęca temu aby pomóc na przeróżne sposoby w zbiórce pieniędzy na bardzo chorego malutkiego Nikosia. Chłopczyka, który potrzebuje kilku milionów złotych aby mieć szansę żyć. Zresztą poczytajcie sobie o tym w TYM miejscu, a jeśli możecie to także wspomóżcie tę zbiórkę.

W wyniku tej całej akcji, Karolina poprosiła także mnie o wsparcie. O tyle nietypowe wsparcie, że jeszcze nigdy nie byłem w takiej sytuacji. Mianowicie zostałem wystawiony na licytację 😉 Dokładniej rzecz biorąc moje umiejętności robienia zdjęć i zaoferowana możliwość wykonania przeze mnie sesji dla wybranej osoby. I taką właśnie osobą okazała się Gabrysia, która wpłaciła kilkaset złotych na konto Nikosia, a ja w zamian za to miałem zrobić jej jakieś zdjęcia.

Jako, że zwyciężczyni tej licytacji jest bardzo pozytywną i otwarta osobą, to uzgodnienia w temacie zdjęć nie trwały długo. Padło na sesję rodzinną z jej mężem i synkiem. Nie wiem w sumie dlaczego, ale początkowo czułem jakiś niewielki ale jednak stres związany z tymi zdjęciami. Może to była kwestia tego w jakich okolicznościach do tych zdjęć doszło? Nie wiem. Wiem natomiast to, że ten stres nie trwał długo i z bohaterami zdjęć praca przebiegała niemal wzorowo. Szczególnie młody miał momentami duże parcie na szkło 😉

Tak więc jak widać na załączonych obrazkach, jeden dobry uczynek czy gest jest w stanie pociągnąć za sobą inne fajne skutki. I nawet jeśli mam świadomość, że kwota jaką udało nam się uzyskać w ten sposób jest tylko kropla w morzu, to i tak uważam bez cienia wątpliwości, że warto było!