fbpx
CrossFitO wszystkim

CrossFit Games Open – Tydzień III

dodany przezKamil Timoszuk 14 marca 2017 0 Komentarzy

Miało być ciężko i w końcu było. Trzeci trening tegorocznego Open przyniósł to na co wiele osób startujących w tych eliminacjach czekało – ciężką sztangę. Szczególnie polscy zawodnicy mogą być z tego zadowoleni.

Jednym z pytań jakie krążyły w minionym tygodniu, a właściwie było kontynuacją największego tegorocznego problemu było to – czy system zliczania wyników w końcu będzie działać? 😉 O dziwo chodził już prawie OK, i nawet na oficjalnych kanałach social media CrossFit HQ, było znacznie mniej hejtu z tym związanego niż do tej pory. Drugą rzeczą, było to czy znowu w treningu pojawią się hantle, których ludzie mają już chyba dość. Na szczęście się nie pojawiły, choć podczas samego ogłaszania wyników sam Dave Castro nimi przez chwilę postraszył. Później natomiast zaczęła się wyższa matematyka.

Drabina ciężkich snatchy oraz chest to bar – to był zestaw jaki zniszczył wiele osób na świecie w ostatnim tygodniu. Zniszczył ludzi zarówno psychicznie jak i fizycznie. Wszystko bowiem zależało od tego, czy dany zawodnik mieścił się w kilkuminutowych oknach jakie, były przeznaczone dla określonej liczby rund. W wyniku tego pośpiechu, dużego ciężaru, słabej techniki lub pewnie jeszcze kilku innych czynników, powstała kompilacja faili jakie zdarzyły się podczas 17.3. Materiał dla wytrzymałych osób 😉

Na szczęście nie każdy kończył w taki sposób i wielu zawodnikom udało się uzyskać bardzo dobre wyniki. Wiele osób ustanowiło też swoje nowe PR-y na dużej adrenalinie. Poza tym wiadomo nie od dziś, że silnych zawodników w Polsce nie brakuje, a ten trening tylko to potwierdził. Najlepszym przykładem jest Bronek Olenkowicz, który skończył tę ciężką drogę w świetnym czasie 21:11, co okazało się trzecim wynikiem w Europie. I do tego mając tylko jedno nieudane podejście pod snatcha.

Poza tym w sieci pojawiło się sporo filmów, które dokumentowały radość poszczególnych zawodników jaką dawał im osiągnięty wynik. W wielu przypadkach radość była tak duża, że zawodnicy zapominali o tym, że po snatchu zostaje im jeszcze czas na dodatkowe C2B. Jednym z takich przypadków był Paweł Kozak 🙂

Na szczęście ma on obok siebie ludzi, którzy go sprowadzili na ziemię 😉

Filmów czy też zdjęć z pozrywanymi dłońmi wam raczej oszczędzę, choć to też mam wrażenie był jeden z motywów przewodnich 17.3. Znacznie ważniejsze jest to że w czołowej 30 mężczyzn Rx mamy już 6 Polaków, choć w kilku przypadkach są oni niemal na styk. Tu zaś tradycyjnie macie najnowsze zestawienie najlepszych Polaków i Polek w poszczególnych kategoriach.

Mężczyźni Rx

16. Bartek Lipka
17. Marcin Szybaj
20. Paweł Leśnikowski
28. Miłosz Staworzyński
29. Paweł Czaplicki
29. Piotr Szczyciński

Kobiety Rx

91. Gabrysia Migała

Zespoły

21. #HesAthletes

Teens Chłopaków (14-15 lat)

12. Szymon Urbański

Teens Dziewczyn (14-15 lat)

374. Marcelina Dolska

Teens Chłopaków (16-17)

66. Damian Tazbir
90. Arkadiusz Habrzyk
181. Mateusz Banz

Teens Dziewczyn (16-17)

76. Okasana Reshetnik

Masters Mężczyzn (35-39)

87. Marcin Reus
200. Sebastian Krzeski

Masters Kobiet (35-39)

375. Agata Wylegała

Masters Mężczyzn (40-44)

188. Piotr Teliszewski
197. Artur Komorowski

Masters Kobiet (40-44)

1883. Magdalena Serwińska

Masters Mężczyzn (45-49)

125. Aster Papazyan
169. Paweł Grębowiec

Masters Kobiet (45-49)

728. Emilia Hoff

Masters Mężczyzn (50-54)

1311. Dariusz Kozak

Masters Mężczyzn (55-59)

1208. Krzysztof Kmieciak

Masters Mężczyzn (60+)

34. Jan Cieślik

Oprócz czołowych 6 panów w kategorii Rx, którzy na chwilę obecną kwalifikują się do Madrytu, jest jeszcze dość silna grupa pościgowa, która przy dobrych wynikach i odrobinie szczęścia, może dołączyć do reszty kolegów z Polski. Znajdują się w niej Paweł Kozak (32 miejsce), Jakub Cieślik (40), Bartek Karczewski (52), Bronek Olenkowicz (53), Mateusz Homski (54), Bartek Więckowski (64) czy też Wojciech Laszczak (66).

Poza tym, warto też zwrócić uwagę na awans Gabrysi Migały do czołowej 100 kobiet na starym kontynencie. Do tego ekipa CrossFit Wrocław jest na 21 miejscu zespołowej klasyfikacji czyli jednego miejsca brakuje im do wyjazdu do Madrytu. Szymon Urbański utrzymuje się też w czubie ogólnoświatowej klasyfikacji młodych zawodników. Niezmiennie też w czubie tabeli jest Jan Cieślik z CrossFit Trójmiasto, który awansował w stosunku do poprzedniego zestawienia o ponad 20 lokat.

Przy okazji 17.3 gdzieniegdzie pojawia się też dyskusja na temat Open w kontekście osób w różnym stopniu niepełnosprawnych. Poniżej dwa przykłady z zagranicznego oraz polskiego podwórka.

Jak dla mnie, oba te filmy mają jeden ważny aspekt, którego zdają się nie dostrzegać ludzie których to generalnie rzecz biorąc oburza. Mianowicie mam tu na myśli fakt czynnika psychologicznego, jakże ważnego w przypadku zarówno zdrowych jak i niepełnosprawnych. Takie próby, choć czasem dla wielu wydające się na nieudolne, mają często większe znaczenie terapeutyczne niż jakieś rozmowy, sesje i tym podobne. Miałem ostatnio nawet okazję porozmawiać z osobą, która zawodowo zajmuje się pracą niepełnosprawnymi sportowcami. I jeśli ktoś taki nie widzi w tym nic złego, jeśli wszystkie takie akcje są robione pod kontrolą, to dlaczego ludzie bez doświadczenia lubią tak bardzo to hejtować? A jeśli do tego czytam, że sami zainteresowani oraz ich opiekunowie w postaci rodziców czy trenerów/terapeutów nie mają z tym problemu, to o co tak na prawdę chodzi? Takie mamy już jednak czasy, że każdy może powiedzieć wszystko, a każda gównoburza jest taka spoko…

Tymczasem pozostały do końca Openów dwa treningi. Co w nich będzie? Ja przewiduję jeszcze na pewno trzy standardowe ruchy bez żądnych udziwnień – muscle upy i thrustery lub wall balle. Wystarczy już tych hantlowych niespodzianek pana Castro w tym roku 🙂