Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-includes/post-template.php on line 284
CrossFitO wszystkimZawody & Eventy

Coraz mniej znaków zapytania

dodany przezKamil Timoszuk 30 maja 2017 3 komentarze

Dwa z nami, jeden przed nami. Crossfitowe weekendy w 8 różnych zakątkach świata kolejny tydzień z rzędu przynoszą wiele ciekawych zdarzeń i rozstrzygnięć. Jeśli macie ochotę się o nich dowiedzieć to dobrze trafiliście.

Teoretycznie najciekawszym regionem do oglądania, patrząc na to z pozycji polskiego kibica, będzie oczywiście Meridian Regionals już od najbliższego piątku. Jednak zanim to nastąpi, to dwa minione weekendy dały już nam porządny przedsmak tego czego możemy się spodziewać w Madrycie. A mogą to być zwroty akcji, nieoczekiwane rozstrzygnięcia i wiele tym podobnych. Tego typu wydarzenia miały miejsce podczas minionego weekendu w rywalizacji Pacific Regionals w Australii oraz California i Central Regionals w USA. Co ciekawe, miniony weekend był chyba najtrudniejszy do śledzenia na żywo przez kibica w Europie. Z jednej strony USA i różnica czasu wynosząca minus 7 godzin, a z drugiej Australia i plus 10 godzin w stosunku do naszej strefy czasowej. Czyste szaleństwo, które udowadnia jak bardzo globalnym zjawiskiem stał się CrossFit w ostatnich latach.

Przegląd wydarzeń z minionego weekendu zacznę od kraju, który jest moim podróżniczym marzeniem czyli Australii. To właśnie od tego kraju zaczęły się dziać różne niespodzianki tego weekendu. Wśród panów najlepszy okazał się James Newbury, który był w tym regionie bezkonkurencyjny. Dzięki swojej wysokiej i równej formie, w 5 na 6 eventów znalazł się na podium, co pozwoliło mu wyprzedzić rywali. Nie pozwolił tym samym na powtórkę z 2014 roku, kiedy to brak zaledwie kilka punktów przeszkodził mu w wylocie na finały do USA. Tuż za jego plecami, uplasował się typowy człowiek sportu, który trenował w swoim życiu tak wiele sportów, że nie ma co ich wszystkich wymieniać. Jeszcze do niedawna Ricky Garard grał zawodowo w narodowy sport Australijczyków czyli rugby. Stwierdził jednak po kilku latach, że CrossFit daje mu więcej satysfakcji i zdecydował mu się poświęcić w całości. Tuż za ta dwójką znaleźli się jeszcze Rob Forte, Zeke Grove oraz Mitchell Sinnamon. Miejsca w samolocie do Madison tym razem zabrakło dla jednego z najbardziej rozpoznawanych atletów z tego regionu od lat czyli Khana Portera. Khan startował w finałach CrossFit Games nieprzerwanie od 3 lat.

Wśród pań na czołowych miejscach znalazły się czołowe zawodniczki – Kara Webb oraz Tia-Clair Toomey. To te dwie panie stoczyły ze sobą bezpośredni pojedynek o zwycięstwo, pozostawiając konkurencję mocno za sobą. O tym, że całą pulę zgarnęła Kara Webb, zadecydował dopiero ostatni event, który udało się jej wygrać. Na piątym miejscu uplasowała się Jessica Coughlan, która przez wiele lat ocierała się o awans, aż w końcu tym razem go dopadła. Jednak brawa jej się należą nie tylko za to, że w końcu osiągnęła zamierzony cel, ale także dlatego, że potrafi to pogodzić z posiadaniem aż czwórki dzieci. Tym samym może być niezbitym dowodem na to, że w życiu na wszystko można znaleźć czas 😉

Men

1. James Newbury
2. Ricky Garard (D)
3. Rob Forte
4. Zeke Grove
5. Mitchell Sinnamon

Women

1. Kara Webb
2. Tia-Clair Toomey
3. Alethea Boon
4. Madeline Sturt
5. Jessica Coughlan (D)

Team

1. Functional Strength
(Michael Gillum, Zoe Glasson, Joelene Neville, Bailey Rogers, Grayson Schiphorst, Ashley Silveira, Aimee Tawhai, Rob Watt)

2. Injustice Crew
(Ngarimu Ahipene, Marnie Becker, Caine Hayes, Carly Menzies, Quinn Te Kahu, Ryan Woodall)

3. CrossFit East Tamaki
(Aidan Chemaly, Callum Gifford, Brooke McCarthy, Kirsten Palmer, Harrison Palmer, Rachel Palmer, Michael Paterson, Tracey Stewart)

4. Reebok CrossFit Frankston
(Jay Crouch, Sara Drain, Caitlin Eames, Shaella Gooch, Zac Hare, Mitch Hawkins, Tommy Smith, Madison Tatt)

5. CrossFit Moorabbin
(Shosh Epstein, Chase Frankenfeld, Tara Jenkins, Jayne McKay, Sam Mercuri, Nigel Piedade, Jasmin Wood, Shane Zunckel)

Słoneczna Kalifornia to region, który może być śmiało nazywany regionem Josha Bridgesa. Człowieka, który można czasem odnieść wrażenie, że na trochę na własne życzenie, ma tyle samo fanów co i hejterów. Nie można mu jednak odmówić tego, że w tym środowisku jego nazwisko coś znaczy. W historii swoich startów w Regionals, tylko raz spadł on poniżej drugiej lokaty. Był to spadek dosyć bolesny, bo zabrakło mu wtedy zaledwie 15 punktów, aby zakwalifikować się na finały Gamesów. Jednak jak widać na załączonym obrazku – wnioski zostały wyciągnięte w stu procentach. Na drugim miejscu znalazł się kolejny etatowy uczestnik CrossFit Games czyli Garret Fisher. Jest to o tyle ważne, że poleci on startować w Madison wraz ze swoją siostrą, która o mały włos, a by zawaliła ostatnim eventem swoją szansę. Na całe szczęście po raz kolejny będziemy mogli zobaczyć rodzeństwo w tych zmaganiach.

Kolejne świetne rzeczy działy się też za plecami dwóch pierwszych panów. Nikt się bowiem raczej nie spodziewał tego, że z tego regionu awansuje aż 6 panów. Jakim cudem? Otóż Julian Alcaraz, który zajął w sportowej walce 4 pozycję, chwilę po tym ogłosił, że z racji spodziewanego bardzo niebawem dziecka, rezygnuje ze startu na CrossFit Games! Tym samym w automatyczny sposób, na jego miejsce wskoczył 6 w generalnej klasyfikacji Wesley Reethwill. Takim też sposobem, w piątce panów jadących z tego regionu do Madison, mamy przewagę debiutantów nad weteranami.

Wśród pań z tego regionu, znajdują się też dwie najstarsze zawodniczki jakie na chwilę obecną jadą do Madison. Są nimi licząca 34 lata Kirsten Paderi, która zaliczy tam swój debiut, a także już 38-letnia Valerie Voboril. Valerie jest też 5 najstarszą zawodniczką jaka kiedykolwiek wystąpiła w finałach Gamesów. Wielkie słowa uznania, za osiąganie takich wyników, i walkę z młodszymi od siebie zawodniczkami, nawet o kilkanaście lat. Takimi jak choćby Lindsey Valenzuela, której po urodzinach syna, świat wywrócił się do góry nogami. Jednak pomimo podjęcia próby awansu, tej uznanej zawodniczki, w tym roku już nie obejrzymy na Gamesach. Zobaczymy za to prawdziwą weterankę CrossFit Games, 36-letnią Rebecce Voigt. Pomimo, że nie udało jej się awansować w tym roku na 6 z rzędu indywidualne zawody, to z racji swego wieku, wystartuje ona w kategorii Masters. Tym samym panie z tego regionu udowodniły dobitnie, że wiek to tylko liczba.

Men

1. Josh Bridges
2. Garret Fisher
3. Jason Carroll (D)
4. Julian Alcaraz (zrezygnował z udziału w CrossFit Games 2017)
5. Jeff Patzer(D)
6. Wesley Rethwill (D)

Women

1. Chyna Cho
2. Kirsten Pedri(D)
3. Alessandra Pichelli
4. Valerie Voboril
5. Lauren Fisher

Team

1. NorCal
(Brittney Blanco, Jennifer Cadmus, Chris Detmering, Raphael Durand, Evan Edwards, Colleen Fotsch, Alex Rollin, Molly Vollmer)

2. Invictus
(Hunter Britt, Nuno Costa, Sarah Loogman, Ricky Moore, Jenn Ryan, Bryce Smith, Brittany Stevens, Tammy Wildgoose)

3. EndGame Athletics
(Samier Ahmadzai, Heather Brown, Will Havard, Candace Hester, Michelle Maehler, Mike Morales, Max Scuorzo, Shawn Szurley)

4. Bear Republic CrossFit
(Dara Ching, Jackie Gedney, Aaron Prenger, Rachel Serna, Brittany Simon, David Sluss, OJ Washington, Trey Winkler

5. CrossFit ASAP
(Rosa Barron, Vinnie Catricala, Mike Fleming, Heather Hodson, Anthony Malta, Morgan Reynolds, Macie Wilcox, Tyler Wilcox)

Jeśli ktoś narzeka na to, że zawody CrossFit bywają nudne, to z całą pewnością powinien sobie prześledzić rywalizację w Central Regionals. Wśród panów trwała tam jedna z najbardziej zaciętych walki w całej historii tej imprezy. Najlepszym na do dowodem jest to, że pomiędzy pierwszym a piątym zawodnikiem w końcowej klasyfikacji, było tylko 14 punktów różnicy. Co więcej, na pierwszym miejscu znaleźli się ex aequo dwaj debiutanci – R. Paul Castillo oraz Streat Hoerner. Mocno deptał im po piętach Scott Panchik, który walczył nie tylko o kolejny awans, ale także o prymat w domu. Przez całe zawody bardzo mocno naciskał go bowiem jego brat – zaledwie 20-letni Saxon Panchik. Chłopak, który już trzeci rok z rzędu poprawia swoje miejsce na Regionalsach, i jeśli utrzyma ten trend, to być może za rok zobaczymy go w Madison. Do tego jednak czasu muszą mu wystarczyć zwycięstwa nad bratem w poszczególnych eventach.

https://www.facebook.com/crossfit/videos/10154392314587676/

Wśród pań już takiej walki nie było. Tutaj była dominacja Sary Sigmundsdottir i wygrane między innymi 3 eventy pozwoliły jej odskoczyć rywalkom. Poza tym oglądając ją w akcji, można było śmiało odnieść wrażenie, że ten rok to może być zdecydowanie jej rok. Centralny region to też te zawody, gdzie od kilku lat szczególnie obserwowany jest jeden zespół. Zespół, który ma w swoim składzie człowieka legendę czyli Richa Froninga. Człowieka, który czego się nie dotknie to zamienia w złoto. Najpierw robił to indywidualnie, a teraz robi to w zespole. CrossFit Mayhem po wygraniu Gamesów w 2015 i 2016 roku, w tym także mają plan aby to to powtórzyć. Rich i spółka wyglądają na prawdę mocno, i w Madison będą oni najprawdopodobniej walczyć o czołowe pozycje z reprezentującymi Kalifornię NorCal oraz Invictus.

Men

1. R. Paul Castillo(D)
2. Streat Hoerner(D)
3. Scott Panchik
4. Alex Anderson
5. Zak Carchedi

Women

1. Ragnheiður Sara Sigmundsdottir
2. Kristi Eramo
3. Stacie Tovar
4. Brooke Wells
5. Jessica Griffith(D)

Team

1. CrossFit Mayhem
(Lindy Barber, Jon Esposito, Richard Froning Jr., Matt Hewett, Darren Hunsucker, Jessica Hunsucker, Elly Kabboord Kearcher, Kristin Reffett)

2. CrossFit 417
(Austin Cahoy, Tyler Christophel, Christine Kolenbrander, Mallory Lawson, Seth Matlock, Kelly Nicolas, Baylee Rayl, Jared Stevens)

3. OC3 Black
(Jessie Cartee, Colin Cartee, Maggie Kerrigan, Benjamin Kuebel, Kristin Miller, Layne Palm, Joe Piersanti, Taylor Williamson)

4. Timberwolf CrossFIt
(Brian Burr, Anthony Davis, Roderick Holloway, Tony Koens, Andrea Nisler, Paige Semenza, Bethany Thompson, Kelly Wild)

5. MAXIMUS
(Melissa Doss, Marilyn Hopkins, Dex Hopkins, Alex Kowalewski, Darwin Perez, Erica Spitz, Celene Steele, Chris Walker)

Tak więc jak widać na załączonych przykładach, w dwóch pierwszych weekendach emocji nie brakowało. W tym najbliższym jednak czeka nas prawdziwa wisienka na torcie czyli Meridian Regionals z Polakami w składzie. Będzie to wisienka tym bardziej zjadliwa, gdyż będzie ją można w końcu konsumować w normalnych dla każdego Europejczyka godzinach 🙂 TUTAJ znajdziecie pełną rozpiskę tego, kto i kiedy będzie startować. A tak poza tym, to czy macie jakieś swoje typy na miejsca jakie zajmą Polacy?