fbpx
CrossFitFoto & VideoO wszystkimZawody & Eventy

Ciężka praca naprawdę popłaca

dodany przezKamil Timoszuk 6 lipca 2015 4 komentarze

Plebiscyt o nazwie „Fitness Motywatory 2015″ przeszedł już do historii. Po kilku miesiącach swoistej rywalizacji, podczas imprezy w warszawskiej Kinotece, zostali wyłonieni ludzie, którzy tym co robią na co dzień, są swoistą motywacją dla innych. I tak się też złożyło, że w tym gronie znalazłem się ja.

Warszawa jest ostatnio tym miastem, do którego zdecydowanie przyjeżdżam najczęściej. Co jednak w tym lepsze, to każda z tych wizyt wiąże się z czymś pozytywnym dla mnie pod wieloma względami. Tak też i było w miniony, upalny do granic absurdu weekend, kiedy to założyłem sobie, że wykorzystam ten czas w jak najlepszy sposób. I to muszę przyznać, że udało mi się w stu procentach. Stało się to zarówno dzięki finałowej gali plebiscytu „Fitness Motywatory”, jak i też w zdecydowanym stopniu dzięki odwiedzinom w dwóch fajnych miejscach – CrossFit GCW oraz CrossFit Wilanów. O tym jednak będę pisał w kolejnych dniach, a dziś sto procent skupienia na tym co się działo w Pałacu Kultury i Nauki.

Fitness Motywatory 2015 1

Gdyby tak się dobrze zastanowić nad tym jako to się stało, że trafiłem w to miejsce i w takich okolicznościach, to śmiało chyba mogę napisać, że to wszystko przez ciekawość. Moją ciekawość, która uruchomiła się w mojej głowie, w chwili gdy kilka miesięcy temu, ktoś podesłał mi informację o tej waśnie imprezie. Po małym researchu na jej temat w internecie, moim pierwszym wrażeniem jakie miałem na jej temat, to fakt, że jest ona skierowana głównie do środowiska kulturystycznego – czyli tego, o którym mam swoje prywatne, specyficzne i pewnie niepopularne zdanie. Jednak kategoria Metamorfozy była tą, która była mi polecana od samego początku z racji tego, co zrobiłem do tej pory w swoim życiu. No i rzeczywiście bliżej mi było do niej niż, do na przykład Gold Kulturystyka 😉 Po dość szybkim przemyśleniu sprawy, doszedłem do jednego prostego wniosku, który de facto jest odpowiedzią na wiele tego typu dylematów, a mianowicie to, że nie mam nic do stracenia. I z taką też myślą wypełniłem sobie formularz zgłoszeniowy, po wysłaniu którego nastąpiła cisza, na długie tygodnie.

Fitness Motywatory 2015 2

Owy brak reakcji przerwał jednak pewnego dnia mail, gdzie najważniejsze z niego były dwa pierwsze zdania:

„Po długich analizach zgłoszeń wybraliśmy grono osób, które będą walczyły w ostatnim etapie o tytuł FITNESS MOTYWATOR 2015 w kategorii METAMORFOZA!
Miło nam poinformować, iż TWOJA praca nad ciałem oraz przede wszystkim MOTYWACJA INNYCH została doceniona i otrzymujesz NOMINACJĘ do finałowego etapu!

Kłamstwem byłoby pisać to, że się tego spodziewałem. Tak samo też jak i kłamstwem byłoby to, gdybym powiedział, że po przeczytaniu szczególnie tych dwóch powyższych zdań, na mojej twarzy nie pojawił się uśmiech. Nie ma się co oszukiwać z tym, że pomimo większości rzeczy w naszym życiu, które robimy głównie dla siebie, to jednak fajnie jest gdy ktoś kto patrzy na to z boku, także to w jakiś sposób doceni. Po tym mailu wszystko tak naprawdę poszło już z górki. Pisanie bloga na stronie samych Fitness Motywatorów, było dla mnie niejako naturalnym procesem przeniesienia się z tego miejsca, na chwilę w inne. Potem też przyszedł czas głosowania, który był dla mnie chyba jednym z większych i przyjemniejszych zaskoczeń z całego tego plebiscytu. Dokładniej rzecz biorąc mam na myśli to, jak wiele osób i w jak różny sposób, chciało mi pomóc. Utworzone z tej okazji wydarzenie na Facebooku rozeszło się po sieci niemal z prędkością światła. I nawet specjalnie z tego powodu nie musiałem nikogo tym zadręczać, spamować i terroryzować 😉 Zaskoczeniem było też to, jak wiele osób znajomych i nieznajomych osób postanowiło mnie wesprzeć w tej mojej prywatnej batalii po wygraną. I tutaj właśnie do wszystkich tych osób kieruję jedno proste, ale bardzo szczere słowo – DZIĘKUJĘ!

Fitness Motywatory 2015 3

Jednak zebrane w taki sposób głosy to była zaledwie jedna z kilku składowych kryteriów, które składały się na finalny rezultat. O tym jednak ja sam osobiście dowiedziałem się dopiero na dzień po ogłoszeniu wyników. Sama impreza w Kinotece zrobiona była powiedziałbym że po „warszawsku”, czyli innymi słowy światła, lasery, czerwone dywany, szampan i tego typu historie 😉 Nie są to raczej moje klimaty, ale od czasu do czasu można doświadczyć i przeżyć coś takiego. Tym bardziej, że była to okazja też do spotkania kilku fajnych ludzi, znanych wcześniej z „internetów”, bądź też znacznie mi bliższego świata crossfitowego. Razem z Mateuszem Wasilewskim tuż przed startem imprezy głównej, na jednej z kinowych sal, ustaliliśmy prosty plan nie brać jeńców i zgarnąć wszystko co było do wzięcia 🙂

Fitness Motywatory 2015 4

Samą imprezę główną poprowadził duet – Katarzyna Krupa oraz Sergiusz Ryczel. Combo które w ogólnym rozrachunku sprawdziło się całkiem nieźle. Cały plan głównego show zakładał jednak, żeby niemal przelecieć przez kolejne kategorie i powręczać statuetki kolejnym osobom w dość ekspresowym tempie. W sumie wyszło to na dobre, bo zanim zacząłem się jakoś specjalnie stresować (dzięki Mateusz! 😉 ) to było już po wszystkim. Moja kategoria była rozdawana jako pierwsza, a więc i ja długo nie musiałem czekać na wykonanie planu „zgarniania wszystkiego”. Wychodząc na scenę byłem jednak w lekkim szoku, przez co nawet specjalnie nie pamiętałem co się tam działo. Wiem tylko, że na swoje miejsce wróciłem z solidnym posążkiem i kilkoma torbami jakbym wracał z solidnych zakupów. Następnie zaś pozostało mi już tylko trzymać kciuki za Mateusza w kategorii „Trener /Instruktor”, który otarł się o pierwsze miejsce, finalnie lądując na drugiej pozycji. Jednak wiedząc, że w najbliższym czasie planuje on wiele startów w różnych crossfitowych imprezach, to wiem, że odbije on sobie swoje żądze wygranej. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Jedną też z nagród zgarnęła też, kompletnie zaskoczona tym Katarzyna Dziurska. Kobieta, którą ja z racji tego że wychowałem się na koszykówce, a następnie pracowałem przy niej wiele lat, „znam” właśnie z koszykarskich parkietów niemal Polski i Europy, kiedy ta wraz ze swymi koleżankami, cieszyła oczy wielu kibiców swoimi popisami tanecznymi. Jest to dla mnie jednak niesamowite, jak czasami mogą się przeplatać ludzkie drogi. Poza tym czy w takim gronie finalistów, ktoś może powiedzieć o sobie per „przegrany”? Przecież to nie przypadek, że znalazł się w tym miejscu i czasie. Wszyscy sobie na to solidnie zapracowali czego ja serdecznie w tej chwili oficjalnie i bardzo serdecznie, wszystkim nominowanym oraz zwycięzcom po prostu GRATULUJĘ!

Fitness Motywatory 2015 5

Fitness Motywatory 2015 5a

Gdy nagrody zostały rozdane, przyszedł jeszcze czas na mniej oficjalną część tego wieczoru gdzie każdy mógł już trochę „rozluźnić poślady” i oddać się rozrywkom. A tych było kilka w postaci mini koncertu, cateringu czy też na przykład szybkiego pokazu kalisteniki.

Jednak najprzyjemniejszą formą spędzania czasu w tym niestety strasznie dusznym miejscu, były jednak rozmowy. Te mniej oficjalne, jak i te bardziej, które nawet ktoś chciał nagrywać, a teraz jeszcze udostępniać publicznie 😉

Ja jednak po długim dniu, postanowiłem się dość szybko ulotnić w stronę hotelu. Tym bardziej, że w niedzielę wszystkich zwycięzców oraz osoby, które zajęły drugie miejsca w swojej kategoriach czekała jeszcze sesja zdjęciowa do kalendarza „Fitness Motywatory 2016”. Było to kolejne specyficzne doświadczenie, ponieważ dzięki niemu, po praktycznie kilku latach nieobecności, byłem gościem na regularnej hotelowej siłowni. Było to też o tyle zabawne, że wchodząc tam, i rozglądając się na boki, moją pierwsza myślą było to, że gdybym musiał wrócić trenować w takie miejsce, to nie umiałbym się odnaleźć. No bo jak tu zrobić trening, kiedy nie ma zbyt wiele miejsca na sztangę, której nawet nie zlokalizowałem, kiedy w tle nie leci jakaś głośna pobudzająca muzyka, w powietrzu nie unosi się zapach magnezji, a do tego nikt na ciebie nie krzyczy? No kurde nie da się! Ale spokojnie, nie przejmujcie się tym, nikt, nigdy nie powiedział, że jestem normalny 😉 Dlatego też niespecjalnie zmartwiłem się faktem, że zostałem wcześniej zwolniony z sesji. Zaowocowało to dodatkowymi godzinami w stolicy, które mogłem spożytkować w tym miejscu.

Fitness Motywatory 2015 6

Trochę inny klimat niż hotelowa siłownia, co nie? 😉 O tym miejscu jak i o specyficznej imprezie, która się tam odbyła, będzie także w innym tekście.

Zbierając jednak to wszystko w jedną całość, to muszę stwierdzić z całą stanowczością, że weekend z Fitness Motywatorami był to fajnie spędzony czas w otoczeniu pozytywnych ludzi. Takie imprezy są też o tyle wartościowe, że pozwalają wielu ludziom, którzy robią fajne rzeczy gdzieś w ukryciu, wyjść trochę z tym do szerszej publiczności. Jest to też okazja aby pokazać, że tak naprawdę każdy może zostać doceniony w jakiś sposób za swoją ciężką pracę. I z tego co wiem to właśnie taka idea przyświeca organizatorom tego plebiscytu, pod którą ja się zdecydowanie podpisuję i pochwalam.

Innymi słowy zadanie o nazwie „Fitness Motywatory 2015” stało się bardzo przyjemnym urozmaiceniem mojego oczekiwania, na najważniejszą misję do wykonania w tym roku czyli misję „Operacja”. Ta natomiast już niebawem, BARDZO niebawem…