Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/u192686/domains/kamiltimoszuk.pl/public_html/wp-includes/post-template.php on line 284
CrossFitFoto & VideoO wszystkim

Burpees is my love!

dodany przezKamil Timoszuk 31 sierpnia 2013 2 komentarze

Polskie odpowiedniki nazw niektórych ćwiczeń z CrossFitu są co najmniej zabawne. Na czoło wysuwa się tytułowy burpees, który w polskim tłumaczeniu brzmi „padnij, powstań, podskocz”. Jednak u większości osób uśmiech z twarzy znika, kiedy owego burpeesa trzeba robić, a nie tylko wymawiać.

Z burpeesami jest tak, że można je kochać i nienawidzić jednocześnie

Ja w tym tygodniu aż trzykrotnie podchodziłem do walki z tym oto ćwiczeniem w skomasowanej formie. Jak bardzo skomasowanej? 100 powtórzeń w jak najszybszym czasie. Dlaczego to robiłem? Po pierwsze dlatego, że chciałem się sprawdzić i zobaczyć w jakim miejscu jestem ze swoją aktualną formą. Po drugie zaś jest to pierwszy z dwóch eliminacyjnych treningów do odbywających się 12-13 października zawodów Polish Fitness Games w Sobótce na Dolnym Śląsku. Dlaczego zaliczyłem aż 3 podejścia? Po pierwszym z nich nie byłem zadowolony z osiągniętego czasu. Dlatego też nie mogłem odpuścić i poszedłem za ciosem i zrobiłem powtórkę tej przyjemności. Jak się okazało słusznie ponieważ druga próba zakończyła się lepszym wynikiem. Co jednak śmieszniejsze to czułem, że jestem jeszcze w stanie zbić około 15-20 sekund. Choćby dlatego, że podczas drugiej próby podczas skakania spadały mi z tyłka spodenki, których jak na złość nie zawiązałem. Dlatego też dzisiejszego poranka była próba numer trzy. O niej powiem tylko tyle, że na uczyła mnie jednego – 13-godzinny dzień pracy i opuszczenie treningu dzień wcześniej to jednak nie jest rest day. Najgorszy z moich trzech czasów był tego dobrym przykładem.

Tak więc pozostaje mi pozostać przy drugiej próbie i jak na razie uznać ją za teoretyczny szczyt moich aktualnych możliwości w tej dziedzinie. Jak dokładnie wyglądało jego osiąganie możecie zobaczyć poniżej.

Do ideału daleko, jest nad czym pracować, ale z drugiej strony mogło by być i znacznie gorzej. Na pewno jakiś czas temu było już znacznie gorzej. A skoro jest progres to dobry przykład na to, że trzeba dalej zasuwać i pracować nad postępami. O to, że wcześniej czy później przyjdą jestem jakoś dziwnie spokojny.