fbpx
CrossFitFoto & VideoO wszystkim

Bo to zła kobieta była

dodany przezKamil Timoszuk 6 grudnia 2013 0 Komentarzy

W CrossFicie prym wiodą kobiety. Szczególnie jeśli chodzi o nazewnictwo poszczególnych tak zwanych benchmarków czyli treningów sztandarowych dla CF. Nic w tym jednak dziwnego skoro nikt inny tak jak kobiety potrafią dać w kość, sprowadzić człowieka na ziemię i sprawić, że czasami nie mamy już siły na nic.

21 – Jest to liczba „damskich” treningów, które już nie jednego, nawet największego twardziela rozłożyły na łopatki. Niech nikogo nie zwiodą dźwięcznie brzmiące imiona Cindy, Nicole czy na przykład Diane. Kiedy startuje zegar odmierzający czas poszczególnego treningu to wtedy nie ma już przebacz, a zaczyna się ciężka i mozolna praca. A jak ona wygląda w poszczególnych przypadkach można zobaczyć w poniższej dobrze to obrazującej grafice.

CrossFit Benchmarks Girls

Siła tych benchmarków jest to, że praktycznie każdy człowiek na świecie może je wykonać we własnym zakresie i porównać swój czas lub też liczbę powtórzeń z wynikiem osiągniętym przez kogoś z drugiego końcu świata. I w tak prosty sposób możemy porównywać się niemal z każdym, łącznie z tymi najlepszymi w tej dziedzinie.

Żeby jednak panowie nie czuli się pokrzywdzeni to także i od ich imion powstała lista treningów, które równie mocno kopia każdy tyłek. W tym jednak przypadku imiona nie są przypadkowe. Przy tej liście wychodzi miłość Amerykanów do wszelkich służb mundurowych z wojskiem na czele. To od różnych bohaterów płci męskiej nazwane są kolejne treningi z tej listy. Niestety jest ona teraz dostępna tylko w formie tekstowej pod TYM adresem. Jednak i tak warto się z nią zapoznać. A jeszcze bardziej warto wykonać samemu te wszystkie treningi. Zresztą wykonywanie ich co jakiś określony odstęp czasu to bardzo dobra forma sprawdzania swoich postępów i osiąganego progresu. Bo nigdy nie ma ostatecznej granicy do jakiej możemy dojść, a zawsze można urwać te kilka sekund lub dorzucić parę powtórzeń. A więc do dzieła!