fbpx
Foto & VideoO wszystkimSesje Zdjęciowe

Beztroskie szalone chwile

dodany przezKamil Timoszuk 1 kwietnia 2020 0 Komentarzy

Czego wam brakuje najbardziej w ostatnim czasie? Bo mi zdecydowanie szeroko rozumianej wolności i poczucia wewnętrznego luzu. Niestety wszystko też na to wskazuje, że jeszcze chwilę poczekamy na powrót tych stanów ducha. Jedyne co możemy w tej chwili to je powspominać.

Szukając odpowiedniej sesji zdjęciowej z ubiegłego roku, która mogłaby zobrazować stan do jakiego dążę, zastanawiałem jaka pora roku to tego by najbardziej pasowała. I tu ewidentnie padło na wyjątkowo gorące ubiegłe lato. Tak gorące, że powietrze wręcz zawisa w przestrzeni i można je kroić nożem. I w taki to właśnie dzień miałem okazję spróbować zrobić coś fotograficznie ciekawego z Pauliną.

Dziewczynę tę poznałem kilka tygodni wcześniej w Warszawie, kiedy to zrealizowaliśmy spontanicznie jeden z pomysłów zdjęciowych. Efekty tego spotkania były na tyle dobre, że umówiliśmy się wtedy na kolejny raz w bliżej nieokreślonej wtedy przyszłości. W moim przypadku oprócz tego, że byłem autentycznie zadowolony z materiału jaki zebrałem za pierwszym razem, to byłem także pod wrażeniem tego jak bardzo pozytywnie można patrzeć na życie, pomimo tego z czym się w życiu ktoś zmierzył. A Paulina na pewno ma za sobą srogą historię, którą zechciała się ze mną podzielić.

Jeśli do tego dorzucimy fakt, że była ona całkiem świeżo po zerwaniu bardzo długiego i poważnego związku, to tym bardziej szacun z mojej strony, że po prostu jej się chciało. Serio, obecność takich ludzi w swoim pobliżu moim zdaniem warto doceniać. Paulina jest ewidentnie osobą dla której „szklanka jest zdecydowanie do połowy pełna”.

Jej podejście do życia i spontaniczność pokazało nasze drugie spotkanie, które ustaliliśmy, że odbędzie się tym razem w Białymstoku. Jak zwykle przed zdjęciami uzgodniliśmy co i jak, jak wygląda konkretny plan na ten dzień i tak dalej. W dużym skrócie Paulina miała do dyspozycji jakieś 4 godziny, bo wieczorem musiała się spakować, by kolejnego dnia rano wylecieć na pół roku do Portugalii na wymianę studencką. Myślicie że to było szalone aby sobie tak organizować czas przed taką podróżą? To w takim razie tutaj następuje pewien twist 😉 Wszystko dlatego, że cały nasz ustalony wcześniej plan wziął w łeb, bo nikt z nas nie przewidział tego, że pod pociąg relacji Warszawa-Białystok rzuci się jakiś wariat i sparaliżuje ruch kolejowy na tej trasie na prawie 3 godziny. Fajnie co?

Co więc mogliśmy zrobić w takiej sytuacji? Wcale bym się nie zdziwił czy obraził, gdyby Paulina po prostu napisała mi, że sorry ale wysiada na najbliższej stacji i czeka na pociąg powrotny do Warszawy. Nie, to nie byłoby zdecydowanie w jej stylu 😉 Paulina nie dość, że przyjechała po tych paru godzinach, to do tego tak sobie zaplanowała czas, że mieliśmy jakieś niecałe 3 godziny do jej pociągu powrotnego. Wprawdzie nie było możliwości aby zrealizować pierwotny plan, ale może nie ma tego złego… Tego dnia za to wcieliłem się w rolę jej prywatnego przewodnika po Białymstoku, w którym Paulina nigdy nie była, a przy okazji zrobiliśmy trochę zdjęć.

Zdjęć bardzo lekkich, letnich, pozytywnych. Takich które sprawiają, że nawet w taki dzień i w takiej sytuacji jak obecnej, potrafię się do nich uśmiechnąć. To dla mnie znak, że coś tam chyba wyszło 😉

Czy tylko mi „wchodzi” dziś dobrze taki klimat? 🙂

Nie darowałbym sobie też tego, gdybym po drugiej sesji nie poprosił też Pauliny o napisanie paru zdań na temat naszych dwóch spotkań foto. I za każdym jednym razem gdy o to proszę to wiem, że dla ludzi którzy nie piszą zbyt wiele lub nie są wylewni, to czasem może być problem. Jednak czasami zdarza się też i tak, że dostaje się w odpowiedzi znacznie więcej niż o to prosiło 😉

Ja także mam zasadę, że nigdy nie skracam takich tekstów. Robię tak, ponieważ doceniam to, że ktoś poświęcił czas na to aby zebrać swoje myśli, napisać kilka słów od siebie i ocenić to co zrobiliśmy z własnej rzetelnej perspektywy. Dla mnie to zawsze jest wartość dodana do samych zdjęć. A więc zostawiam was z tym co podesłała mi Paulina.

Rok temu zdecydowałam się zmienić swoje życie. Zakończenie długoletniego związku, zmiana wizerunku, stylu ubierania, podejścia do życia. „To był dziwny rok. Dziwny to chyba idealne określenie. Pełen zarówno złych jak i dobrych sytuacji. Wielkich zmian i decyzji. Pełen niespodzianek, rozczarowań, nowych ludzi, pochopnych decyzji zarówno negatywnych jak i pozytywnych. Trochę niszczący, ale bardziej wzmacniający. Tak, zdecydowanie wzmacniający.”

Przez ostatni rok staram się żyć pełnią życia i próbuje rzeczy, które zawsze chciałam, ale nigdy nie dochodziło to do skutku. Jednym z takich punktów na mojej liście była sesja zdjęciowa. Po co? Skąd pomysł na to, aby czegoś takiego spróbować? Takie samo pytanie zadał mi Kamil zaraz po tym jak napisałam pod jego postem, że jestem chętna z nim współpracować i spróbować swoich sił. Odpisałam, że zaczynam nowy etap w życiu i myślę, że to świetna okazja, aby spróbować czegoś nowego. Chcę poczuć się pewną siebie kobietą i zdobyć nowe doświadczenie. „Całkiem fajna motywacja” – odpisał Kamil i dał zielone światło. Sesja się udała! Kamil wzbudził moje zaufanie, podszedł do sprawy profesjonalnie i dopasował rodzaj sesji do moich potrzeb. W razie potrzeby służył pomocą, toteż nie było czasu na stres i czułam się swobodnie. Szybko zauważyliśmy, że jako fotograf i modelka potrafimy czytać sobie w myślach, dlatego też było dużo pomysłów na zdjęcia, które jak się później okazało, wyszły fenomenalne. „ Najbliższe określenie jakie przychodzi mi do głowy patrząc na te zdjęcia to PRAWDA. Wiem, że ludzie krępują się takich fotek, ale nie Ty” – miło było usłyszeć takie słowa. Cieszę się, kiedy ktoś docenia moją prace i poświęcony na to czas. Kamil to człowiek o szlachetnym sercu, który wiele przeżył, ale to wszystko spowodowało, że jest dobry i wartościowy. To dlatego zdecydowałam się przyjechać do Białegostoku na drugą sesję zdjęciową. Nie mieliśmy zbyt dużo czasu, ponieważ pociąg, którym jechałam miał duże opóźnienie. Nie martwiłam się jednak, bo Kamil to profesjonalista i nie potrzebuje dużo czasu na zrobienie pięknych zdjęć. Czas upłynął przyjemnie, z dużą dawką pozytywnej energii. Nie mogę się doczekać efektu końcowego!

Dzięki tym sesjom nie tylko zdobyłam nowe doświadczenie i otrzymałam piękne zdjęcia, ale poznałam Kamila, który swoim pozytywnym podejściem do życia zaraził i mnie. Doceniam i szanuję takich ludzi, a Kamila szczerze polecam i życzę mu jak najlepiej!

Takie teksty potrafią dać siłę i nadzieję na to, że ten gówniany czas to tylko okres przejściowy. Że gdzieś na końcu tego tunelu jest jakieś światło, tylko trzeba jeszcze chwilę na nie poczekać…