fbpx
O wszystkim

Akcja Refundacja na rzecz Oli

dodany przezKamil Timoszuk 8 listopada 2015 0 Komentarzy

Blog to takie narzędzie w rękach współczesnych użytkowników internetu, które może być wykorzystywane na różne sposoby. Nie jest to już tylko miejsce, gdzie autor może dzielić się swoimi przemyśleniami na dany temat. Jest to też narzędzie, które czasami ma szansę pomóc innym. I ja właśnie dziś nie zawaham się użyć swojego bloga właśnie w taki sposób.

Odkąd to miejsce zaczęło odwiedzać was moi drodzy podglądacze większa ilość, tak co jakiś czas otrzymuję w formie prywatnych wiadomości różne prośby. Jedne są mniej rzeczowe bądź racjonalne, a inne bardziej. Kilka dni temu jednak dostałem maila od Darii, która reprezentuje w tym przypadku Nordcity Sport czyli ekipę której kilku członków jest mi trochę znanych 😉 To był też jeden z powodów dla którego nie ukrywam trochę bardziej życzliwie spojrzałem w stronę tej wiadomości. Jednak jakie było jej meritum?

Otóż w Trójmieście dzieje się właśnie w tej chwili pewna sytuacja, która moim zdaniem jest warta opisania pod kilkoma względami. Niestety jej meritum nie jest zbyt wesołe. Wszystko to bowiem dlatego, że związane to jest z chorobą małej Oli. Jest to dziewczynka, która choruje na nieuleczalną na ten moment chorobę zespołów autozapalnych. Jest to nowa grupa wrodzonych chorób układu odporności odkryta dopiero kilkanaście lat temu. Należą do tak zwanych chorób sierocych, czyli bardzo rzadkich, co niezmiernie utrudnia diagnostykę, a w szczególności leczenie. Co gorsza zapobieganie skutkom tej choroby kosztuje rodzinę 18 tysięcy złotych MIESIĘCZNIE. Dzięki Piotrowi Barteckiemu, który prywatnie jest członkiem Nordcity Sport, a zawodowo adwokatem Ruszyła akcja pomocy chorej dziewczynce i jej rodzicom. Rodzicom którym zdecydowanie potrzebne było wsparcie w walce z naszym niestety bezdusznym systemem, w celu uzyskania zgody na refundację leku o nazwie Kineret. Lekarstwa bez którego Ola praktycznie nie ma możliwości funkcjonowania.

Niestety jak wiadomo nasze wszelkiej maści urzędy typu właśnie NFZ nie działają zbyt prężnie i przychylnie swoim pacjentom. Dlatego też Piotr Bartecki oraz cała jego kancelaria postanowiła nie czekać na rozwój sprawy z założonymi rękoma, a po prostu działać. Widząc to zaangażowanie z biegiem czasu do akcji podłączyło się także wiele innych osób, często znanych ze świata sportu czy też telewizji , które zechciały wspomóc małą Olę na różne sposoby. Głównie polegało to i nadal polega na różnego rodzaju aukcjach przedmiotów lub zbiórkach pieniędzy na wydarzeniach sportowych. O wszystkich tych inicjatywach możecie dowiedzieć się na stworzonym specjalnie na tę okazję wydarzeniu na Facebooku do czego serdecznie zachęcam, bo naprawdę jest tam masa godnych uwagi inicjatyw. W wyniku takiego działania udało się na chwilę obecną zebrać już ponad 100 tysięcy złotych. Biorąc jednak pod uwagę opieszałość polskich urzędów oraz sądów, nie wiadomo czy będzie to wystarczająca do pełnej pomocy kwota. Dlatego też warto pomagać cały czas!

Jednak to, że wiele akcji mających na celu pomoc dziewczynce dobiegło już końca, to nie oznacza rzecz jasna zaprzestania działań. Dlatego też jeśli ktoś w następny weekend, a dokładniej 15 listopada będzie w Gdyni, to niech wpadnie na kolejną z imprez wspierających Olę. Tym razem będzie to event, który patrząc na to jak wielu mamy w Polsce zwolenników imprez typu Runmageddon czy inne Spartan Race, może być bardzo zachęcającym wydarzeniem. Będzie to po prostu AKCJA REFUNDACJA! Inicjatywa ta wypłynęła od osób, które zarówno są fanami CrossFitu jak i też wojskowo-militarnych klimatów. W efekcie takiej mieszanki, przez cal dzień w dyni będzie można zobaczyć, nauczyć się a także zmęczyć w iście żołnierskim stylu. Główną atrakcją będzie 60 minutowe wyzwanie polegające na zrobieniu jak największej liczby okrążeni na specjalnie przygotowanym torze z przeszkodami. A im więcej okrążeni to tym więcej okazji do wrzucenia jakichś pieniędzy do puszki na rzecz Oli 🙂 Ktoś kto jednak chciałby spędzić ten dzień w trochę inny, mniej aktywny, ale w dalszym ciągu efektywny sposób, to odsyłam go ponownie na Facebooka, gdzie w opisie całego wydarzenia, znajdują się dokładne informacje o tym gdzie, co i jak będzie zorganizowane właśnie tego dnia. W ramach zachęty napiszę tylko to, że pomimo faktu niezbyt bliskich mi klimatów militarnych, to gdybym do Gdyni miał trochę bliżej to i tak na pewno bym się tam wybrał. Zero wątpliwości! Tym bardziej, że cel tej akcji jest niezwykle szczytny, a do tego potwierdza on, że środowisko CrossFit w tym kraju gdy tylko działa dla dobra jednej sprawy, to może naprawdę wiele. Tak więc się nie wahajcie i pomagajcie!