fbpx
Foto & VideoO wszystkimSesje Zdjęciowe

20 zdjęć na 20-lecie znajomości

dodany przezKamil Timoszuk 24 kwietnia 2020 0 Komentarzy

Ilość czy jakość? Jeśli miałbym wybierać pod pretekstem jakiejś groźby to zdecydowanie postawiłbym na jakość. Czy jednak ilość w takim przypadku nie ma znaczenia? Jeśli mówimy ilości lat znajomości pomiędzy ludźmi, to ten fakt ma także całkiem dużą wartość.

Agata i ja poznaliśmy się prawie 20 lat temu. To właśnie wtedy 1 września 2000 roku, po raz pierwszy zasiedliśmy w jednej klasie II Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku. Patrząc na to z perspektywy takiego czasu, śmiało mogę stwierdzić, że to wszystko działo się w innym życiu. Każdy z nas miał inne rzeczy w głowie, inne problemy, inne postrzeganie otaczającego świata. Może też właśnie dlatego w czasie samej nauki z Agatą w jednej klasie nie „trzymaliśmy się” zbyt mocno razem. Ot była to typowa znajomość na zasadzie szkolnych kolegów, którzy wymienią co jakiś czas parę zdań ze sobą lub spiszą od siebie zadania domowe w szkolnych podziemiach 😉

W pewnym momencie szkoła się skończyła, a każdy z nas poszedł w pozornie różne strony. Dlaczego tylko pozornie? Ponieważ gdybyśmy na serio poszli każdy swoją ścieżką, to istniałaby spora szansa na to, że nigdy nie zaczęlibyśmy ze sobą gadać. Zresztą powiedzmy sobie szczerze – w czasach szkolnych ciężko było z Agatą pogadać, bo jej obecność w szkole na lekcjach, bywała zjawiskiem rzadko spotykanym 😀 Na szczęście na spotkania klasowe „po latach” Agata przychodziła już regularniej 😉 I na jednym z chyba pierwszych takich spotkań złapaliśmy na tyle dobry nowy kontakt, że tę przyjaźń „pociągnęliśmy” dalej. Spotkania, imprezy czy też gorsze i bardziej burzliwe chwile, czy to w naszych życiach czy to w naszych relacjach sprawiły, że o Agacie mogę powiedzieć wiele różnych historii 🙂

Dlaczego o tym jednak wspominam? Robię to, ponieważ wielu fotografów uważa i rozpowiada tezę, że aby kogoś dobrze sfotografować i pokazać jego jak najprawdziwsze oblicze, to wcześniej trzeba go dobrze poznać. Tak więc według tej panującej teorii, zrobienie zdjęć Agacie z mojego punktu widzenia powinno być drobnostką. A jednak nie było. Odkąd zgadaliśmy się aby zrobić coś razem, długo myślałem z jakiej strony i w jaki sposób ją pokazać szerszemu światu. I im więcej o tym myślałem, tym wydawało mi się, że mniej wiem. W związku z tym, niecały rok temu, podzieliliśmy nasze zdjęcia na dwa spotkania w dwóch różnych miejscach. Tak aby zobaczyć co nam pasuje, a co nie. Dla mnie osobiście było to o tyle ważne, że byłem wtedy biedniejszy w fotograficzne doświadczenie pracy z kobietą o jakieś mniej więcej 100 sesji.

Czy taka przerwa pomogła? Ja mam wrażenie, że trochę tak. Ja to widzę na poniższych zdjęciach, i być może kilkoro z was także to zobaczy. Poza tym widzę, że ten miniony rok sporo zmienił w moim postrzeganiu tego co chcę osiągać zdjęciami, i jakimi sposobami to robić. Z drugiej strony, niezmiennie jest bardzo dobrze obejrzeć się za siebie gdzie się fotograficznie było.

I w sumie czy było to takie złe miejsce? Zobaczcie…

Wybierając powyższe zdjęcia zacząłem się w pewnym momencie zastanawiać – czy jest możliwe pokazanie 20 lat znajomości w paru zdjęciach? Jeśli ktoś ma taką moc i umie przekuć ją na końcowy efekt to chylę czoła. Jednak ukazanie kilku, czasem bardzo różnych obliczy kobiety, jest już jak najbardziej możliwe.