fbpx
CrossFitFoto & VideoLudzieO wszystkimZawody & Eventy

Zwyczajnie niezwyczajna rywalizacja

dodany przezKamil Timoszuk 15 grudnia 2015 0 Komentarzy

Jednym z najbardziej paraliżujących strachów niemal każdego człowieka, jest ten związany z utratą możliwości sprawnego poruszania się o własnych siłach. Jest to strach jaki wywołuje u wielu z nas niemal stany lękowe. Są jednak ludzie, którzy swoim życiem i tym co w nim i z nim robią, udowadniają wszystkim dookoła, że choroba bądź wypadek to nie jest żaden koniec świata, a wręcz przeciwnie!

CrossFit niemal od samego początku swego istnienia zakładał to, że dzięki wprowadzaniu go w nasze życie w sposób świadomy, ma on zapewnić nam dłuższe i lepsze funkcjonowanie w codziennym życiu. Nie sądzę jednak, że Greg Glassman wychodząc ze swoim pomysłem do szerszego grona wiedział to, że zahaczy on o tak bardzo szerokie spektrum osób. Wśród tych ludzi były nie tylko pełnosprawne jednostki, ale także takie osoby które pod pewnymi względami miały trochę pecha w swym życiu. Czy to jednak miało dla nich oznaczać wykluczenie ze społeczeństwa i ograniczenie wielu ścieżek? W żadnym wypadku! Dzisiejsze czasy mają to do siebie, że pomimo wielu złych rzeczy jakie są w nich obecne, to także dają one sporo możliwości każdemu kto tylko chciałby z nich skorzystać. Najlepszym tego przykładem są bowiem uczestnicy pierwszych w Europie crossfitowych zawodów pod nazwą Wheel Throwdown.

Wheel Throwdown 1

Wheel Throwdown 2

Zawody dla takich osób nie są pomysłem specjalnie nowym, bowiem już od jakiegoś czasu w USA odbywa się na przykład impreza o nazwie Working Wounded Games, o których jakiś czas temu pisałem w TYM miejscu. Jednak na starym kontynencie tak poważnego zadania jak organizacja podobnego eventu zabrało się CrossFit Wilanów z Ksawerym Rajpertem na czele. Wszystko to za sprawą jednego z klubowiczy – Olega Nowaka – który swoim nastawieniem natchnął tamtejszą ekipę do tego aby zakasać rękawy i stworzyć coś z czego w późniejszym czasie wiele osób będzie mogło być dumnych. Jednak taka impreza to również coś znacznie większego i ważniejszego niż tradycyjne zawody – zarówno dla samych startujących jak i tez oglądających. Dla zawodników jest to bowiem rzadka okazja do stricte sportowej rywalizacji i zmierzenia się ze swymi kolegami na równych zasadach. Dla kibiców zaś jest to możliwość obejrzenia takich osób w akcji i uświadomienia sobie przy okazji paru ważnych kwestii o których zdajemy się zapominać na co dzień. Tak jak zrobiłem i ja…

Wheel Throwdown 3

Wybierając się na te zawody do CrossFit Wilanów przyznaję szczerze, że nie do końca wiedziałem czego się mogę spodziewać. Nigdy wcześniej nie miałem okazji zobaczyć na własne oczy osoby niepełnosprawnej uprawiającej CrossFit, a więc ciężko mi było znaleźć jakikolwiek punkt zarówno zaczepienia jak i też odniesienia. Czułem jednak gdzieś pod skórą, że może to być naprawdę znakomite wydarzenie i dlatego już na wiele dni przed nim starałem się namówić jak największą liczbę osób na wspólny wypad do Warszawy. Udało mi się zwerbować tylko i aż dwóch śmiałków, którzy specjalnie się nie opierali przed tym wyjazdem, a teraz chyba mogą śmiało powiedzieć, że tej decyzji nie żałują 🙂 Wracając jednak jeszcze na chwilę do moich wyobrażeń przed zawodami na temat samej imprezy, to dość sporo z nich rozjaśniły mi filmiki ze standardami ćwiczeń zaprezentowanymi na fanpage tego wydarzenia. Tu już wyszła pomysłowość i zarazem innowacyjność organizatorów, którzy musieli się wykazać nie lada pomysłowością i wiedzą, aby odpowiednio zaprogramować workouty dla wszystkich startujących. Jednym słowem czapki z głów!

Wheel Throwdown 4

Wheel Throwdown 5

Wheel Throwdown 6

Zaraz po przyjeździe do boxa okazało się, że podobne plany jak moje miało też parę osób z różnych regionów naszego kraju. Tak więc Wheel Throwdown w progi CF Wilanów ściągnęło przedstawicieli CrossFit Rzeszów, Cross Team Bydgoszcz czy też ekipę kanału na YouTube Krosfity. Rolę miejscowego gospodarza tym razem przejął Mareł zwany ZRUP-em, który był mocno skupiony na powierzonej mu roli w postaci wyprodukowania epickiego materiału wideo z tych zawodów. Czy mu się ta sztuka udała będziemy się mogli przekonać za jakiś czas, ale ja cholernie trzymam za to kciuki. Aczkolwiek po tym jak Mareł rozstał się ze swoim słynnym sprzętem marki No Pro jakiś niesmak pozostał. Jednak umówmy się – tworzenie epickich dzieł czasami wymaga poświęceń i trzeba iść na kompromisy. Niech więc to nam wszystkim wyjdzie tylko na zdrowie 😉

Wheel Throwdown 7

Przyjeżdżając do CrossFit Wilanów tym razem czyli na początku zimy, dowiedziałem się o tym boxie jeszcze dwóch dość ważnych rzeczy w kontekście mojego Box Trip 2015. Pierwszą z nich było to, że temperatura w boxie była daleka od ideału w jakim przynajmniej ja bym chciał przebywać, a nawet trenować. Z biegiem czasu kiedy tłum się zagęszczał i wdmuchiwał niemal ciepłe powietrze do boxa, atmosfera zdecydowanie się poprawiała, ale co będzie gdy przyjdą prawdziwe zimowe mrozy? Drugą rzeczą jest oświetlenie w boxie, które gdy zachodzi słońce jest po prostu mizerne. W takie wieczory jak ten związany z Wheel Throwdown, mogę pokusić się nawet o stwierdzenie, że w decydujących chwilach robiło ono fajny klimat. Ale na dłuższą metę sprawiało ono wrażenie półmroku, któremu na pewno bliżej do usypiania ludzi niż ożywiania. Jednak z tego co się na szybko dowiedziałem, to są plany na to, aby zza jakiś czas pojawiło się coś mocniejszego co rozświetli CrossFit Wilanów każdego dnia, a przede wszystkim nocy.

Wheel Throwdown 8

Wheel Throwdown 9

Kończę jednak swe szybki narzekanie i przechodzę do znacznie bardziej pozytywnych rzeczy jakimi były same zawody w których wzięło udział dokładnie 28 osób. Wśród tych osób ku nie ukrywam, że mojemu zaskoczeniu znalazł się mistrz świata w kulturystyce, kajakarz czy nawet Białostoczanin. Wszyscy ci zawodnicy zostali podzieleni na dwie kategorie – Open 2 oraz Open 4. Cyfry przy nazwie kategorii świadczyły w tym przypadku o tym, z upośledzeniem ruchowym ilu kończyn zmaga się dany zawodnik. Jednak gdy prowadzący zawody jako spiker Robert Madej zwany też „Pięknym” wystartował pierwszy heat tego dnia zaczęła się dziać po prostu magia. Zawodnicy mieli do wykonania workout składający się z wioseł, wall ball shots oraz podciągnięć do drążków. Ci co nie byli osobiście na tej imprezie zapytają pewnie jak to możliwe aby te wszystkie ćwiczenia robiła osoba na wózku? Otóż dzięki przemyślanym dobrze standardom oraz współpracy z firmą Steelstorm, która dostarczyła specjalne drążki, tego dnia wszystko było możliwe! Pomimo tego, że były to zawody niepełnosprawnych to jednak sędziowska ekipa ELEKTROMOCY jak zwykle stanęła na wysokości zadania i trzymała się jasno wyznaczonych standardów. Przez to można było być pewnym, że każdy rep był zliczony, a każdy no rep szedł do poprawki. Jak zawody to zawody na całego!

Wheel Throwdown 10

Wheel Throwdown 11

Od samego startu zawodów towarzyszyło mi specyficzne i dotąd wcześniej słabo znane z normalnych zawodów uczucie wyjątkowości chwili. Tu było ono ze mną cały czas, a gdy rozmawiałem z wieloma ludźmi podczas całego dnia, nie byłem w tym osamotniony. Ciężko było jednak przejść obojętnie obok tego co wyczyniali ci wspaniali sportowcy. Każdy kolejny heat był niemal małym świętem dla większości osób zebranych w boxie. Zaangażowanie, wola walki czy też szczera chęć zwycięstwa to były znaki rozpoznawcze każdego startującego. Wiele razy można było zobaczyć obrazki, które nie wstydzę się tego przyznać, ale potrafiły sprawić że pociły mi się moje oczy. Na szczęście jednak tego dnia mogłem od czasu do czasu schować się za przyłożonym do twarzy aparatem 😉 Nie sądzę też, że w najbliższym czasie odczuję coś podobnego na jakichś zawodach. No chyba, że ponownie za rok w Wilanowie…

Wheel Throwdown 12

Wheel Throwdown 13

Wheel Throwdown 14

Pisząc te powyższe słowa nie chciałbym jednak aby ktokolwiek mnie źle zrozumiał. Dlatego też muszę podkreślić już na początku, że te wszystkie niesamowite chwile i wiążące się z nimi odczucia w żadnym stopniu nie były przejawem bądź mieszaniną takich uczuć jak współczucie, litość czy tym podobne. Na każdą startującą w tych zawodach osobę patrzyłem dokładnie tak samo, a mianowicie jak na 100-procentowego sportowca, który walczy – walczy jak lew. Walczy tak, że moim zdaniem powinno się to nagrywać i pokazywać ludziom przed zajęciami w boxach, aby nie przychodziło im do głowy odpuszczać choćby na chwilę. Dlatego też po cichu liczę na to, że każdy z materiałów filmowych jaki powstanie z tych zawodów będzie oddawał klimat sobotnich wydarzeń. Tylko tyle i aż tyle.

Bardzo fajnym zabiegiem na potrzeby szczególnie tych zawodów było nawiązanie współpracy ze znaną już w warszawskim ale i nie tylko środowisku ekipą fizjoterapeutów TheraMoc. Ich fachowa pomoc w doprowadzaniu do najlepszego stanu kolejnych zawodników po kolejnych WOD-ach była wręcz nieoceniona.

Wheel Throwdown 15

Wheel Throwdown 16

Kulminacyjnym momentem pełnego dnia wrażeń był finał. Piękna walka we wspomnianym już wcześniej półmroku z racji na to, że w Wilanowie podobnie jak w Poznaniu oszczędzają gdzie się da, a w tym przypadku na świetle 😀 Dało to jednak w efekcie finalnym znakomity efekt i w takich warunkach zawodnicy oraz zawodniczki musieli się zmierzyć z jak najszybszą jazdą oraz manewrowaniem swoim wózkiem, wypchnięciami sztangielką, a po chwili odpoczynku raz jeszcze do gry wjeżdżał ergometr wioślarski. Mordercze trio, które dało w kość każdemu startującemu!

Emocje zarówno w pierwszym heacie z powyższego filmu, jak i też z drugiego, który możecie obejrzeć TUTAJ były naprawdę niesamowite. Takim też sposobem zostali wyłonieni zwycięzcy poszczególnych kategorii pierwszych historycznych zawodów, a są nimi:

Kategoria OPEN 2
I miejsce – Karol Milewski
II miejsce – Jakub Tokarz
III miejsce – Paweł Tęcza

Kategoria Womem + OPEN 4
I miejsce – Magdalena Gryszko
II miejsce – Karolina Strawińska
III miejsce – Sylwia Drozdowska

W międzyczasie miała też miejsce przyjemna uroczystość w postaci małej niespodzianki przygotowanej dla obchodzącego tego okrągłe bo 18-ste dnia urodziny Marka Dobrowolskiego.

Wheel Throwdown 17

Wheel Throwdown 18

Bardzo fajnym zabiegiem organizatorów było też nieoficjalne wyróżnienie tych zawodników, którzy na podium nie stanęli, ale należą im się pełne słowa uznania z różnych powodów. Całą ich listę, którą pozwolę sobie teraz skopiować i wrzucić w tym miejscu – WARTO przeczytać!

„Jeszcze raz dziękujemy bardzo wszystkim zawodnikom!
Mimo tego, że nie znaleźli się na podium chcielibyśmy wyróżnić dodatkowo kilku zawodników:
Adam Zajda – naszego jedynego Mastersa na zawodach
Grzesiek Płonka – który w przerwie pokazywał swoje niesamowite umiejętności gimnastyczne
Julia Sadkowska – najmłodsza (17 lat) zawodniczka Wheel Throwdown 2015
Mateusz Błażejewski – o 11.00 pisał jeszcze egzamin na SGH, mimo to dotarł do nas i wystartował!
Oleg Nowak – był pierwszym wheelcrossfitterem w CF Wilanów i to jego wyczyny zainspirowały nas do organizacji WheelWODów i samych zawodów 🙂

I bez wątpienia najdzielniejszy zawodnik tego dnia – Dawid Hernik!
Dawid, mimo porażenia czterokończynowego, braku stabilizacji i braku chwytu w dłoniach wykazał niesamowitą wolę walki i wykonywał wszystkie ćwiczenia jak równy z równym z innymi zawodnikami!”

Jednym słowem PRZEKOT!

Każdy z nas w dzisiejszych czasach szuka motywacji na różne sposoby. Czy to za pomocą wszelkich grafik, haseł labo jeszcze filmów motywacyjnych. Jest to mniej lub bardziej skuteczny sposób w przypadku różnych osób. Po minionej sobocie jestem jednak już bogatszy o nową wiedzę i doskonale wiem, że formę mega motywatora może pełnić impreza Wheel Throwdown. Może to być też świetny moment do zatrzymania się na chwilę i zastanowienia się nad kilkoma rzeczami. Czy to nad tym czy Twój ewentualny PR poprawiony o 1-2 kilogramy, to aby na pewno tak wielki sukces aby krzyczeć o nim wszem i wobec? A czy aby na pewno przejściowy ból ręki/nogi/palca to taki wielki problem jak nam się na początku zawsze wydaje? Po obejrzeniu Wheel Throwdown miałbym spore obiekcje przed tym aby wykrzyczeć twierdzącą odpowiedź na te lub inne w taki sposób zadane pytania. Szczególnie że do dziś mam przed swoimi oczami tych zwykłych-niezwykłych bohaterów i ich heroiczne popisy. Dlatego uczmy się i czerpmy z zachowań takich ludzi jak najwięcej się tylko da, a być może zadziała to tylko na naszą korzyść. I już za rok widzimy się na Wheel Throwdown 2016, która bez wątpienia staje się imprezą spod znaku „MUST SEE!”.

Wheel Throwdown 19

PEŁNA GALRIA ZDJĘĆ Z WHEEL THROWDOWN 2015