Foto & VideoO wszystkim

Złotousty wielkolud w akcji

dodany przezKamil Timoszuk 30 sierpnia 2015 0 Komentarzy

Już za tydzień rozpocznie się największa koszykarska impreza na naszym kontynencie czyli EuroBasket2015. Tym razem będzie to impreza dziwaczna, bo rozrzucona po kilku krajach, gdzie będą grać różne grupy, a w tym także Polska rozegra swoje mecze we Francji. A wśród Polaków nie zabraknie złotoustego Marcina Gortata.

Marcin Gortat dzięki temu co osiągnął i jak duży miało to swego czasu rozgłos w naszym kraju, znany jest chyba większości ludziom. Marcin jako w chwili obecnej jedyny Polak w NBA, stał się niemal ambasadorem polskiego basketu, który nie ma co ukrywać nie jest w najlepszej kondycji pod wieloma względami. Właśnie w ten weekend odbywa się ostatni sprawdzian naszej kadry poprzez rozgrywanie turnieju towarzyskiego w Bydgoszczy, do której ja przyznaję się bez bicia, że autentycznie zapomniałem pojechać. To chyba jakiś znak czasów i zmiany moich życiowych priorytetów…

Faktem jest jednak to, że wspomnianego wcześniej polskiego ambasadora basketu czyli Gortata zawsze będę słuchał z dużą przyjemnością. Jest on bowiem zaprzeczeniem typowego sportowca, który nie potrafi sklecić poprawnie 2-3 zdań. Nawet jeśli w przeszłości zdarzało mu się popełniać wpadki i mówić albo głupoty, albo po prostu wypowiadać się zbyt wiele i zbyt często. Teraz mam wrażenie, że znalazł on pewien złoty środek w tym temacie czego świetnym dowodem jest poniższa rozmowa. Rozmowa, która nie kręci się tylko wokół koszykówki ale także wielu innych tematów, na które Marcin ma swoje, czasami bardzo ciekawe zdanie. Zresztą szczerze polecam posłuchać.

Ja oglądając po raz pierwszy tę rozmowę doszedłem do w sumie prostego wniosku, że fajnie by było kiedyś przeprowadzić trochę podobną rozmowę z Marcinem. Bo jak widać z tym człowiekiem można pogadać na różne tematy, a mi nawet już w tej chwili przychodzi do głowy kilka pytań, które chciałbym zadać temu gigantowi 😉

Marcin Gortat ja

Tak więc jeśli ktoś jest ciekawy co to za pytania, oraz jakie będą na nie odpowiedzi, to w sumie mogę obiecać w tej chwili, że za jakiś czas na łamach tego bloga taki wywiad przeczytacie. Nie wiem kiedy, nie wiem jak, ale przeczytacie. Warto sobie stawiać fajne cele 🙂