fbpx
O wszystkim

Zima nie przychodzi nagle

dodany przezKamil Timoszuk 23 września 2013 0 Komentarzy

Mogę się założyć z każdym i o wszystko, że będę lepszy. Lepszy od każdego instytutu meteorologicznego świata lub jakiejkolwiek innej strony internetowej przepowiadającej pogodę. Wszystko dlatego, że jestem w stanie dokładnie określić, nawet co do godziny kiedy w tym roku zima zawita do Białegostoku.

Tak się szczęśliwie składa, że już od kilku lat przyjście tej niezbyt lubianej przez Polaków pory roku da się przewidzieć całkiem dobrze. Wszystko to za sprawą ekipy z Lublina o bardzo wdzięcznej nazwie Inari Snowboards. Jeśli ktoś bardzo by chciał skierować swoje żale do konkretnych osób za przyjście zimy to śmiało może się do nich kierować. Wszystko za sprawą tego, że to oni jeżdżą po całej Polsce i rozsiewają tę porę roku przy pomocy swego pokazu filmowego 😉

A o jakim pokazie mowa? Jeśli ktoś jeszcze nie wie to już tłumaczę. Otóż od kilku już lat, dokładniej rzecz biorąc sześciu, w kilku miastach Polski odbywają się pokazy filmów o tematyce snowboardowej. Wszystko to nosi nazwę Winter Is My Love. Na szczęście Białystok także jest na tej liście miast od lat czterech. Ja osobiście mam to szczęście, że jak na razie byłem dwukrotnie uczestnikiem tej imprezy i to tylko dlatego, że pierwszy inauguracyjny pokaz przesiedziałem… pod kinem. Ale to zupełnie inna historia 😉 W tym roku więc będzie mój trzeci raz.

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ chciałbym tym tekstem załatwić dwie rzeczy. Po pierwsze to nie chciałbym już po tej imprezie słyszeć od swoich mniej lub bardziej znajomych osób tekstów w stylu „czemu nie mówiłeś wcześniej o takiej akcji?” czy „trzeba było mówić wcześniej to bym też poszedł/poszła”. No to moi drodzy macie teraz okazję po pierwsze nadrobić zaległości, a po drugie nie przegapić tegorocznej imprezy. Wszystko dlatego, że was zapraszam 🙂

Kiedy? Gdzie?

Winter Is My Love 2013

Dla ścisłości Winter Is My Love jak co roku będzie urzędował w tym lepszym Heliosie w Białymstoku czyli w tym w Galerii Białej.

A dlaczego w ogóle warto przyjść? Powodów jest moim zdaniem kilka, zaczynając na przykład od fajnej atmosfery. Bo to nie jest zwykłe wyjście do kina jakie można uskutecznić co tydzień. To podczas Winter Is My Love w jednym miejscu zbierają się pozytywni ludzie którzy emanują dobrą energią, która właśnie tworzy ową atmosferę. Jeśli kogoś teoretycznie tematyka snowboardu nie kręci to moim zdaniem także żadna przeszkoda. Sam nigdy jeszcze deski na nogach jakimś cudem nie miałem (zawsze „coś”) to dla mnie takie filmy są po prostu kapitalne. Zawsze gdy staram się komuś opisać tego typu produkcje to pierwszym słowem jakie przychodzi mi do głowy to WOLNOŚĆ. To właśnie ona emanuje z tych produkcji. Kiedy widzisz jakichś samotników, którzy zjeżdżają z wielkich gór, a dookoła mają tylko miliony ton śniegu to co innego można czuć? Oczywiście jeszcze radość, adrenalinę, pasję i parę innych fajnych uczuć, ale na pierwszym miejscu według mnie jest wolność. A z dobrych produkcji te emocje potrafią przejść na widza, zapewniam.

W tak zwanym międzyczasie są różne konkursy z nagrodami (pamiętam, że już rok temu był CrossFit!) i parę innych ciekawostek, które powinny umilić czas spędzony w kinie.

Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć jak było rok czy dwa lata temu to zapraszam do przeczytania moich wrażeń po obydwu tych imprezach.

WINTER IS MY LOVE 2011

WINTER IS MY LOVE 2012

Jeśli to zaś jeszcze kogoś nie przekonało to może poniższy film przekona. Jest to jedna z najlepszych, a w moim odczuciu najlepsza produkcja filmowa jaka była do zobaczenia w tamtym roku. Zobaczcie na co możecie się pisać idąc na Winter Is My Love. Ekipa Random Bastards w filmie Blue Balls.

Czy po czymś takim mogę napisać coś więcej? Pewnie mogę tylko po co. Jeśli kogoś już przekonałem to fajnie, a jeśli nie to nie sądzę, że zdołam to zrobić kilkoma następnymi zdaniami. Tak więc tych zdecydowanych zachęcam do odzywania się do mnie w celu wspólnego wybrania się na pokaz. Lub też jeśli czytają to jeszcze jacyś nieznajomi to tym bardziej bierzcie swoich ludzi i wpadajcie do kina. Zobaczycie, że warto!