CrossFitO wszystkimZawody & Eventy

Zbieg okoliczności? Mam wątpliwości

dodany przezKamil Timoszuk 2 grudnia 2016 1 Komentarz

Imprezy crossfitowe w Polsce – temat tak długi i szeroki i możliwy do rozpatrywania na tak wiele sposobów jak wiele jest ludzi. Na przestrzeni lat polskie środowisko doczekało się już wystarczająco dużo eventów, aby każdy mógł sobie wyrobić swoje sympatie czy antypatie. Niektóre nowe imprezy wolą z tego nie korzystać tylko iść pod górkę od początku.

Do końca kalendarzowego roku został jeszcze miesiąc, który mogłoby się wydawać, że pod względem crossfitowych eventów nie będzie specjalnie bogaty. Nie jest to jednak do końca prawda, bo gdy spojrzymy w rozpiskę to oprócz poznańskiego Rodeo odbędzie jeszcze parę imprez. Co jednak ważniejsze, kalendarz na rok 2017 także zaczyna się zapełniać dosyć bogato. Kilka imprez które praktycznie uchodziły za czołowe już nie będzie. Nie ma jednak nad czym ubolewać bo szykują się godni następcy. Przynajmniej na razie na papierze co daje też nadzieję, na wiele ciekawych weekendów w 2017 roku w różnych częściach kraju.

LOGinLAB-2016-8

Jedną z takich inicjatyw jest projekt o nazwie LAB.Knowledge, który był zapowiadany już od jakiegoś czasu, a oficjalnie za pomocą strony internetowej ruszył właśnie dziś. Ekipa wrocławsko-krotoszyńska pod wezwaniem Dawida Kujawskiego, Wojtka Kosendiaka i Pawła Czaplickiego szykuje wiele ciekawych wydarzeń. Pomysłów o których na pewno będzie jeszcze okazja nie raz wspomnieć tutaj na blogu i nie tylko. Jednak jedną ze składowych całego tego przedsięwzięcia jest cykl zawodów skierowanych do, że tak to nazwę, różnych warstw polskiego CrossFitu. Zresztą jeśli nie kliknęliście jeszcze na ich stronę powyżej, to tutaj macie szybką ściągawkę.

loginlab-zawody

Bardzo dokładna kategoryzacja imprez tego typu to jest kolejne ciekawe zjawisko, które już w jakimś stopniu zachodzi, ale jak się też okazuje może mieć wiele odcieni. Jedną z grup do jakiej chcą trafić organizatorzy takich eventów to kompletni nowicjusze, którzy jeszcze nigdy nigdzie nie startowali ale bardzo chcieli by spróbować swoich sił. I odpowiedzią na takie zapotrzebowanie, ma być impreza zorganizowana we Wrocławiu o nazwie LOGinLAB.debiuty. Impreza jaką zapowiedział oficjalnie tydzień temu Dawid Kujawski podczas cotygodniowego „crossfitowego show” na Facebooku prosto z CrossFit Wrocław (spoko inicjatywa panowie). Człowiek, który w tym roku ogarnął NIESAMOWITĄ, wakacyjną, crossfitową imprezę w Krotoszynie czyli LOGinLAB, na wspomnienie której w te paskudne zimne dni, gęba mi się dalej śmieje. I teraz wyobraźcie sobie jego zdziwienie w chwili gdy przegląda sobie spokojnie fejsa a tu jeb! Widzi w internecie zaproszenie na imprezę, która odbędzie się w Łodzi, dwa tygodnie wcześniej niż jego event, która nazywa się… Debiuty Cross by CPM! Naprawdę? Seriously?

Łódź Garage Games Scaled Division

Ja sam byłem zdziwiony gdy dostałem zaproszenie na to wydarzenie. Co musiał czuć Dawid to wie tylko on. Ja na tyle ile udało mi się go poznać to wiem, że nie był on na pewno wzburzony, nie rzucał kurwami na lewo i prawo, czy też nie miał już ułożonych w głowie pierwszych zdań od których by się zaczynał pozew sądowy. Jestem jednak przekonany, że w jego głowie pojawił się tradycyjny staropolski majndfak. Mam nawet pewność co do tego, bo udało mi się zamienić z nim zaledwie kilka zdań z których jasno wynikało, że nie do końca rozumie sytuację jaka się waśnie dzieje. Szczerze? Ja też tego nie rozumiem. Tylko, że on we wczorajszym wieczornym live na Facebooku był bardzo powściągliwy co do mówienia o tym. Ja natomiast mam potrzebę napisania zaledwie paru słów.

LOGinLAB slider

Zacznę chyba od tego, że cała ta sprawa śmierdzi. Cuchnie ewidentnym plagiatem lub też podprowadzeniem pomysłu jak kto woli. O tym, że Dawid planował swoje zawody od dawna wiem na pewno. O tym że w łódzkim CPM-ie jest cokolwiek planowane nie wiedział praktycznie nikt. Oczywiście sami organizatorzy mogli trzymać to wszystko w wielkiej tajemnicy, a mi też nikt nie musiał się zwierzać ze swoich planów. Jednak za długo chyba żyję aby wierzyć w takie niespodziewane „zbiegi okoliczności”. Moje i pewnie nie tylko moje wątpliwości narastają, gdy tylko się wczyta w opis zawodów w Łodzi. Tam natomiast znajdziemy zaledwie informację o terminie zawodów, miejscu rywalizacji i wysokości wpisowego. Czy wam czegoś w tym zestawieniu nie brakuje? Bo mi tak i tym czymś jest liczba miejsc dla startujących, a właściwie jego braku. Wygląda to więc mniej więcej tak, że jak się zgłosi 50 śmiałków to spoko, a jak 300 to jeszcze lepiej. Przecież nie takie rzeczy Łódź już widziała, a dalej jakoś stoi.

double-trouble-vol-4-6

Ktoś też może powiedzieć, że nikt nikomu nie broni organizować kolejnych eventów co w sumie będzie prawdą. Jednak jak dla mnie tylko połowiczną przy okazji takiego rodzaju zawodów. Co znaczy takiego? Otóż debiut jak sama nazwa wskazuje, można zaliczyć tylko raz w życiu. A więc jeśli ktoś przyjedzie do Łodzi, to do Wrocławia nie będzie miał po co jechać. Dlatego tu też wychodzą kolejne dwie rzeczy, a mianowicie to, że termin imprezy w łódzkim CPM nie wydaje się być przypadkowy i jest ukierunkowany na to aby koniecznie być przed Wrocławiem. Drugą zaś sprawą jest to, w jaki sposób zostanie przeprowadzona weryfikacja tych wszystkich debiutujących osób. Będzie się to opierać na sprawdzeniu fejsa, sprawdzeniu kont na AthletesZone czy może podpisywanie jakichś oświadczeń pod rygorem kary chłosty? Dorzucając kolejne kamyczki do tego całego już nie małego kopca, warto by się też postawić na miejscu potencjalnego startującego. Którą z imprez ma wybrać? Gdzie pojechać? Tam gdzie taniej czy tam gdzie bliżej? Na obie czy tylko na jedną? Jak oszukać weryfikację aby można było wystąpić w obu debiutach? Co więcej, jeśli na jednych z tych zawodów potencjalny przyszły i etatowy crossfiter na wielu polskich imprezach zostanie skrzywdzony, to jest praktycznie pewne że impreza w Łodzi lub Wrocławiu będzie jego trzecią imprezą – pierwszą, ostatnią i nigdy w życiu. I sorry bardzo, to są tylko moje prywatne odczucia, zbudowane na jakby nie patrzeć doświadczeniach. Jednak szybciej jestem w stanie uwierzyć w to, że hipotetyczny zawodnik będzie niezadowolony, lub mówiąc może trochę na wyrost ale jednak skrzywdzony w Łodzi, aniżeli we Wrocławiu. Może to naiwne z mojej strony, ale człowiek który zorganizował LOGinLAB czyli Dawid Kujawski z ekipą, zasługuje na więcej zaufania w temacie przyszłych zawodów.

LOGinLAB-2016-9

Zawsze też pozostaje rozwiązanie, które powinno zadowolić wszystkich i które na chwilę obecną jest czysto hipotetyczne. Mianowicie organizatorzy obu tych imprez mogą spróbować spotkać się gdzieś w połowie i spróbować się dogadać. Może to wszystko to jeden wielki zbieg okoliczności i zrządzenie losu z którego finalnie może wyjść coś jeszcze lepszego niż początkowo było planowane? Póki co jednak na to wszystko chyba nie wygląda.