fbpx
CrossFitO wszystkimZawody & Eventy

Wiosłowanie to wyzwanie

dodany przezKamil Timoszuk 22 marca 2015 0 Komentarzy

Podczas swojej pierwszej wizyty w warszawskim boxie CrossFit Mokotów jakiś czas temu, po jej zakończeniu miałem lekki niedosyt. Wtedy też postanowiłem, że za jakiś czas wrócę tam jeszcze raz. Doskonałą okazją aby to zrobić, okazały się warsztaty wioślarskie za sprawą Rowing For Amateurs.

Ergometr wioślarski jest to jedna z najbardziej popularnych i zarazem też jedna z niewielu maszyn, w jakie niemal każdy z boxów się wyposaża. Przez wiele osób jest ona nie tyle co nie lubiana, co czasami wręcz nienawidzona. Dzieje się to przeważnie z racji tego, że ergometr sam w sobie, potrafi niemal każdego zniszczyć, przeciągnąć, a na samym końcu wypluć i pozostawić bez wytchnienia. Niby proste urządzenie, a potrafi sprawić sporo kłopotów nawet doświadczonym zawodnikom. Jednak patrząc na ten sprzęt z drugiej strony, to jest to idealne urządzenie aby zbudować na przykład wydolność. Jednak aby to zrobić dobrze, to tak jak jest z wieloma innymi ćwiczeniami – trzeba je po prostu powtarzać i trenować. Dobrze i świadomie trenować, a to już pewna różnica. Ja chcąc dowiedzieć się trochę więcej w tej tematyce, wybrałem się właśnie na warszawski Mokotów, gdzie odbywało się poświęcone temu seminarium.

Rowing For Amateurs 1

Taka możliwość nadarzyła się dzięki uprzejmości Bartka Macka, który przymknął oko na to, że ciężko mnie było uznać za jednego z członków CrossFit Mokotów 😉 Wielkie dzięki! Takim też i sposobem miałem okazję poznać Anię Demianiuk z Rowing For Amteurs. To właśnie ona tego dnia, nie tylko poprawiała technikę pływania każdemu chętnemu, ale także nawracała ludzi na dobrą drogę. Bo przecież dobrze wiedzieć jaka jest różnica pomiędzy wioślarstwem, a kajakarstwem oraz to, że ta cała maszyna śmierci z którą trzeba się będzie zmierzyć to nie ergonometr, jak mi się od zawsze wydawało, a ergometr. Jedna literka, a taka różnica 😉 To prawie taka sama rewolucja jak ta, kiedy uświadomiono mi, że to co zawsze uważałem za cukier waniliowy, to tak naprawdę cukier wanilinowy. Polski język – trudny język 🙂

Rowing For Amateurs 2

Zresztą zanim jeszcze dotarłem do Mokotowa, to zostałem lojalnie ostrzeżony, że Ania ze względu na swoją fachowość i świetną robotę jaką wykonuje w ramach Rowing For Amateurs, dorobiła się już bardzo wielu swoich nie tyle fanów, co praktycznie wyznawców 😉 Tak więc muszę mieć się na baczności w pisaniu niemal praktycznie każdego słowa na jej temat. Teraz jednak analizując całe zajęcia, już wiem, że nie dostałem ani jednego powodu ku temu, aby napisać cokolwiek złego w jej kierunku, a więc mogę chyba spać spokojnie 😉

Rowing For Amateurs 3

Same zajęcia miały na celu przede wszystkim naprawienie wszystkich najbardziej widocznych błędów, jakie każdy z kursantów popełniał przy wiosłowaniu. To nie miał być zajazd w trupa, tak jak to ma miejsce na przykład podczas mierzenia swojego maxa na 1 kilometr, lub na jakimś dłuższym dystansie. Pracując w małych grupach, każdy z elementów prawidłowego ruchu na ergometrze, został rozłożony na czynniki pierwsze. Dzięki temu okazało się na przykład, że praktycznie przez ostatnie 3 lata, kiedy siadałem na wiosłach, to zapinałem się w nich w taki sposób, aby sam sobie utrudniać pływanie. Niby pierdoła, a ma znaczenie. Poza tym chyba po raz pierwszy pływałem na tak dokładnie wymierzone tempo. Zresztą wiele innych poruszonych tematów, naprawdę otworzyło mi oczy na to, że w moim pływaniu można jeszcze wiele poprawić czy też ulepszyć. Przez to też jest szansa na to, że przy odpowiednim zaadoptowaniu nowej wiedzy, wdrożeniu kilku poprawek i być może jakiegoś dodatkowego treningu, moje wiosłowanie będzie bardziej efektywne. Czy tak będzie w rzeczywistości, to się dopiero okaże. Jednak dobrze się stało, że ktoś mi to w końcu pokazał.

Rowing For Amateurs 4

Co do samego boxa, to miałem okazję poznać kolejnych paru fajnych ludzi oraz przede wszystkim Dextera. Kto to taki Dexter? Otóż jest to najlepszy crossfiter wśród psów oraz najlepszy pies wśród crossfiterów. Innymi słowy był to prawdziwy pan i władca tego miejsca. Dosłownie i w przenośni.

Rowing For Amateurs 5

Dexter zyskał w moich oczach już od samego wejścia do boxa, kiedy nie rzucił mi się do gardła lub nie zaczął złowrogo szczekać, jak to robi jakieś 99% psów jakie spotykam w swoim życiu. Później zaś było chyba tylko lepiej, kiedy zaskarbiłem trochę jego sympatii rzucając mu po całym boxie jego ulubioną piłkę. Swoją drogą było to dla mnie niemal zadziwiające, jak swobodnie czuje się Dexter w boxie. Kompletnie nie przeszkadzał mu fakt, że w boxie panował spory ruch i wiele rzeczy mogło się stać. On był jednak wszędzie! 🙂

Podsumowując więc tych kilka spędzonych godzin w CrossFit Mokotów, moje wrażenia mogą być tylko pozytywne. Sporo nowej z mojego punktu widzenia i pożytecznej wiedzy, przyswojonej w fajnej atmosferze, to zawsze jest cenna wartość. Z tego co po warsztatach mówiła sama organizatorka tego eventu, już niebawem rusza ona w Polskę. Będzie ona szerzyć wiedzę na temat wiosłowania w kolejnych boxach i nie tylko. Trzymam więc za nią kciuki, bo robi ona fajną robotę. A jeśli ktoś będzie miał okazję trafić na zajęcia Rowing For Amateurs to niech się nie waha – nie będzie później żałował.