fbpx
O wszystkim

Wielka cena sukcesu

dodany przezKamil Timoszuk 6 lutego 2016 0 Komentarzy

Każde środowisko sportowe w ciągu wielu lat swego istnienia „wyhodowało” sobie swoje gwiazdy. Niektóre z tych gwiazd jednak przerosły nie tylko swoje środowisko ale nawet epokę. Szkoda, że czasami takie gwiazdy tak szybko i nieoczekiwanie znikają nam z oczu.

Amerykańska kultura ma to do siebie, że w teoretycznie bardzo łatwy sposób potrafi wykreować w swoim własnym środowisku prawdziwych liderów. Ludzi, którzy wybijają się ponad średnią i są niejako przewodnikami i wizytówkami zarazem swego środowiska. W wielu przypadkach jest to efekt zwykłego marketingu, ale czasami po prostu dana osoba jest na swój sposób wybitna i wyjątkowa, że typowy marketing nie jest aż tak bardzo potrzebny.

Dave Mirra 2

Takim kimś na przestrzeni lat stał się Dave Mirra. Człowiek legenda sportów ekstremalnych, a przede wszystkim jazdy na rowerze BMX. Jego imię jest wymieniane jednym tchem tuż obok Tony’ego Hawka czy też braci Yasutoko. Wszystko bowiem dlatego, że jest on zdobywcą ponad 20 medali z różnego rodzaju kruszcu wywalczonych na największej światowej imprezie tego typu czyli X-Games. Oprócz tego dzięki swojej pasji do jazdy na różnego rodzaju kołach, brał on udział w rajdach samochodowych. Był on też na tyle charyzmatyczną postacią, że został twarzą dwóch gier komputerowych firmowanych jego nazwiskiem i jego osobą.

Niestety, kilka dni temu okazało się, że jego życie wbrew pozorom to nie bajka. Wszystko to za sprawą wiadomości jaka obiegła świat informującej o niespodziewanej śmierci bohatera. Gdy zobaczyłem ją po raz pierwszy to w pierwszym odruchu pomyślałem, że ów człowiek zginął w wyniku jakiegoś wypadku czy to na rowerze, czy to jadąc samochodem. Jak się jednak okazało zgon nastąpił w wyniku samobójczego postrzału w głowę głównego bohatera.

Dave Mirra 1

W takiej też chwili od razu do głowy przychodzi mnóstwo pytań na które pewnie nawet jego najbliżsi nie znają odpowiedzi. A trzeba wiedzieć, że Dave Mirra miał dla kogo żyć ponieważ pozostawił na tym świecie żonę oraz dwie córki. Jak się jednak okazało, nie był to wystarczający dla niego powód aby odpuścić sobie pomysł tak strasznego zakończenia życia. Oprócz tego świat sportów ekstremalnych także stracił kogoś niezwykle ważnego. Kogoś kto pomimo już 41 lat życia w dalszym ciągu wyznaczał trendy i pokazywał, przynajmniej pozornie, że można robić w życiu to co się lubi i czerpać z tego masę frajdy. Z drugiej jednak strony ta cała historia może mieć drugie dno z morałem w postaci tego, że każdy sukces ma swoją cenę. Szkoda tylko, że czasami jest ona tak duża i że trzeba ją spłacić tak szybko…