fbpx
Foto & VideoO wszystkim

Uśmiech ponad wszystko

dodany przezKamil Timoszuk 7 marca 2019 0 Komentarzy

Czy my jak Polacy jesteśmy szczęśliwymi ludźmi? Ogólnie rzecz biorąc powiedziałbym że tak. Jednak z jakiegoś powodu nie okazujemy tego. Nie uśmiechamy się do siebie. I może właśnie dlatego takie osoby jak dzisiejsza bohaterka tekstu jest tak bardzo pozytywna i kolorowa.

O tym, że osoby którym chciałbym zrobić jakieś zdjęcie spotykam w różnych miejscach i sytuacjach pisałem już nie raz. Czasami są to sytuacje oczywiste, które się po prostu przydarzają. Czasami zaś specjalnie je prowokuję nie mając na początku żadnej pewności, że druga osoba będzie chciała mi, a finalnie myślę, że też trochę i sobie pomóc. Nauczyłem się jednak już jakiś czas temu prostej ale jakże zajebistej zasady. Prawidła, które po prostu mówi o tym, że dopóki czegoś nie spróbujesz to nie wiesz co z tego finalnie wyniknie. Tobie może się wiele rzeczy wydawać albo możesz coś przeczuwać, ale stuprocentowej pewności nie możesz mieć nigdy.

I ja takowej nie miałem kiedy napisałem do Magdy, dzisiejszej bohaterki. Młodej dziewczyny z jednej strony dla mnie osobiście kompletnie obcej i anonimowej, a z drugiej widywanej bardzo regularnie. Okoliczności w jakich zwróciła ona moją uwagę były dość prozaiczne. Dokładniej rzecz biorąc był to mecze Jagiellonii Białystok. Magda na takich meczach pełni rolę cheerleaderki. Jak pewnie większości z was wiadomo, zadaniem takich dziewczyny na meczach jest przede wszystkim taniec okraszony uśmiechem. I o ten kurde uśmiech tutaj chodzi 🙂

Bo przeglądając fotki z meczów wszystkie z tańczących dziewczyn się uśmiechają. Jednak Magda moim zdaniem robi to po prostu… BARDZIEJ, szczerzej. I to był dla mnie impuls jaki zapoczątkował myśl o tym, żeby umówić się z Magdą na trochę inne zdjęcia niż te „nasze” typowe ze stadionu. Jak pomyślałem tak zrobiłem – napisałem. I wtedy też dotarła do mnie szybka myśl jak to może wyglądać z boku – kilkanaście lat starszy facet zaprasza młodą dziewczynę na zdjęcia w dość specyficzne miejsce. No sami przyznacie, że nie brzmi to dobrze nawet jeśli napiszę, że miałem tylko czyste intencje 😉 Poza tym też nie bylem do końca przekonany czy to po prostu wypali i zgra się tak jak oboje byśmy pewnie chcieli. Postawiłem jednak przed Magdą od samego początku sprawę jasno i to ona decydowała czy próbujemy to robić czy nie. O dziwo zgodziła się 😉

W wyniku tego spędziliśmy razem około dwóch godzin, kiedy to oboje mieliśmy się okazje się lepiej poznać. To natomiast uważam, że bardzo często decyduje o tym jak finalnie wychodzą zdjęcia. Chemia pomiędzy osobą przed aparatem, a tą która stoi za nim, jest często kluczowa. A dzięki bardzo otwartemu, pozytywnemu i zarazem kreatywnemu nastawieniu Magdy – to musiało się po prostu udać. Oczywiście, nie wszystkie zdjęcia tym razem wyszły wybitne, ale też przy wielu z nich moim zdaniem nie ma większego wstydu. Dlatego też zapraszam do oglądania małej galerii pod spodem 🙂

No i jak tam wasze wrażenia? 😉

Sama zainteresowana zapytana po zdjęciach o swoje wrażenia napisała mi coś takiego:

Gdy otrzymałam propozycję sesji momentalnie w głowie pojawiło się wiele myśli na raz. Ogromna radość, że to mi przypadł ten zaszczyt, a zarazem strach przed takim pomysłem… 😉

Kamila kojarzyłam z meczy Jagiellonii, gdzie z wielkim zaangażowaniem śledził z obiektywem każdy ruch na stadionie. Widząc efekty tej pracy, nie miałam wątpliwości, że wyniki współpracy mogą być owocne.

Również tak i się stało. Profesjonalne podejście, przygotowanie jak i luźna atmosfera zagrzebały stres, który jeszcze tam gdzieś siedział, a po którym na zdjęciach… ani śladu! Śmiałam się w stronę aparatu, jak dziecko. Efekt końcowy? Efekt wow!

Podsumowując. Fantastyczna przygoda, podniesienie swoich umiejętności ale co najważniejsze świetna zabawa. Dziękuję Kamil!

W sumie to w tym miejscu podziękować muszę ja. Zarówno dla Magdy jak i wszystkich innych osób, które chcą i często mi pomagają w różny sposób w temacie zdjęć. Dzięki temu niemal każdy, nawet najbardziej wykręcony pomysł jaki tylko trafi do mojej głowy przestaje być absurdalny. Zresztą Magda jest też dobrym przykładem, że na naszym pierwszym fotograficznym spotkaniu się nie skończyło. Magda była też częścią mojego pomysłu z koszulkami NBA.

Dlatego na koniec mogę tylko polecić tą dziewczynę jako kogoś z kim można pobawić się fotograficznie. Z jedną małą uwagą – trzeba być po prostu OK wobec dziewczyny. Bo jeśli się dowiem, że ktoś taki nie był, to już niech będzie o to spokojny, że go znajdę 😉