fbpx
CrossFitFoto & VideoO wszystkim

USA kontra reszta świata

dodany przezKamil Timoszuk 8 listopada 2014 8 komentarzy

Istnieje wiele dziedzin naszego życia, w których Stany Zjednoczone są prawdziwym potentatem. Jedną z takich dziedzin jest niewątpliwie CrossFit. Reszta świata jednak nie próżnuje i stara się jak tylko może dogonić swoich rywali z Ameryki Północnej i udowodnić im, że nie mają oni monopolu na wygrywanie. A najlepszym sposobem na zrobienie tego są oficjalne zawody.

W roku ubiegłym na crossfitowej mapie największych światowych zawodów zadebiutowała po raz drugi odbyła się impreza o nazwie CrossFit Invitational. W ramach tej drużynowej rywalizacji, na specjalnie przygotowanej arenie na lotnisku w Berlinie, rywalizowały ze sobą ekipy USA oraz reszty świata. Ku zaskoczeniu wielu, zawody te rzutem na taśmę wygrał zespół, który nie miał w swoim składzie Richa Froninga 😉

Już wtedy było niemal pewne, że zawody, które miały być na samym swoim początku w 2012 roku, próbą tego typu drużynowej rywalizacji, będą miały ciąg dalszy. USA nie mogło sobie pozwolić na to, aby nie mieć szansy na rewanż. I w wyniku tego, już jutro Stany Zjednoczone ponownie staną do walki o odzyskanie prymatu na świecie. Sami zawodnicy, już od dawna deklarują to, że są gotowi!

W przeciwieństwie jednak do roku poprzedniego, naprzeciwko nich stanie nie jeden zespół złożony z najlepszych zawodników z reszty świata, a trzy pochodzące z innych krajów i kontynentów. Jest to niewątpliwa gratka dla fanów CrossFitu, którzy będą mieli znacznie większy wybór do tego, komu będą kibicować. Do wyboru pozostały im trzy zespoły – Kanady, Australii oraz Europy.

W wielu miejscach internetu można przeczytać, że cała ta misja odzyskaniu oficjalnego prymatu na świecie nazywana jest w USA „Redemption” czyli odkupienie. Droga do tego odkupienia jednak nie będzie prosta. I to nie tylko ze względu na to, że rywale nie będą chcieli do tego dopuścić. O sukces w CrossFit Invitational nie będzie proste też dlatego, że nad poszczególnymi WOD-ami, z jakimi będą mierzyć się zawodnicy, czuwa jak zwykle Dave Castro. Człowiek, który lubi nie tylko zaskakiwać, ale także lubi to, kiedy innym jest ciężko. Połączenie tych dwóch cech na pewno da to, że zawodnicy zmierzą się w kilku bardzo ciekawych konkurencjach.

My zaś czyli kibice, będziemy mogli to śledzić za pomocą transmisji na oficjalnym kanale YouTube CrossFit. Ta zaś rozpocznie się już jutro czyli w nocy z niedzieli na poniedziałek o godzinie 1. Innymi słowy, nic nie stoi na przeszkodzie, no może poza trochę przykrą dla nas porą, aby obejrzeć z przyjemnością to jak męczą się inni 😉