CrossFitO wszystkimZawody & Eventy

TOP 10 crossfitowych imprez 2018

dodany przezKamil Timoszuk 7 stycznia 2019 0 Komentarzy

Wraz z początkiem 2019 roku przyszedł czas aby wykonać coś, co robię już czwarty rok z rzędu. Aż sam się sobie dziwię, że tak szybko to wszystko minęło. Z drugiej jednak strony wiem, że kilku z was na to czeka, a więc do dzieła!

Od ponad już 4 lat jeżdżę po naszym kraju, po różnych crossfitowych imprezach. Imprezach, które często wpisały się już na stałe do obrazu polskiego środowiska CrossFit. Jednak co roku pojawiają się nowe tego typu eventy, które bardzo często warto odwiedzić – i jako kibic, i jako zawodnik. Zacznijmy jednak od przypomnienia tego, jak wyglądało to w latach poprzednich. A działo się, oj działo! 🙂

2015 (PODSUMOWANIE)

2016 (PODSUMOWANIE)

2017 (PODSUMOWANIE)

Dziś natomiast przedstawię wam swoje subiektywne podsumowanie roku 2018. Roku w którym jeździłem stosunkowo mało. Na pewno mniej niż w 2017 czy nawet w 2016. Spowodowane to było kilkoma różnymi czynnikami. Głównie tym, że w 2018 skupiłem swoje siły i zasoby na kilku innych tematach poza CrossFitem. Przez to czasami po prostu brakowało mi już czasu, energii oraz finansów aby pojawić się wszędzie tam gdzie bym chciał. Poza tym mając już pewne doświadczenie w tym temacie to wiem, że jest też grupa imprez, która pomimo upływu lat się po prostu nie zmienia. A jeśli mam wybór pojechania właśnie na taki event, lub zrobienia w tym czasie czegoś innego, co jest nie mniej ciekawe lub rozwijające, to w tym roku często mój wybór padał właśnie na to drugie.

Nie mniej jednak gdy układałem tegoroczną listę najlepszych moim zdaniem imprez, to po skończeniu tego i tak mam wrażenie, że i tak na czołowych miejscach znalazły się tam eventy, które tam powinny być. Zawody te by tam nawet zostały gdybym zobaczył w minionym roku wszystko co było do zobaczenia. Inna kolejność być może by była na miejscach w okolicy od 9 do 5 miejsca, ale resztę byłoby ciężko ruszyć.

Jeśli się z tym nie zgadzacie to śmiało piszcie o tym w komentarzach. Najpierw jednak sprawdźcie jak wygląda mój tegoroczny ranking. Do tego też zachęcam do klikania w galerię z danej imprezy, gdzie na portalu FiFot.pl możecie nabyć swoje lub swoich bliskich zdjęcia w jakości do wydruku. Z  kodem KT2018 dostaniecie też 25% zniżki za swoje zamówienie! A więc do dzieła!

Miejsce 10

Wewnętrzne imprezy Battle Of Mokotów vol. 4, Fitness Battle Team (RELACJA), EMC Throwdown vol. 5 (RELACJA)

Niezmiennie od lat, moje zestawienie otwierają imprezy klubowe. Sól rywalizacji crossfitowej, od której wiele osób zaczyna swoją przygodę z rywalizacją w trochę innej formie. Bo zawody klubowe to często czas i miejsce, kiedy można poznać siebie z nowej, jeszcze nieznanej strony. Kiedy można się docisnąć w sposób zdecydowanie mocniejszy aniżeli na zwykłym treningu. A jeśli komuś ta forma przypada do gustu i umiejętności pozwalają, to wtedy śmiało można zaczynać poszukiwanie imprezy gdzieś w Polsce. Z ubiegłorocznych imprez boxowych, najbardziej pozostanie mi w pamięci ta z warszawskiej ELEKTROMOCY, która pomimo upływu lat nie traci na swoim rozmachu i atrakcyjności. Nie przez przypadek zależało mi na też na tym, aby to podczas EMC Throwdown vol. 5 została po raz pierwszy przyznana moja nagroda na zawodach klubowych. Jak pokazało później samo życie – był to wybór zdecydowanie trafny.

GALERIE ZDJĘĆ

BATTLE OF MOKOTÓW | FITNESS BATTLE TEAM | EMC THROWDOWN vol. 5


Miejsce 9

Zostań CrossFitowym Psubratem vol. 2 (RELACJA)

W ubiegłych latach imprezy charytatywne lub te odbiegające w jakiś sposób od standardowych zawodów, miały swoje oddzielne wyróżnienie. W tym roku jedna z takich imprez trafia do ogólnej klasyfikacji. I jest to swoista kontynuacja eventu, który przy pomocy crossfitowego środowiska ma na celu polepszyć życie psiaków. Pierwsza edycja Zostań Crossfitowym Psubratem miała miejsce w nieistniejącym już warszawskim boxie CrossFit Wilanów. W tym roku impreza odbyła się w krakowskim CrossFit Lea. Miejscu do którego zjechali się tacy zawodnicy i zawodniczki jak Gabi Migała, Maria Kurzawa, Bronek Olenkowicz czy też Bartek Lipka. Zmierzyli się oni w kilku workoutach z mniej znanymi ale równie zaciętymi i walczącymi o każdy rep osobami. Wszystko to aby z jednej strony się samemu dobrze pobawić, a z drugiej też stworzyć fajną atmosferę, która finalnie pomoże w zebraniu większej sumy pieniędzy dla psiaków. I ten ostatni element tej układanki ponownie się udał, ponieważ w tym roku zebrano ponad 4 i pół tysiąca złotych, 100 kilogramów dobrej jakości karmy oraz masę innych zabawek czy upominków z jakich będą korzystać podopieczni w schronisku.

GALERIA ZDJĘĆ Z ZOSTAŃ CROSSFITOWYM PSUBRATEM vol. 2


Miejsce 8

Calisia Games (RELACJA)

Zawody w których rywalizują ze sobą boxy to nie jest temat nowy. Nawet jeszcze w tym zestawieniu pojawi się taka impreza. W przypadku Calisia Games miałem do czynienia ze spontanicznymi lokalnymi zawodami w Kaliszu pomiędzy CrossBox Calisia, a CF Last Angels Beach. Zawody może i kameralne, ale bardzo sprawnie przeprowadzone. Widać było tu jednak doświadczenie jakie główny organizator czyli Marcin Kulcenty wyniósł z rywalizacji na różnych imprezach jako zawodnik. Teraz pałeczka organizacji ewentualnego rewanżowego pojedynku leży po stronie boxa z Ostrowa Wielkopolskiego.

GALERIA ZDJĘĆ Z CALISIA GAMES


Miejsce 7

LOGinLAB FIWE (RELACJA)

Imprezy LOGinLAB już na stałe wpisały się w kalendarz polskich eventów crossfitowych. Wersja jaką możemy oglądać na warszawskich targach FIWE, jest to wersja mniej rozbudowana w stosunku do tego co ma miejsce w Krotoszynie. Czy to jednak wada? Zawody na tego typu imprezach mają swój specyficzny klimat, który nie każdemu musi pasować. W 2018 roku jednak impreza w Warszawie należała do tych całkiem przyjemnych. Dlaczego? Bo była zrobiona z głową, a nie na zasadzie „im więcej tym lepiej”. Do tego położenie samego eventu w hali na uboczu tego całego targowego zgiełku w oparach testosteronu i absurdu, też wyszło samej imprezie na plus.

GALERIA ZDJĘĆ Z LOGinLAB FIWE


Miejsce 6

Adrenaline Team Challenge vol. 3 (RELACJA)

Adrenaline Team Challenge jest dobrym przykładem na to, że ciekawa impreza crossfitowa nie musi wcale odbywać się w wielkim mieście, ani rozgrywać się na 7 arenach, by cyklicznie przyciągać do siebie. Na początku ubiegłego roku miałem okazję być na edycji numer 3. I dzięki temu mogę tylko potwierdzić, że jeśli ktoś ma ochotę sprawdzić się w rywalizacji zespołowej, a do tego zgarnąć jakieś fajne nagrody, to Grudziądz jest do tego dobrym miejscem. W 2019 będzie do tego kolejna okazja, bo już na początku lutego odbędzie się 5 edycja ATC.

GALERIA ZDJĘĆ Z ADRENALINE TEAM CHALLENGE vol. 3


Miejsce 5

Central Cross Combat (RELACJA)

Central Cross Combat to zawody które z czystym sumieniem mogę nazwać największym imprezowym zaskoczeniem 2018 roku. Maciej Barański wcielił w życie swój pomysł stworzenia eventu dokładnie uszytego na miarę. Na miarę potrzeb szeroko rozumianego środowiska i swoich aktualnych możliwości. Zawody odbyły się na hali sportowej w Wieluniu, co na pewno posłużyło tylko na plus samej imprezie. Przemyślane workuty, bardzo dobre nagrody i ten świetny klimat jaki udało się stworzyć wokół całego eventu, po prostu zrobił kapitalną robotę. Nic więc dziwnego, że niemal każdy kto był w Wieluniu w 2018 roku, to z całą stanowczością stwierdzał, że chce tam wrócić w 2019. Ja w sumie też bym tam wrócił, choćby w celu zobaczenia, czy przypadkiem Central Cross Combat nie zasługuje na wyższą pozycję w rankingu za rok.

GALERIA ZDJĘĆ Z CENTRAL CROSS COMBAT


Miejsce 4

Battle Of Europe (RELACJA)

Battle Of Europe była jedną z tych imprez, której niezobaczenia w 2017 roku żałowałem chyba najbardziej. I to pomimo tego, że słyszałem o evencie tym bardzo skrajne opinie. A może to właśnie tak różniące się od siebie zdania jeszcze bardziej podsycały moją ciekawość? Dlatego cieszę się, że w minionym roku już tam dotarłem. Czy z Zielonej Góry przywiozłem fajne wrażenia? Bardziej określiłbym je jako mieszane. Bo samej organizacji imprezy zarzucić niczego nie można. Niemal wszystko co działo się na świetnej zielonogórskiej hali było dopięte na ostatni guzik. Wszyscy od organizatorów i obsługi zaczynając, a na samych zawodnikach kończąc chodzili niemal jak w zegarku. Do Zielonej Góry sprowadzono też masę wszelkiej maści sprzętu z wielkim rigiem na czele. Czy zostało to jednak w pełni wykorzystane? Chyba nie do końca, biorąc pod uwagę, że zawodnicy wykonywali praktycznie wszystkie workouty w jednym miejscu. A to przez to, że nie było możliwości wykorzystania całej przygotowanej areny. Oglądając to przez dwa dni, stawało się to już momentami nudne. Tym bardziej jeśli w wielu kategoriach wiedziało się praktycznie od samego początku kto wygra. To jednak oczywiście nie jest wina ani organizatorów, ani tym bardziej zawodników czy zawodniczek, którzy po prostu wykonywali swoją robotę. Ja natomiast z Zielonej Góry zapamiętam głównie obrazek pustych trybun, które w takiej hali po prostu straszyły – zarówno na żywo, jak i w internetowej transmisji. Nie lubię bowiem, kiedy widowisko sportowe nie budzi we mnie kompletnie żadnych emocji.

GALERIA ZDJĘĆ Z BATTLE OF EUROPE vol. 2


Miejsce 3

3City Box Battle (RELACJA)

Co roku większe, co roku lepsze – Tak mogę napisać z całą stanowczością o nadmorskiej imprezie 3City Box Battle. Starciu pomiędzy nadmorskimi boxami, które drugi rok z rzędu wyzwoliło masę emocji i przyniosło wiele fajnych wrażeń. Marcin Biliński i Krzysztof Ruciński po pierwszej imprezie w 2017 roku, przy kolejnej edycji poszli o krok dalej. Dzięki paru zmianom i rozszerzeniom, bardzo dobrą imprezę zamienili w imprezę świetną. Rozszerzono na pewno zakres boxów jakie mogły wystawić swoją reprezentację na tych zawodach. Do tego też dodano jeden dzień rywalizacji więcej, a przez doszła też nowa świetna lokalizacja w postaci klifu, plaży oraz morza w Gdyni. Drugiego dnia wykorzystano po raz kolejny kompleks Gdyńskiego Centrum Sportu, czyli halę wraz z przylegającymi jej boiskami. Marcin z Krzyśkiem zadbali też o to aby kolejne workouty były tak samo wymagające od zawodników, jak i dające satysfakcję ze śledzenia wszystkim zebranym na imprezie kibicom. I tak sobie teraz myślę, że jak układałem tegoroczną kolejność imprez, to przez chwilę wahałem się czy aby 3City Box Battle nie dać na niższym miejscu podium aniżeli imprezę z Zielonej Góry. Jednak gdy sięgnę głębiej do swojej pamięci, to doskonale czuję te emocje towarzyszące rywalizacji w Gdyni i te nawet kontrowersyjne według niektórych osób rozstrzygnięcia. To wszystko razem zebrane do kupy sprawia, że chce się tam wrócić choćby zaraz. A do tego progres pod wieloma względami między edycją 2017 a 2018 był widoczny gołym okiem. Tak więc miejsce numer 3 w tym rankingu jest całkowicie zapracowane i zasłużone.

GALERIA ZDJĘĆ Z 3CITY BOX BATTLE vol. 2


Miejsce 2

LOGinLAB 2018 (RELACJA)

LOGinLAB prosto z Krotoszynforni to już niemal klasyka gatunku crossfitowych imprez w Polsce. 3-dniowa rywalizacja w trzech lokalizacjach zapisała się na dobre w kalendarzu wielu osób. I OK, może nie wszystkim pasować tamtejsza forma czy sposób prowadzenia zawodów. Nie każdy musi lubić swoisty pośpiech w jakim prowadzona jest ta impreza. Ale fakty są takie, że nie ma drugiego takiego eventu, który jest robiony z takim rozmachem jak właśnie LOGinLAB. I coś czuję, że nie prędko jakiś kandydat do walki na tym polu powstanie. W 2018 roku w stosunku do roku poprzedzającego zaszła też jedna istotna zmiana, która tuż po ogłoszeniu nie wydawała mi się dobrym posunięciem. Mam tu na myśli zamianę tradycyjnej sobotniej rywalizacji w tartaku, na Night Show w Krotoszyńskiej hali. Po tym jak to zobaczyłem i przeżyłem ją na własnej skórze – muszę przyznać, że była to zmiana na plus. Głównie dlatego, że to nadało trochę wolniejszy ale nadal bardzo fajny rytm tej 3-dniowej rywalizacji. Po raz pierwszy też okazało się, że w Krotoszynforni też pada deszcz, co w ubiegłych latach się nie zdarzało 😉 A to, że po zawodach powstała trochę moim zdaniem sztuczna gównoburza w temacie nagród? To nie sprawia jednak tego, że wbrew temu co parę osób w pośpiechu i emocjach napisało, można tę imprezę skreślić. Powiem więcej, patrząc na to co się dzieje w tej chwili za moim oknem, i jednocześnie oglądając fotki z LOGinLAB 2018, to autentycznie aż chciałbym się tam teraz przenieść. Dlatego ja w 2019 najprawdopodobniej do Krotoszyna wrócę.

GALERIE ZDJĘĆ Z LOGinLAB 2018

DZIEŃ I | DZIEŃ II | DZIEŃ III


Miejsce 1

Medieval Games 2018 (RELACJA)

Król wrócił i ma się świetnie. Tak ewidentnie można napisać o drugiej edycji Medieval Games na zamku w Rynie. Po tym jak w 2017 roku Bronisław Olenkowicz, Łukasz Trzonkowski oraz Magda Dowgiałło zorganizowali event, który zdeklasował konkurencję, tak w 2018 potwierdzili swój poziom. W tych zawodach grało praktycznie wszystko. Fajne miejsce urozmaicone poprzez konkurencję na świeżym powietrzu. Kapitalnie zaprogramowane workouty, które i dobrze się oglądało – i jak przyznają zawodnicy – bardzo dobrze się robiło. Kapitalna rywalizacja drużynowa, która miała być pewnym eksperymentem, a okazała się prawdziwą wisienką na torcie. Masa ludzi z różnych zakątków kraju, którzy przewinęli się w ciągu trzech dni przez zamek i stworzyło klimat prawdziwego sportowego święta. A do tego nagrody dla zawodników, na które nie mieli raczej powodów do narzekania. Ja zaś bardziej prywatnie zapamiętam te trzy niesamowicie intensywne i pracowite dni w Rynie jako czas, kiedy razem z Pawłem Perkowskim sprawiliśmy że Medieval Games 2018 zostało najbardziej obfotografowaną crossfitową imprezą w kilkuletniej historii polskiego CrossFitu. Z 3-dniowej rywalizacji wypuściliśmy w świat niespełna 2 tysiące oficjalnych zdjęć, które do dziś widzę, że hulają po internetach i prywatnych kontach zawodników czy kibiców. I przed samą imprezą nie robiliśmy takiego założenia, ale w Rynie działo się tak wiele ciekawych rzeczy, że nie sposób było aby coś odpuścić albo świadomie przeoczyć. Dla mnie natomiast jest to tylko potwierdzenie, że Medieval Games jest w tym miejscu jakim jest całkowicie zasłużenie. A niebawem już trzecia edycja tej imprezy!

GALERIE ZDJĘĆ Z MEDIEVAL GAMES 2018

DZIEŃ I – CZĘŚĆ I | CZĘŚĆ II
DZIEŃ II – CZĘŚĆ I | CZĘŚĆ II
DZIEŃ III – CZĘŚĆ I | CZĘŚĆ II


I jak wam się podoba to zestawienie? Zmienilibyście jakąś kolejność, a może dodali jakąś imprezę kosztem tej która jest na tej liście?

Tu zadaję sam sobie pytanie czy w minionym roku odbyły się jeszcze jakieś imprezy, których nie zobaczenia mogę żałować. I tak, na pewno jest taka jedna, która z jednej strony w rankingu by się chyba nie znalazła, ale może w ramach wyjątku zostałaby na pewno wyróżniona. Mam tu bowiem na myśli ostatnie Regionalsy w historii, które odbyły się w Berlinie. Cholera mnie bierze do tej pory, jak tylko sobie pomyślę o tym, że przespałem czas w którym mogłem, a wręcz powinienem kupić bilety! Niestety wyjazdy do Kopenhagi, a już na pewno Madrytu, trochę uśpiły moją czujność. Tym samym nie będę mógł przyznać głównie przed samym sobą, że byłem na wszystkich europejskich Regionalsach w historii. Ale życiu nie można mieć wszystkiego, podobno 😉

A co z polskimi imprezami które mi umknęły w 2018 roku? Czy była wśród nich jakaś, która by mogła wbić się na moją listę i tym samym jakiś event z niej zepchnąć? W tym temacie z tyłu głowy kołaczą mi się takie eventy jak Battle Of The Machines, Test Sprawności, Wejher Cross Games, Toughness Test Toruń, Under The Bridge Championship czy też kultowa impreza Łódż Garage Games, która wyprowadziła się z miasta Łodzi pod Warszawę. Czy wśród tych zawodów są jednak takie, które dały nową jakość tej scenie, lub też wniosły coś takiego czego nigdy wcześniej albo nigdzie indziej nie było? Z tego co wiem to nie. Nie mogę tego jednak stwierdzić jednoznacznie, bazując jedynie na opiniach w internecie czy też nawet swoich zaufanych w tym temacie znajomych. Dlatego zdecydowanie bardziej wolę opierać się na własnych obserwacjach podczas tego typu wyjazdów.

A czy w 2019 roku takowe będą miały miejsce? Na pewno tak. A dokąd? To się jeszcze okaże. W pewnym stopniu zależy to też od samych organizatorów imprez, którzy będą mieli ochotę skorzystać z moich usług. Dlatego jeśli jesteś jedną z takich osób, i wiesz że w tym roku będziesz coś organizować to napisz, lub zadzwoń. Ja przedstawię ci swoją ofertę i jak to widzę, a ty zobaczysz czy to ci odpowiada. Z doświadczenia jednak wiem, że jest spora szansa na to, że się dogadamy w temacie 🙂 Zawsze możesz też sprawdzić zakładkę WSPÓŁPRACA na moim blogu, gdzie parę osób już wypowiedziało się na temat naszej współpracy. Może dla ciebie będzie to jakąś wskazówka?  😉

Poza tym coraz częściej myślę o tym aby ruszyć się trochę dalej, by podziałać szerzej niż do tej pory. Jest tyle fajnych crossfitowych imprez w Europie, że aż żal byłoby z tego nie korzystać. Tym bardziej, że sam CrossFit się zmienia, i przez swoje rewolucje zachęca do tego aby jeździć i oglądać. Czy ja się poddam temu trendowi? Nie mogę teraz tego stwierdzić z całą stanowczością. Głównie dlatego, że w moim życiu ostatnio dzieje się bardzo dużo fajnych rzeczy. Ale w tej sytuacji byłbym chyba zwykłym głupkiem jeśli bym na to zaczął narzekać 😉 Jednak z całą stanowczością ucieszyłbym się z tego, gdyby za 12 miesięcy tworząc kolejne podsumowanie mogło mi przyświecić hasło „Jak krosfity, to nie tylko w Polsce” 🙂